<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954</id><updated>2012-01-04T12:28:48.952-08:00</updated><title type='text'>Św. Matka Maravillas od Jezusa</title><subtitle type='html'>11 grudnia - wspomnienie liturgiczne św. Matki Maravillas</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>89</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7187398682088010645</id><published>2011-08-18T13:17:00.001-07:00</published><updated>2011-08-18T14:47:29.177-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - styczeń</title><content type='html'>1. Mamy tylko jedno życie, które szybko przemija, dlatego ważne jest tylko to, by dać je całkowicie Temu, który oddał nam życie swoje i tak odpowiedzieć na Jego miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Pozwól Dzieciątku wejść do twego serca, a gdy będziesz miała Je ze sobą cierpienie stanie ci się słodkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Jeśli oddacie się prawdziwie i całkowicie temu Dzieciątku, które narodziło się dla nas, odnajdziecie całe szczęście, jakiego pragniecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Pocieszajcie bardzo swą miłością i ofiarami Dzieciątko Jezus, zapominając o sobie, aby tylko On królował w tych wszystkich sercach, które należą do Niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Moje Dzieciątko jest tak dobre, tak pełne miłosierdzia i miłości… To najpiękniejszy z synów ludzkich!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Czy widziałaś kogoś podobnego Jemu? Jezus! Nasze Dzieciątko! Nasz Bóg!... I pomyśleć, że On żyje tak bardzo zjednoczony z nami i w nas, a my w Nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Chcę zawsze wierzyć w Jego miłosierdzie i Jego miłość do mojej biednej duszy, wierzyć ślepą wiarą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Jeśli służymy Mu prawdziwie i kochamy Go, to właśnie to jest świętość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Jakże komplikujemy świętość! A ona jest czymś bardzo prostym. To nic innego, jak ufne i pełne miłości oddanie się w ramiona Boga, z pragnieniem, by spełniać w każdej chwili to, czego – jak wierzmy – On chce, i wprowadzanie tego w czyn. Oczywiście, to kosztuje, ale w ten sposób wspaniale możemy dowieść Bogu naszej biedniutkiej miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Jedyną ważną rzeczą jest zadawalać Go i wypełniać Jego wolę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Największe szczęście na ziemi, którego nikt nie może nas pozbawić, polega na zjednoczeniu z Bogiem i wypełnianiu Jego woli kochając Go i służąc Jemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Jeśli On czegoś chce, choćby to było najbardziej przykre, już takim nie jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Sprawa ma się tak, że gdy pragniesz tylko Jego i myślisz jedynie o tym, jak Jego zadowolić, to wszystko gorzkie staje się słodkim, a niesmaczne smacznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Staraj się, aby Chrystus, nasze Dobro, z coraz większym upodobaniem mógł mieszkać w twoim sercu, co jest rzeczą łatwą, bo On daje nam do tego wszystko, co potrzebne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Pan zawsze daje duszy natchnienie, co powinna robić, jeśli tylko ona Go słucha, porzucając siebie samą, żyjąc tym jedynym pragnieniem, by Go zadowolić i spełniać Jego wolę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Twoje uświęcenie polega na tym, by przyjmować z całej duszy zawsze pełną miłości wolę Bożą, z radością i w pokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Wraz z oddaniem się Panu mamy już wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Gdy oddasz się Jemu prawdziwie, w jakże odmiennym świetle wszystko zobaczysz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Jak to jest, że im bardziej szukamy miłości u stworzeń, tym mniej jej znajdujemy, a gdy oddamy się choć trochę bardziej Bogu, mamy już wszystko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Jedynie koniecznym jest dać siebie Temu, który tak całkowicie oddał nam siebie, choć jego Dar jest tak bardzo odmienny od naszego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Zobaczymy, czy oddamy się Bogu prawdziwie, z każdym dniem coraz bardziej, aby pozwolić Mu czynić w naszym wnętrzu te wszystkie cuda, jakie On chce w nas zdziałać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Jaki dobry jest ten nasz Król i nie trzeba nic więcej, jak tylko oddać się Jemu, aby On działał i przekształcał, ogarniał i rozpalał, i czynił wszystko, wszystko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Gdy trwałam w skupieniu, spontanicznie zrodziły się we mnie te oto słowa: „Panie, cóż ja dla Ciebie uczyniłam”, i byłam bardzo zmieszana, wiedząc, że nie zdziałałam nic, nic, bo był to okrzyk, a nie pytanie. Wydało mi się wtedy, że natychmiast jasno odczułam, jakby z wielką miłością, taką odpowiedź: „Ty oddałaś Mi się cała zupełnie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Jeśli zapomnisz o sobie, wypełnisz się Nim, a gdy to osiągniesz, wszystko już będzie zrobione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Nawrócenie  św. Pawła jest dniem, który zawsze mnie zachwycał, dniem, w którym, mogłam się nawrócić. Teraz jednak już wiem, że nie mogę uczynić nic więcej, jak tylko rzucić się w ten żar miłości, który wszystko oczyszcza, a którym jest Serce Jezusa – naszego Dobra. Inaczej się nie nawrócę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Gdybyście tylko wiedzieli, kim jest Pan i jakie to szczęście wszystko dla Niego pozostawić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Aby zrozumieć, czy zdać sobie sprawę z tego, jak kocha nas Pan, trzeba Go miłować, bo ten, kto nie kocha, nie może wierzyć w Jego miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Prawdą jest, że miłość Pana do dusz nie ma granic. Niech taką będzie również i nasza miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Skoro urodziłaś się, by umrzeć z miłości, czy ważne jest wszystko inne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Zrozumiałam, że Pan chce, abym była bardzo delikatna w miłości bliźniego i cała się jej oddała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. Gdy pomyśli się o tym, że Pan powiedział: „Moją rozkoszą jest przebywać z synami ludzkimi”, nie można już niczego innego pragnąć z całej duszy, jak tylko czynienia wszystkiego, co tylko możliwe, aby dać tę rozkosz Jego najukochańszemu Sercu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W: „Każdy dzień w ramionach Boga. Myśli św. Maravillas od Jezusa”, FLOS CARMELI, Wydawnictwo Warszawskiej Prowincji Karmelitów Bosych, ul. Działowa 25, 61-747 Poznań, tel. (61) 856-08-34; faks (61) 856-09-47, www.floscarmeli.pl, email: wydawnictwo@floscarmeli.poznan.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7187398682088010645?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7187398682088010645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-styczen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7187398682088010645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7187398682088010645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-styczen.html' title='Myśli św. Maravillas - styczeń'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8888567496960564100</id><published>2011-08-18T13:16:00.007-07:00</published><updated>2011-08-18T14:09:28.181-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - luty</title><content type='html'>1. To takie bolesne, gdy pomyśli się, że tylu, tylu ludzi nie kocha Boga i Jemu nie służy, lub, by lepiej powiedzieć, nie służymy Mu tak, jak powinniśmy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Bóg stał się Dzieciątkiem, aby umrzeć za ludzi i dać im siebie za wzór oraz otworzyć nam bramy nieba. Doprawdy, przez całe życie można adorować to niewysłowione misterium.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. W tym zapomnieniu wewnętrznym i zewnętrznym zawarta jest cała świętość, ale to tak bardzo nas kosztuje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Nie można pozwolić, by ciernie, które ranią nasze serce, raniły także Serce Pana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Mamy wynagradzać naszą wiernością i miłością tak wiele, wiele zniewag, których właśnie od swoich najbliższych doznaje Bóg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Co cię powstrzymuje? Co kochasz? Czego szukasz? Czego oczekujesz? Ofiaruje się na każde poświęcenie, każde cierpienie z miłości do twojego Chrystusa, który z miłości do ciebie przed niczym się nie cofnął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Wszyscy mamy dobre i szczere pragnienia, brakuje nam tylko wytrwałości i wysiłku, aby je doprowadzić do skutku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Wieniec zwycięstwa otrzymują nie ci, którzy zaczynają, lecz ci, którzy wytrwali aż do końca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Jeśli Pan nie da ci łaski męczeństwa, któż ci zabroni oddawać swe życie w każdej chwili z wielką radością, z miłości do twego Pana?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. To takie szczęście należeć do Boga!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Jakie szczęście można porównać z tym, że Pan wziął w posiadanie nasze dusze, by w nich królować!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Te małe cierpienia, jakie On z taką miłością nam zsyła, są nie po to, aby pozbawić nas naszej radości, lecz aby ją jeszcze bardziej powiększyć, bo przybliżają nas do Niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Ufaj Panu, który z tak bezgraniczną miłością cię powołuje, a w Nim odnajdziesz wszystko, czego twe serce mogłoby zapragnąć, prawdziwe szczęście, a nie to złudne, które ofiaruje nam świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. W całkowitym oddaniu się Bogu i w wypełnianiu Jego woli zawiera się prawdziwe i jedyne szczęście, nawet już tutaj, na ziemi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Prawdziwe szczęście w niebie i na ziemi polega na miłowaniu Boga i służeniu z całego serca Temu, który tak bardzo nas umiłował.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Pan troszczy się o mnie. Czy może więc coś mi nie odpowiadać, cokolwiek by się zdarzyło?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Jakie to szczęście, że nasz Chrystus już więcej nie umiera, On nie może nas opuścić, czy od nas odejść!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Skoro nic i nikt nie może nas odłączyć od miłości Chrystusa, zawsze możemy być szczęśliwe. Niech się dzieje, co chce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Nic nas nie może pozbawić tego szczęścia, że należymy do Boga i pozostajemy w Jego rękach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Jaki pokój daje świadomość, że dzieje się tylko to, czego Pan chce!~&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. To szczęście być niczym, aby On był we mnie wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Zobacz, jak Pan szuka maluczkich i pokornych, bądź taką z całego serca, aby dojść do głębokiego zjednoczenia z Nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Żadna cnota nie może istnieć bez pokory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Wydaje mi się czymś bardzo dziwnym, gdy osoba rozmiłowana w Panu nie pragnie tego, co najpokorniejsze, tak jak On tego pragnął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Rozmiłuj się w tym, by być niczym, być nieużyteczną i uważać siebie za nic, bo w tym odnajdziesz ogromne szczęście; obejmij Jego, zanurz się w Nim, naśladuj Go i tak przeżywaj tych parę dni życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Gdy upadniesz, podnieś się natychmiast, proś Pana o przebaczenie i uciekaj się do Jego zasług, bo On gładzi grzech świata, i zacznij od nowa. Gdyby On się nie podniósł, gdy upadł pod krzyżem, co by się z nami stało?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Jak piękne jest posłuszeństwo! Jaki pokój i bezpieczeństwo pozostawia ono w duszy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Biedne są dusze, które uciekają od Tego, który tak bardzo je kocha i gorąco pragnie ich dobra!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Niech twoja dusza będzie zawsze ogrodem zamkniętym, żyj tam z Chrystusem ukrzyżowanym. Wszystko niech będzie dla Niego – owoce i kwiaty – na dowód tego, że On jest twą jedyną miłością. Abyś już nie ty żyła, lecz Chrystus w tobie.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8888567496960564100?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8888567496960564100/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-luty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8888567496960564100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8888567496960564100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-luty.html' title='Myśli św. Maravillas - luty'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7863753913384386376</id><published>2011-08-18T13:16:00.003-07:00</published><updated>2011-08-18T14:46:42.858-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - marzec</title><content type='html'>1. Krzyż jest skarbem, którego nie chce nas pozbawić ten nasz Król, bo On dobrze zna jego wartość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Ile skarbów zawiera w sobie błogosławiony Krzyż!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Drogą do uświęcenia siebie jest święta tajemnica Krzyża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. To właśnie na krzyżu dochodzi się do największego zjednoczenia z Chrystusem, naszym Dobrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Jakże będziemy błogosławić w przyszłym życiu błogosławiony Krzyż!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Jeśli czegoś będziemy mogły żałować w niebie, to myślę, że tego, iż nie miałyśmy więcej krzyżów, tutaj, na ziemi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Błogosławiony Krzyżu! W niebie ujrzymy pełną miłości Boża Opatrzność, która zsyła nam krzyż, chociaż tutaj tego nie rozumiemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. I pomyśleć, że trudy tego życia pozwolą nam bardziej poznawać Boga i goręcej Go miłować na zawsze, zawsze, zawsze. Błogosławiony Krzyżu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Pan, gdy chce, potrafi krzyżować. Tak, lecz z jaką miłością!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Nasz Ojciec, Święty Józef żył tylko dla Boga, zapomniany i nieznany przez ludzi. Nie chciał innej miłości, prócz Jezusowej, ani innego szczęścia, prócz pełnienia Jego woli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Patrz, jak Nasz Ojciec, św. Józef, powierzył się całkowicie rękom Boży, tak samo ty powierzaj siebie i bądź pewna Bożej miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12.Niech Nasz Ojciec, Święty Józef, sprawi, by twoja dusza była całą oddana miłości jego Jezusa i aby nie miała innego pragnienia i szczęścia, prócz tego, by z miłością powierzyć się temu, co On chce uczynić, ze spojrzeniem utkwionym w chwałę Bożą i zbawienie wielu dusz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Tak jak to było u Naszego Ojca, Świętego Józefa, niech Jezus będzie jedyną troską twego życia. Dla Niego pracuj, dla Niego się poświęcaj, Jemu ofiaruj całą miłość swego serca tak, jak On tego pragnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Nasz Ojciec, Święty Józef, został przez Boga wybrany, aby powierzone zostało Jego rękom, to, co największe i najdelikatniejsze: Najświętsza Maryja Panna, a z Nią dał mu swego Syna, Jezusa Chrystusa. Nasz Ojciec, Święty Józef, musiał wiele cierpieć, ale z jakim to czynił oddaniem i z jaką wspaniałomyślnością!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Święty Józef odczuwał całą swą niemoc wobec tajemnicy, jaką Bóg mu powierzył, lecz zaufał całkowicie Bogu, to była jego jedyna nadzieja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. W Nazarecie wszyscy żyli w zależności od Pana, myśląc o Nim, a Jezus pomagał swemu ojcu, św. Józefowi, w najuboższych zajęciach, i pomagał swej Matce w domowych obowiązkach. Wszyscy pracowali w ciszy i modlitwie, w jedności serce, we wzajemnej zależności. Nie mogę sobie wyobrazić, by w nazaretańskim domu było wiele rozmów; nie. I takie powinno być nasze życie: zadowalać Pana w najdrobniejszych rzeczach, jakie są w zasięgu naszej ręki, uświęcając się w tym zwyczajnym życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Niech Nasz Ojciec, Święty Józef, udzieli ci łaski, byś żyła, powierzając się z miłością kochającej nas Opatrzności Bożej. Któż może cię kochać i zabiegać o twoje dobro z taką miłością, z jaką Bóg ciebie kocha, i z taką mocą i dobrocią, z jaką On troszczy się o ciebie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Pan swoim życiem chciał nas nauczyć sztuki pokory, które człowiek uczy się z takim trudem. Naszym wzorem niech będzie św. Józef. Prośmy Go, aby nas nauczył żyć tylko dla Boga. Dusza, która tego prawdziwie pragnie, dusza, która we wszystkim jest wierna, choćby upadła, nie pozostanie bez nagrody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Niech nasz Ojciec, św. Józef, wypełni nas tą miłością, jaką darzył swoje Dzieciątko, niech nas nauczy rozmowy z Nim, zadowalania Go we wszystkim, „karmienia Go” duszami, które dla Niego zdobędziecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Nie lękaj się niczego, ponieważ jesteś w rękach Tego, który tak bardzo cię kocha i wszystko może. Dzieła Boże musza nosić swą pieczęć, którą jest krzyż, a kiedy On tego zechce, wszystkie trudności, choćby były bardzo wielkie, znikną jak piana na wodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Prawdziwym dobrem jest to, że nikt i nic nie może nas pozbawić obecności Pana w naszych sercach. A ponieważ: „Kto Boga posiadł, ma szczęścia zdrój. Bóg sam wystarcza”, tak więc nikt nie może nam odebrać naszego szczęścia, a dzisiaj z większym niż kiedykolwiek przekonaniem mówię, że odrobinka cierpienia jest tym, co najlepsze w tym życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Niech Bóg będzie błogosławiony, niech czyni z nami, czego pragnie, choćby to było we łzach i z sercem startym w proch, bo On na to zezwala. Gdy Bóg sprawia, że cierpimy mężnie, wtedy kosztuje to dużo mniej, niż gdy pozwala, byśmy czyniły to bez sił. On chciał tego doświadczyć w czasie modlitwy w Ogrodzie Oliwnym, aby dać nam przykład. On zawsze jest z nami, podtrzymując nas, umacniając i dodając odwagi i siły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Cierpieć w zjednoczeniu z Chrystusem, naszym Dobrem, to całkiem co innego niż cierpieć bez Niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. To, co cierpimy, przemija, ale to, co wycierpiałyśmy, pozostanie na zawsze. Jakiż to dowód miłości, że On, w swej łaskawości, prosi nas o ofiary dla Jego chwały, dla dusz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. W czasie tych Rekolekcji, podczas rozważania tajemnicy Zwiastowania, pozwolił mi Pan zrozumieć i umocnić się w tym, że trzeba starać się, aby był to w pełni „Dom Maryi”. Widzę dziś, że Pan czegoś pragnie, pewnej przemiany, zgodnie z duchem naszej świętej Matki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Pan dał nam do cierpienia dla Niego tylko trochę lat życia, choćby nie wiem, ile ich było, a do radowania się sobą całą wieczność, która nigdy, nigdy się nie skończy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Umrzeć lub cierpieć, a jeśli Pan będzie wolał to ostatnie: Amen. Alleluja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Gdy się pomyśli o tym, jaką wartość ma cierpienie złączone z zasługami Pana, dla wypróbowania naszej miłości i głębszego zjednoczenia z Nim, a także dla tych biednych dusz, wszystko by się dało, aby je dobrze wykorzystać i z serca dziękuje się za błogosławiony krzyż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Niech we wszystkim dzieje się to, czego Bóg chce, a On przyjmie te ofiary za nawrócenie dusz, które tak bardzo kocha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Chrystus, nasze Dobro, chce was mieć blisko siebie. Dajcie Mu wraz z ofiarami miłość, której odmawiają Mu Jego stworzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. Te małe ciernie, które On codziennie nam zsyła, są tak dobre dla naszego uświęcenia i zbliżenia nas do Niego! A jeśli upadamy z powodu naszej słabości lub nie przyjmujemy tych cierpień tak, jak byśmy chciały, to również to jest dla nas dobrem, bo widzimy, jakie jesteśmy słabe i całą nadzieję w Nim pokładamy. Jak wiele znaczy dla Pana – w tych czasach, w których żyjemy, gdzie tylu ludzi nie kocha Go ani nie zna – odnaleźć serca, które chcą Mu towarzyszyć i służyć z wielką wiernością i miłością.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7863753913384386376?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7863753913384386376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-marzec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7863753913384386376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7863753913384386376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-marzec.html' title='Myśli św. Maravillas - marzec'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2001139631635825765</id><published>2011-08-18T13:16:00.001-07:00</published><updated>2011-08-19T02:26:55.540-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - kwiecień</title><content type='html'>1. Czego więc możemy pragnąć prócz tego, by we wszystkim spełniała się Jego najgodniejsza uwielbienia wola, i być szczęśliwymi, że pozwala nam, choć trochę kosztować swojego krzyża?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Najlepszym, co ma w sobie to życie, jest możliwość cierpienia z Jezusem i dla Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Trzeba dać Chrystusowi nawet swą krew i życie, tak jak On dał je za nas. Jakiż On jest dobry!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Niech brzemię miłości będzie prawdziwie twoim, a ciężar ten niech cię doprowadzi, tak jak doprowadził Chrystusa, do zupełnego, najsłodszego szaleństwa krzyża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Gdy myślę o tym, że może być miłe Panu to, co wycierpi się w sercu, czy w ciele, i że mam tylko ty życie, aby to uczynić, rodzi się we mnie prawdziwy głód cierpienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Pan zna dobrze naszą nędzę, do której należy to, że upadamy, a do Jego miłosierdzia należy to, że nam przebacza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Muszę wiele pracować, bo jedynie moją nicość mogę ofiarować Jezusowi w dniu mojej Profesji. Ale jeśli to „nic” jest już, dzięki Jego nieskończonemu miłosierdziu, całe Jego, nie wątpię w to, że On przemieni je w coś, poprzez co będzie jaśniało jeszcze bardziej Jego miłosierdzie. Tymczasem ja pragnę Go bardzo miłować i wszystkiego od Niego oczekiwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Jak wielkie jest miłosierdzie Pana i ja do głębi pozwala ono dostrzec duszy, że On jest wszystkim, a ona niczym. Ale wszystko to z radością i nadzieją płynącą właśnie z tego faktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Co to będzie… widzieć i posiadać na zawsze naszego Boga. Zachwyca mnie, gdy słyszę w czasie Mszy św.: „Moje Ciało, które za was będzie wydane na odpuszczenie grzechów”. Czego możemy się lękać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Zrozumiałam bardziej niż kiedykolwiek i w inny sposób, coś z miłości Pana do ludzi, Jego miłosierdzia itd., i to, że ważna jest tylko Jego chwała i aby dusze oddały się Jego miłości. Gdy myślę o tym, co On wycierpiał, aby to osiągnąć, nie wiem, co się ze mną dzieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. On może oczyścić wszystkie nasze niewierności, wszystkie, które tylko zechce. Ale mimo to: Czy wierzysz, że Pan Ci wybaczał? Nie, córko, nie, nasz Bóg nie jest taki. On dla swych stworzeń jest cały miłością i miłosierdziem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Pan nie gardzi sercem skruszonym i uniżonym. Możesz być spokojna, a na wynagrodzenie miłuj Pana bardzo, bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. W mojej duszy nie powstawały jakieś słowa, lecz zrozumiałam pewne rzeczy, które sprawiały mi ogromną radość. Odczułam, czy zrozumiałam – nie wiem – potęgę Jego miłości względem mojej duszy, na sposób pełen ogromnej czułości i że wszystko to jest jedynie z Jego czystego miłosierdzia, z jakim ON od początku na mnie patrzy. Odczułam, że to miłosierdzie wtargnęło wszędzie i że mnie pokonało, że we mnie zatryumfowało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Unicestwiam się na widok tego, jak Pan za moją niewdzięczność odpłaca mi coraz to nowymi dobrodziejstwami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Ujrzałam siebie u stóp krzyża, nie wiem, jak to wyrazić. Był tam Pan. On wtedy nie cierpiał, bo odczuwałam wielką pociechę – a gdybym to sobie sama wyobraziła toby tak nie było – ale mogłam zrozumieć, co On wycierpiał dla dusz, Jego ogromną miłość i miłosierdzie dla wszystkich (wydawało mi się, że ta miłość i miłosierdzie się przenikały) i że trzeba tylko oddać siebie i pozwolić się z miłości ukrzyżować, pomimo własnej nędzy, i pozwolić, by On czynił to, co chce. Nie potrafię tego wyjaśnić, wiem tylko, że czułam pokój i bardzo wielką słodycz. Wydawało mi się, że wszystkie moje grzechy i nędze zatracają się w tej miłości i w Jego miłosierdziu, że są obmywane w tej krwi, i zrozumiałam, że nic nie mogę pojąć z ogromu tego wszystkiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Ile nędzy przeminęło…, ale Chrystus nie przemija!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Wszystko może nas zawieść! Wszystkie inne miłości pewnego dnia nas zawiodą, lecz miłość Jego Serca, nigdy nas nie zawiedzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Chrystus jest we wszystkim, jeśli ty jesteś z Nim. A jeśli we wszystkim szukasz Jego, we wszystkim Go znajdziesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Chrystus nas strzeże, a z Nim, czego się mamy lękać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Czy nie widzisz, jak Chrystus troszczy się nawet o najdrobniejsze szczegóły? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. „Kochaj Go bardzo, bo jest tego godzien”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Skoro On jest zadowolony, czego więcej możemy pragnąć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Nie wiem, czy wiecie, że Chrystus, nasze Dobro, jest najpiękniejszy spośród synów ludzkich, a my jesteśmy szalone, wszystkie szalone dla Niego. Znacie Go? Kochacie Go? Żyjecie z Nim?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Jaki dobry jest mój Chrystus, gdy daje i gdy odbiera i zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Pragnąć kochać najsłodszą miłość Jezusa, potrzebować tego bardziej niż powietrza do oddychania, wiedzieć, że On tego pragnie, oto prosi i tego oczekuje. To może doprowadzić do szaleństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Obyś coraz bardziej i bardziej rozmiłowała się w tym Bożym Słowie i Je naśladowała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Zakochałam się w Synu Maryi, i z każdym dniem, z każdą sekundą, On coraz bardziej mi się podoba. Kocham Go coraz bardziej i bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Jakim głupstwem jest wszystko, co Nim nie jest! I jak On sam zaspokaja, choć jest ukryty, wszystkie potrzeby duszy, którą stworzył dla siebie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Przypominam ci, czego Jezus od nas pragnie: miłości, pokory, poświęcenia i skupienia, czy też intymnego i pełnego miłości obcowania z Boskim Gościem naszej duszy, z żywym Jezusem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Jakie to szczęście, nie mieć nic, oprócz Chrystusa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. Kiedy rozważa się miłość Jezusa, Jego oddanie, ten sposób zbawienia nas, i Jego pragnienie naszej miłości, jakże się pragnie w tym naszym ubóstwie odpowiedzieć na to wszystko.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2001139631635825765?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2001139631635825765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-kwiecien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2001139631635825765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2001139631635825765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-kwiecien.html' title='Myśli św. Maravillas - kwiecień'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7594956725566780323</id><published>2011-08-18T13:15:00.007-07:00</published><updated>2011-08-19T04:56:15.978-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - maj</title><content type='html'>1. Niech nasz Ojciec, św. Józef, który ze szczególnym upodobaniem zechciał cię mieć dla siebie w Karmelu, uczy cię coraz bardziej i bardziej cnót, które On praktykował, abyś tak jak On zadowalała Chrystusa – Dobro nasze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Wszystko, co pochodzi od Najświętszej Dziewicy, posiada szczególny smak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Jakie to szczęście mieć Maryję za Matkę! Nie trać tak słodkiego towarzystwa, bo z Nią zawsze jest Jezus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Czego ci może brakować, moja córko, skoro masz taką Matkę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Nie zapominaj córko, że wszystko do nas przychodzi od Jezusa przez Maryję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Nie zaniechaj prosić naszą najsłodszą Matkę, by uczyniła cię taką, jak Ona chce ciebie mieć dla Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Oddaj się całkowicie Matce Bożej, która jest twoją Matką, aby pomogła ci wzrastać w miłości do swego Boskiego Syna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Wszędzie jest tak źle, tak źle, że myślę, iż powinniśmy być przygotowane, gdyż może Pan zechce udzielić nam tej przeogromnej łaski męczeństwa. On da nam wszelkie potrzebne siły, co do tego nie ma wątpliwości, tymczasem jednak trzeba się bardzo modlić do Najświętszej Panny, by ocaliła świat i by prawdziwie powrócił on do Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Jeśli chcesz zadowolić Maryję, kochaj Jej Boskiego Syna z całej duszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. W Niej zawsze odnajdziesz wszystko, czego potrzebuje twe serce, aby coraz bardziej i bardziej zjednoczyć się z Chrystusem, naszym Dobrem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Proś swą słodką Matkę, aby Ona uzyskała to dla ciebie, abyś kochała Jej Boskiego Syna tak, jak On chce być kochany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Ucz się od Serca swej Matki, jak się kocha Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Powierz się Jej całkowicie, a Ona cię nauczy, jak kochać Jej Syna… Obyś Go kochała do szaleństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Niech ta najsłodsza Matka cię błogosławi i zawsze strzeże, i uczy kochać Jezusa tak, jak Ona Go kochała. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Jeśli oddasz się Jej prawdziwie, Ona wypełni cię miłością do swego Syna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Błagamy za ten biedny świat, który tak się oddalił od Boga. W Maryi, naszej najsłodszej Marce, jest cała nasza nadzieja, że nie zginą te dusze, które tyle, tyle kosztowały Jej Boskiego Syna i Ją samą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Cała nadzieja jest w Najświętszej Pannie. Biedne dusze, które nie chcą korzystać z tak wielkiej miłości i tak wielkiego miłosierdzia! To sprawia wielki ból, lecz co się nas dotyczy, co za ufność, co za bezpieczeństwo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Co za szczęście mieć taką Orędowniczkę w naszej najsłodszej Matce!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Maryja jest twoją prawdziwą Matką, która cię nigdy nie pozostawi ani nikt nie może ci Jej odebrać… Niech Ona wypełnia twoje serce z każdym dniem coraz bardziej miłością do swojego Boskiego Syna i niech je przyozdobi cnotami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Najświętsza Panna nich ci da z tego, co jest Jej, aby cię przyozdobić, oczyścić, rozgrzać i wypełnić piękną wonią. Z tym, co jest Jej, a co należy już do ciebie, będziesz piękna. Wszystko inne nie jest ważne. Nie zaprzestawaj walki, a skoro On wszystko widzi i wie wszystko, co za radość! Trzeba, aby On był wszystkim, a ty niczym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Bądź tutaj na ziemi Jej bardzo oddaną córką, bo Ona jest dla ciebie bardzo oddaną Matką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Oddaj tej najsłodszej Matce swoje serce, aby Ona je przyozdobiła w sposób najmilszy Jej Synowi i tak On będzie miał w nim swe rozkosze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. W Niej masz wszystko, a Ona jest twoją, Matką. Czegóż, wiec dla ciebie nie uczyni?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Niech nasza najsłodsza Matka uczyni was takimi, jakimi chce, aby były Oblubienice Jej Boskiego Syna. Niech was wypełni tą miłością, wspaniałomyślnością, delikatnością i wiernością, jakiej Ona pragnie dla Niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Co ludzki język może powiedzieć o pięknie naszego Chrystusa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Niech będzie błogosławiony Bóg, który w ten sposób dał nam Swą Matkę za Matkę naszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Jak wielkie rzeczy czyni Bóg w duszach, które są Jemu wierne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Bądź wierna i odpowiadaj na miłość, z jaką On ciebie szczególnie upodobał sobie, miłując Go z każdą chwilą coraz bardziej i nie zatrzymując się przed żadną ofiarą, aby Mu tę miłość udowodnić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Patrz, jak bardzo Bóg nas umiłował, do tego stopnia, że nie chciał czekać na niebo, by zjednoczyć się z duszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Pragnęłabym, aby wszystko, wszystko jednakowo prowadziło mnie do Boga – niech się dzieje, co chce – do Boga, który jest moim życiem i moim wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. Miłość do Boga mierzy się miłością do bliźniego, a ona kradnie Serce Panu i … ludziom też.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7594956725566780323?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7594956725566780323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-maj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7594956725566780323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7594956725566780323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-maj.html' title='Myśli św. Maravillas - maj'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7928292677121061416</id><published>2011-08-18T13:15:00.003-07:00</published><updated>2011-08-19T06:29:36.367-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - czerwiec</title><content type='html'>&lt;br /&gt;1. Dzień mojej I Komunii św. był pełen szczęścia, rozmawiałam z Panem jedynie o moim gorącym pragnieniu, by nadeszła już ta chwila, gdy będę mogła być cała Jego w życiu zakonnym. Jest to dla mnie dzień pamiętny i pełen słodyczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Mamy Krew Chrystusa, którą Bóg przelał z pragnieniem, aby ona nas uświęcała, i która ma nieskończoną moc oczyszczania nas. Ten Skarb jest naszym i jeśli tylko troszkę się wysilimy – a On daje nam do tego łaskę – to mamy już wszystko, i komunia z Chrystusem, i z Ojcem, której On pragnie, staje się rzeczywistością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Każdego dnia otrzymujemy od Pana nieskończenie wiele łask. On pozostał tutaj w tabernakulum, abyśmy Go kochały, naśladowały, aby był nasza mocą i naszą pociechą. Aby Chrystus żył we mnie, a ja w Nim. Jakie jesteśmy szczęśliwe! Nikt nie może nam odebrać tego szczęścia, które nigdy nie zmaleje – oczywiście jeśli dusza jest wierna – i z każdym mijającym dniem jest coraz większe, natomiast w niebie będzie nieskończone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. To zstąpienie Pana do duszy w sakramencie Jego miłości jest czymś tak wielkim! Modlę się bardzo, abyście zawsze byli wierni drodze, na które On chce, abyście Mu służyli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Kiedy przystępowałam do Komunii, odczułam gorące, wielkie pragnienie, by zjednoczyć się z Panem. Gdy Go przyjęłam, nie czyniłam nic oprócz tego, że Go adorowałam, lecz dusza odczuwała ogromną radość z tej adoracji. Odczułam, że w czasie Komunii, posiadam Go prawdziwie, rzeczywiście. Wiara była tak żywa, że prawie nie była już wiarą. Niech Pan strawi i ogarnie płomieniem swej miłości i miłosierdzia całą moją nędzę. Chciałabym ją tam całą wrzucić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. W czasie Komunii św. zdarza mi się czasem i dziś również tak było, że w chwili, gdy idę, by ją przyjąć, wiara staje się bardzo żywa, ale pośród ciemności, a nie w inny sposób, tak że nie wiem, co robić… Ponadto […] czasem w głębi, w zupełnym milczeniu, wydaje się, że Pan pozwala odczuwać, czy widzieć swą miłość, w taki sposób, że dusza się rozpływa. Dziś wydawało mi się, że pozwala mi On nieco zrozumieć – rozumiejąc, że nic nie mogę zrozumieć – wielkość i czułość tej szalonej miłości i że miałabym odpowiedzieć w taki sam sposób, moją biedną i nędzną miłością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. W tym świętym i błogosławionym Karmelu, Jezus ma swoje tabernakulum w każdym z serc swoich oblubienic, przyozdobionym najczystszym złotem miłości bliźniego i upiększonym cennymi klejnotami waszych cnót.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Mój Chrystus nie pozostawia mnie nigdy samą i we dwójkę pozostajemy bardzo bliziutko siebie. On jest taki dobry! Zważ, że zechciał On zostać tutaj z nami…! Wczoraj był najpiękniejszy w swej kustodii, królując nad wszystkimi swymi dziećmi…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Jak wiele „wynalazków” stosuje Jezus Chrystus, aby przypominać nam o sobie, i abyśmy o Nim pamiętały! Jak bardzo kocha On swoje stworzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Serce jest sercem, ale ponad tym wszystkim jest miłość do tego drugiego Serca, Serca naszego Chrystusa i zadawalania Go. Cóż znaczy wszystko inne, choćby nas to kosztowało życie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Czymże jest Jego Serce, czym Jego miłość, jeśli my, biedne stworzenia możemy tak miłować!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Jesteśmy w Jego rękach i w Jego Sercu. A gdzie możemy być bezpieczniejsze i lepiej strzeżone? On darzy miłosierdziem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Wszystko zamyka się w zupełnym zaufaniu Jego Sercu i miłosnym powierzeniu się Jego rękom. Poprowadzi duszę przez ciemności, pozwoli jej kosztować swego błogosławionego Krzyża, uczyni z nią, co zechce, lecz wszystko będzie ją prowadzić do coraz głębszego wejścia w to Serce, które tak bardzo ją kocha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Tak niewiele dusz całkowicie, z zupełnym zaufaniem oddaje się Jemu, zawsze wierząc Jego miłości i pozwalając, by On uczynił, co zechce w nas i z nami. Myślę, że jeśli znajdzie On to wszystko w jakiejś duszy, to jest ona radością Jego Serca, które tak bardzo nas miłuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Ile miłości Chrystusa, naszego Dobra, w twoim życiu! Ile łask!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Nasze niedoskonałości i całe zło, które w nas jest, już dawno spłonęły w płomieniach miłości Serca Jezusowego, skoro pragniemy jedynie Jego zadowolić. To samo uczyni On ze wszystkimi innymi naszymi nędzami, które zawsze w nas są.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Nie bądź smutna, niech się dzieje, co chce… Te małe cierpienia rzucaj w głąb, w głąb Serca Jezusowego, a w twoje serce tylko Jego miłość i Jego chwałę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Nie bądź znużona tą drogą, która prawdziwie prowadzi cię do coraz głębszego wejścia w Serce Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Wejdź w głębię tego Serca, gdzie masz swoje gniazdo, i żyj tam, oddana i bezpieczna, tylko dla Niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Czymże będą te oczy i te ręce, i to Serce!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Porzuć ziemię, wchodząc w głąb tego Boskiego Serca, i ufnie, na ślepo, pozwól Mu działać, na Nim się opierając i Jemu ufając. Nie jesteś sama, bo masz Boga, który cały jest twoim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Takie pragnienia rodzą się we mnie: by wszystko wrzucić do Serca Pana i żyć tą miłością, która oczyszcza, daje śmierć i życie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Jak bardzo dobry jest Pan i jaką bezgraniczną ufność powinniśmy mieć w tym Sercu, które tak niezmiernie nas miłuje miłością szaloną, sprawiającą, że nie zatrzymują Go nasze nędze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Jedynym źródłem szczęścia jest umieć być szczęśliwym z tego wszystkiego, co Ten, który tak bardzo nas kocha, postanowi lub dopuści. On dobrze wie, czego nam najbardziej potrzeba, aby wejść głębiej do Jego Serca, które jest naszym najsłodszym mieszkaniem, lecz to głupie ludzkie serce, czasem płata nam figle, ale mój Jezus je rozumie…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. W czasie tych dni, podczas modlitwy, wydawało mi się, że Pan przybliża mnie do siebie, i tam, od płomienia miłości, który widziałam w Jego Sercu, rozpalił się płomień w moim biednym i nędznym sercu, które czuło się wtedy rozpalone miłością i gorącym pragnieniem, by na tę nieskończoną Bożą miłość odpowiedziały stworzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Skoro Pan jest tak dobry, tak dobry, to nasza nędza nie jest dla Niego przeszkodą i w Jego Boskim Sercu, wszystko, choćby nie wiem jak wiele tego było, zostaje spalone. Tak więc porzucając wszystko, co nasze, myślmy jedynie o tym, co Jego, o Jego najmiłosierniejszej miłości, która nie ma granic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Nie trać pokoju, który On ci daje. To wielka prawda, że jesteśmy niczym i że gdziekolwiek byśmy spojrzały, wszędzie jest nasza nędza… Ale On wie o tym o wiele lepiej niż my, a przecież nas kocha. I to w jaki sposób! Chce jednak, abyśmy żyły tylko dla Niego, rzucając wszystko, co nasze, w żar Jego miłości, aby to oczyścił. Zwróćmy oczy na Jezusa, który jest naszym wzorem, nie patrzmy ciągle na nędze naszej duszy, bo inaczej nigdy jej nie pokonamy. Wejdź i żyj w tym Sercu, które całe jest twoje, zajmując się tylko tym, co Jego, tym, co zechciał ci powierzyć, a On zajmie się tym, by ciebie uczynić miłą sobie, gdy tylko mu na to pozwolisz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Niech wszyscy szukają tylko Boga, a wtedy na pewno Go znajdą, niech oddają się Jemu prawdziwie, bo Kościół i Jezus Chrystus są teraz „mieszani z błotem” i to nie czas, by zatrzymywać się na naszych małostkach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Ile uczyniłaby teraz nasza święta Matka dla Kościoła i Jego namiestnika! W naszym ubóstwie, pragniemy naśladować ją, jak tylko możemy, modlitwa i ofiarą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Modlę się całym sercem, aby to wszystko posłużyło dla twojego uświęcenia, bo największym, dobrem, jakie możemy uczynić dla Kościoła, jest zostać świętą.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7928292677121061416?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7928292677121061416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-czerwiec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7928292677121061416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7928292677121061416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-czerwiec.html' title='Myśli św. Maravillas - czerwiec'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1786562608763861703</id><published>2011-08-18T13:14:00.005-07:00</published><updated>2011-08-19T14:30:40.340-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - lipiec</title><content type='html'>&lt;br /&gt;1. Widzę pośród ciemności, lecz bardzo jasno, jak puste i bezcelowe jest wszystko, co nie jest Bogiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Jaki dobry jest Pan, że tak to uczynił, iż mogą nam odebrać wszystko, nawet szczęście Komunii św., lecz nikt nie może nas pozbawić szczęścia modlitwy, miłosnego obcowania z Nim, jak to mówi błogosławiony Jan z Avila: „Cóż innego powinieneś robić na ziemi, jeśli nie z miłością obcować z Królem niebios?”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Czuję się mocno przyciągnięta do stóp tabernakulum. Wtedy nie robię nic prócz tego, że w głębokim milczeniu wewnętrznym jestem blisko Pana i kocham Go.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Dusza gorąco pragnie samotności, zupełnego milczenia od stworzeń, aby być uważną tylko na o, co tak ukryte, i co – jak się wydaje – Pan jej udziela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Całą tę pustkę, jaką On czyni w twym sercu, czyni ze swego wielkiego miłosierdzia, aby On sam był wszystkim dla ciebie, bo w rzeczywistości, gdy On odbiera, to daje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Niech Jezus wypełnia twe serce, umysł i wolę tym, co mogłoby cię zjednoczyć bardziej z Nim, abyś wyszła z tej ukochanej samotności pełna Tego, który jako Jedyny, może być naszym wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Z każdym dniem czuję coraz większą wdzięczność dla Pana, że powołał mnie do Karmelu, i odsłaniają się mojej duszy skarby zawarte w życiu ukrytym, prostym i ubogim, jakie powinniśmy prowadzić. Jak wielkie miłosierdzie  zostało mi ofiarowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Jednym z powodów, który skłonił mnie do wstąpienia do Karmelu, było to, że jest on w całej swej rozciągłości Zakonem Maryi. Te domy nazywają się gołębnikami, czy też domami Maryi! Czy możemy żyć w Jej domu, i razem z Nią zadowalać Pana, nie naśladując Jej tak, jak tego chciała Święta Matka? Przecież to jest droga karmelitanki – życia na wzór Maryi! Jak powinniśmy się uniżać, być prawdziwie ubogie, ofiarne, pokorne, być niczym…! Tutaj zawarta jest moc, którą z Jego miłosierdzia może posiadać nasze życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Najbardziej leży mi na sercu, aby te gołębniki były coraz uboższe i pokorniejsze, coraz bardziej podobne do domku nazaretańskiego, bo dlatego właśnie Święta Matka, nazwała swe klasztory „Domami Maryi”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Jaką radość daje to, że powstał jeszcze jeden kościół, jeszcze jeden klasztor więcej, w którym kocha się Pana całym sercem! Doprawdy, choćby nie wiem ile miały kosztować te fundacje, jest to niczym, gdy ofiaruje się Panu należną Mu pociechę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Gdziekolwiek by spojrzeć, Karmel jest „Domem Maryi”, i to wystarcza. Wiele mi mówią te słowa „Dom Maryi”, bo wyobraź sobie, co Pan mógłby odnaleźć w domu swej Matki! Tak więc to wszystko powinien odnaleźć w Karmelu, w każdej ze swych karmelitanek: wizerunek swej Matki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Jestem w miejscu, które najpełniej może zaspokoić moje serce. Nie ma dla mnie nic piękniejszego na świecie niż Karmel. Czuję, że prawdą jest to, co mówi święta Matka Teresa: „ten dom jest rajem, jeśli może być raj na ziemi!”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Duch Karmelu, to nic innego, jak: szukać tylko Boga, widzieć Go w przełożonych, zupełnie wyrzekać się własnego sądu i być szczęśliwym, starając się naśladować Chrystusa, jak to mówi nasz święty Ojciec Jan od Krzyża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Jaki dobry jest Bóg i jak piękny jest Karmel! Co za naturalność w nadprzyrodzoności!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Wiem, że jesteś chory, że cierpisz, i nie muszę chyba mówić, jak bardzo pamiętam o tobie przed Panem i proszę Go o twoje zdrowie. Chciałabym jednak w czymś tobie usłużyć, ofiarować pewną pomoc, ulżyć w tym co mogę, a skoro nie mogę cię odwiedzić, bo jestem mniszką klauzurową, pomyślałam o tym, że poślę ci szkaplerz Maryi, naszej Matki, prosząc cię o dwie rzeczy: abyś go nosił i byś w nim widział pragnienie, aby Maryja uzdrowiła cię ze wszystkich cierpień fizycznych i moralnych, bo Ona jest Matką i wszystko rozumie, wszystkiego wysłuchuje, i wszystko czyni słodkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Jakie przepiękne jest święto Matki Bożej z Góry Karmel! Z każdym rokiem wzrasta moja miłość do tej Najsłodszej Matki, która nas przywiodła do swego świętego dziedzictwa Karmelu, abyśmy w nim ponawiały Jej życie w Nazarecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Noście szkaplerz święty, bo to jest znak zbawienia i aby dzięki niemu nie zatraciło się mojemu Chrystusowi tyle dusz, które On chce zbawić poprzez swą Matkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Kto to jest święty? To istota, która kocha Boga. Zobaczmy czy oddajesz się Jemu prawdziwie i czy prawdziwie Go kochasz, a w ten sposób prawdziwie Go pocieszasz i ofiarujesz mu wiele dusz, w których On ma swoje rozkosze! Nasza święta Matka Teresa tak mówiła: „Proszę sobie wyobrazić osobę tak rozmiłowaną w drugiej, że nie można znaleźć w niej takiego miejsca, które by nie kochało. Tak jest ze mną i z naszym Panem, raduję się Nim, rozmawiam zawsze o Nim i z Nim”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Bądź bardzo wierna pełnym miłości zamysłom Bożym, bo w owych zamysłach jest nic innego, jak to, by uczynić cię świętą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Mój Boże, dlaczego nie jesteśmy prawdziwie świętymi, aby w ten sposób ofiarować Panu pociechę, skoro tak wiele dusz stworzonych przez Niego z taką miłością i które tak wiele Go kosztowały, zamyka się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Bądź spokojna, wiem, że nic nie masz, tylko to, co da tobie Chrystus, więc jeśli nie będziesz Mu przeszkadzać, i pozwolisz Mu działać, będziesz świętą. Czemu nie? Skoro On dlatego cię stworzył, wybrał i umiłował.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Z wielkiej miłości zostaliśmy stworzeni, z ogromnej miłości odkupieni, ale w dzieło naszego uświęcenia, której jest dziełem miłości, wkłada Bóg cały swój pełen żaru wysiłek, całą troskę, całą swoją delikatność, całą swą czułość, niezrównane i pełne miłości zatroskanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Aby osiągnąć zjednoczenie duszy z Bogiem, trzeba zwracać uwagę na rzeczy małe, bez znaczenia w oczach świata, bo właśnie w tych rzeczach małych zawarta jest świętość. Nie pozwólmy się wymknąć tym okazjom, które tyle razy w ciągu dnia Pan, w swym nieskończonym miłosierdziu, stawia na naszej drodze. Rzadko Bóg zsyła nam rzeczy wielkie, i wtedy daje szczególną moc, aby je wycierpieć. Jednak Pan chce, abyśmy okazywali Mu naszą miłość właśnie w tych drobiazgach, i w tych drobiazgach jest nasze uświęcenie. Czasem marzymy o tym, by uczynić dla Pana coś nieprawdopodobnego, to bardzo dobrze, że mamy wielkie pragnienia, jednak świętość jest w tym, by czynić również wszystkie te drobiazgi, jakie są nam dostępne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Jak zadowolony będzie twój Chrystus, jeśli pozwolisz Mu czynić, tak zupełnie, to, czego On chce, i jaka to najprostsza droga uświęcenia i miłości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Jakże zazdroszczę świętym! Ale dlaczego nie miałybyśmy nimi być? Ja nie straciłam jeszcze nadziei. Musze powiedzieć z Ojcem Colombiere, ale On mówił tak bez racji, a ja słusznie mówię: „To tak źle, że przez czterdzieści lat życia w Towarzystwie Jezusowym, nie zostałem świętym, ale teraz zamierzam nim zostać w Sercu Jezusa”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Największe szczęście na ziemi, którego nikt nie może nam odebrać, polega na zjednoczeniu z Bogiem i spełnianiu Jego woli, miłując Go i służąc Jemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Jakie jesteśmy szczęśliwe, pragnąc prawdziwie tego, czego On pragnie, nie zajmując się niczym więcej jak miłowaniem Go i odpowiadaniem Mu na wszystko: „Tak!”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Od Boga może płynąć tylko dobro, nawet jeśli musimy, nie rozumiejąc, czcić Jego najświętszą wolę. I jaka to będzie wtedy radość, gdy można będzie udowodnić Mu naszą miłość i oddanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Jedynym, co czynię, jest powtarzanie Panu mnóstwo razy dziennie, że pragnę żyć tylko po to, aby Go miłować i zadowalać, że chcę wszystkiego, czego On chce i jak On chce. A pomimo wszystko, Pan dobrze wie, że choć nie wiem, czy odczuwam to tak, jak mówić, jest to prawda. Jaka jestem pełna siebie samej i nędzy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Żyjcie chwilą obecną, nie marząc o niczym, bo tylko to możemy dać Panu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. Chcę wszystkiego, czego Bóg pragnie, lecz nie mam więcej sił, jak tylko dokładnie na każdą chwilę.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1786562608763861703?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1786562608763861703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-lipiec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1786562608763861703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1786562608763861703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-lipiec.html' title='Myśli św. Maravillas - lipiec'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1422374705328812896</id><published>2011-08-18T13:14:00.003-07:00</published><updated>2011-08-18T13:14:42.454-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - sierpień</title><content type='html'>1. Nie rozmyślaj nad tym, co mija, przyjmij to, tak jak i swoją nędzę, łagodnie i z miłością, nie pragnąc innego zadowolenia, prócz tego, by wypełniła się w Tobie Jego miłująca wola, a zobaczysz, jak dobrze na tym wyjdziesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Pozostawanie w zupełnej zgodzie z wolą Bożą nie pozbawia nas bólu serca. Ofiaruj Bogu właśnie ten ból tak bardzo, bardzo mocny, i to, choć teraz tego nie czujesz, przybliży cię bardziej do naszego Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Moja wola jest cała poddana Jego najświętszej woli i może pragnąć tylko jej spełnienia i Jego większej chwały, bo jasno widzę, że wszystko inne jest nieważne. Mam nadzieję, że tchórzostwo i nędza, które są we mnie, w obliczu tego, aby nieść i objąć krzyż, nie spowodują, że On zrezygnuje z tego, aby mi go dać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Najprostszym rozwiązaniem wszystkiego jest: oddać się prawdziwie, powierzyć się rękom Tego, który tak nas kocha i wszystko rozrządza dla twego dobra, a zobaczysz, jakie to szczęście nie szukać ani nie pragnąć niczego na świecie, jak tylko Jego zadowolenia. W jaki sposób? Jak On chce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Pan prosi was, abyście oddały Mu wszystko, zwłaszcza siebie same, aby On mógł was używać tak, jak chce, dla ratowania biednych dusz, które tyle Go kosztują i które tak kocha. Nie pozwólcie Mu, aby dozwolił którejkolwiek, by straciła życie, które On oddał za was, abyście Mu służyły i kochały Go. Pamiętajcie o słowach św. Katarzyny: „Chcę, aby ta dusza się uratowała!”. Tak wiele może dusza, choćby była biedniutka, która prawdziwie się odda, ze wszystkimi konsekwencjami tego oddania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Co może być lepszego, jak użyć to życie, które należy do Pana, do spełnienia wszystkiego, co tylko możliwe, dla Niego, choć zawsze będzie to mało?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Staraj się oddać Mu cała, z największą miłością i największym możliwym zapomnieniem o sobie zajmując się tylko Nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Zapomnijmy o naszych smutkach i radościach, aby żyć jedynie w Jezusie, by radować się Jego radościami i być szczęśliwym, bo On jest takim, a nie może nie być szczęśliwym ten, kto z Nim żyje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Żyjcie tylko dla Niego, nie pamiętając o sobie. Zważcie, że życie jest bardzo krótkie i później nie będziecie już mogły nic dla Niego uczynić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Łaska powołania do życia zakonnego jest tak ogromna, że wszystkie ofiary, o jakie Pan nas prosi, aby iść za Nim, są od niej dużo mniejsze. Obyś o tym nie zapomniała, a zobaczysz, jak Pan będzie ci pomagał, i jakie to szczęście, móc Go w czymś zadowolić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Każdy dzień jest pełen nadziei na to, że będziemy choć troszkę bardziej z Nim, jedynym centrum i jedynej miłości naszych dusz. Bo wszystkie stworzenia kochamy ogromnie, ale w Nim, przez Niego i dla Niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Nie mam w swym wnętrzu niczego, prócz gorącego pragnienia i ogromnej udręki, by kochać Pana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Jak słodko jest myśleć o tym, że dopóki jesteśmy w drodze, nasza miłość może wzrastać. Na tej drodze do Boga możemy za każdym razem przybliżać się do Niego coraz bardziej. Możemy coraz bardziej, za każdym razem, miłować Boga, aż nadejdzie chwila, gdy Go posiądziemy. Obyś wykorzystał tę słodką moc, którą z tak nieskończoną miłością ofiarował ci twój Bóg, byś doszedł do miłowania Go tak, jak On tego pragnie…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Widzę, że jestem niczym, tak uboga, bez uczuć, bez myśli, bez pragnień, nic; nic prócz tej jednej potrzeby, by w ten sposób miłować, w milczeniu, w ubóstwie od wszystkiego, miłować mego Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Zobaczymy, czy tym razem Najświętsza Panna mnie przemieni i ukształtuje na wzór Serca swego Boskiego Syna, mojego Jezusa Chrystusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Takie powinno być nasze życie: zadowalać Pana w rzeczach małych, które są w zasięgu naszej ręki, uświęcając się w tym zwyczajnym życiu. Jeśli jakiegoś dnia jestem smutna, robić, co tylko możliwe, by być radosną, oddając się, na ile tylko to możliwe, miłości moich bliźnich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Nie osądzajcie niczego ani nie zwracajcie uwagi na sprawy innych. Zawsze patrzcie na swoje własne wady i na cnoty sióstr. Tak, kochajcie bardzo siostry, bo im bardziej je kochamy, tym bardziej wzrasta w nas miłość Boża, kochajcie je jednak tylko dla Boga i w Bogu. I proście bardzo Najświętszą Pannę, aby nie pozwoliła nam nigdy osądzać w naszym sercu niczego i nikogo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Jak bardzo trzeba się modlić za dusze, które są tak ślepe, że nie chcą zobaczyć, jak Bóg je kocha!~&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Jakże wiele możemy uczynić, oddając się pełnej miłości woli Pana, dla dobra dusz, każda z osobna, na drodze, którą Pan nam wyznaczył!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Wejdź głęboko w ranę twego Chrystusa, zajmując się tylko Nim i Jego sprawami, którymi są dusze, a wszystko, co twoje, oddaj Jemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Chcemy oddać Mu wszystko, aby nie dopuścić do tego, by zatraciły się dusze, za które On oddał całą swoją Krew.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Złóż swą ofiarę z pełną wspaniałomyślnością, myśląc mało o sobie, a dużo o Nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Jeśli twój Król jest zadowolony, czegóż więcej możesz pragnąć? Mów Mu z całej duszy: „Na wszystko „Tak” odpowiem, bo kocham Ciebie, Boże”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Nazwa „karmelitanki bose” w ustach naszej świętej Matki Teresy była jakby wyrażeniem wszystkiego, co nosiła w sobie w związku z Reformą Karmelu, była wyrażeniem ducha, którego chciała w Karmelu odnowić: ducha największej surowości, powrotu do Reguły Pierwotnej, do milczenia, samotności, modlitwy, ubóstwa i oddalenia od świata. To wszystko, co nosiła w sobie, widać jasno we wszystkich jej dziełach, a ona to zawiera i wyraża w jednym słowie: karmelitanki bose.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Obyś się rozpaliła Jego świętą miłością do tego stopnia, żeby twe serce oddało się twemu Bogu aż do ostatniej kropli krwi, aż do ostatniego tchnienia twej miłości, jak to dla Ciebie uczynił Jezus Chrystus, nasze Dobro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Obrałam sobie, w sposób szczególny Najświętszą Pannę za Matkę, i to Ona jest również odpowiedzialna za to, by mnie przygotować, chronić i opiekować się mną. Jaka dobra jest ta Najsłodsza Matka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Cierpię, lecz cóż to znaczy? Chciałabym kochać Pana i sprawić, by Go kochano, to pragnienie mnie spala. Ufam, że Bóg, nasz Pan, pomimo tego, że jestem jaka jestem, wypełni to jedyne pragnienie, jakie mi dał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. To, że ktoś ma dzieci w zakonie, jest – jak to mówi święta Matka Teresa – bardzo wielkim dobrem dla dusz ich rodziców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. To, że żyjemy wyłącznie dla Boga, nie pozbawia nas ani trochę miłości do tych, których tylko dla Boga pozostawiłyśmy, lecz wydaje się, że z każdym dniem kochamy ich bardziej i lepiej. Doświadczysz tego, jak Pan błogosławi ofiarę, której zechciał od ciebie, prosząc o twą córkę, i nie będzie On czekał na niebo, aby dać Ci stokroć więcej za to jedno. My doświadczamy tego codziennie wobec rodzin naszych sióstr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Dlaczego nie miałybyśmy być drugimi świętymi Teresami? To sprawa miłości, a to możemy wszystkie i Pan da ją temu, kto tego pragnie prawdziwie i stara się o to z całych sił w małych rzeczach, które – z Jego łaski – są w zasięgu naszej ręki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. Przed laty Pan udzielił mi tak wielkiego i gorącego pragnienie upokorzeń, że myślę, iż mogę to nazwać prawdziwie palącym pragnieniem. To potrzeba mojej duszy, która chce żyć w prawdzie.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1422374705328812896?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1422374705328812896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-sierpien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1422374705328812896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1422374705328812896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-sierpien.html' title='Myśli św. Maravillas - sierpień'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8430746065882927084</id><published>2011-08-18T13:14:00.001-07:00</published><updated>2011-08-19T14:29:43.147-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - wrzesień</title><content type='html'>&lt;br /&gt;1. Bądź Mu bardzo wierna. On już nie może być bardziej wierny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Tylko Pan może poruszyć serca, i nie ma modlitwy niewysłuchanej. Prawda, że ten Pan naszych dusz nigdy nie zostawia nas samymi, choć czasem przychodzi z lekkim opóźnieniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Nie pozostało nam już nic prócz modlitwy, ale doprawdy to najpotężniejsza broń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Obecne moje życie duchowe jest bardzo proste. To tylko miłowanie, ale nie odczuwalnie, jak to czasem wcześniej bywało, lecz jest to coś, co zdaje się być tak głębokie, tak mocne. Jest we mnie jakby jakaś samotność, gdzie, choć zewnętrznie jestem zajęta różnymi sprawami, żyjemy On i ja. W tej samotności, nawet w chwilach największego skupienia, wzajemnie się przenikamy, odczuwa się ogromny pokój, kocha się i widzi, że jest się kochanym. Nie potrafię wyjaśnić, jak to jest. Nie ma nic prócz cierpienia, oczywiście bardzo wielkiego, i pragnienia, by kochać, oraz myśli o tym, że Pan jest obrażany, że dusze do Niego nie przychodzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Jestem przekonana, że jedynym koniecznym w tym życiu zjednoczenia z Nim jest: oczekiwać wszystkiego od Niego, wiedzieć, że bez Niego nic nie możemy, a zwłaszcza gdy dotyczy to dusz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Postanowieniem – w którym, według mnie, zawarte jest wszystko, jeśli prawdziwie jest spełniane – jest żyć w obecności Boga żywego, bardzo kochającego i bardzo kochanego, a z tym w naturalny sposób łączy się zadowalanie Go w każdej chwili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Innymi razy moja dusza pozostaje tak prosta w obecności Boga i skupiona w sobie, że wydaje się, jakby czuła na sobie spojrzenie Boga pełne miłości, od którego otrzymuje życie, światło i ciepło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Pan kocha cię bardzo, skoro taką pustkę czyni w twym sercu i dozwala na nią, niewątpliwie robi tak po to, by wypełnić ją całkowicie Sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Na tej drodze „nic” spotyka się Wszystko, naszą jedyną Miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Zamykając zupełnie oczy, chcę kochać ten krzyż i wierzyć, że na nim zjednoczę się z Panem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Gdy wydaje się, że Pan o coś prosi, to On wtedy daje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Proszę Najświętszą Pannę, aby pomogła mi widzieć rzeczy w prawdzie, w Bożej obecności, abym się z nich oskarżyła i oczyszczona i obmyta z Jego miłosierdzia, rozpoczęła tę trochę życia, które mi pozostało, życia nowego w Nim, z Nim i dla Niego…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. W dłoniach tego, który tak nas kocha, możemy spokojnie spoczywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Wydawało mi się, że Pan zaprasza mnie, bym pozostawała blisko Niego, aby mógł złożyć swój krzyż na moim sercu, bym przyniosła Mu trochę ulgi. Rozpaliły się we mnie wielkie pragnienia, aby tak było, i wydawało mi się, jakby on znalazł się na moim sercu, było to wyjątkowo bolesne wpatrywać się w ten krzyż. Obudziło się we mnie bardzo żywe pragnienie, aby ofiarować się Panu na wszelkie możliwe na tym świecie cierpienia, duszy i ciała, i wydaje mi się, że On prosi mnie uporczywie, wciąż na nowo, o takie ofiarowanie siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Weźmy sobie za wzór Najświętszą Pannę i trwajmy z Nią u stóp krzyża z żywą wiarą i doskonałą miłością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Pan wie, wszystko może i kocha nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Gdy kogoś Bóg trzyma w swej ręce, któż może Mu go odebrać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Czego można się lękać, mając Jego, służąc Jemu i Jego kochając!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Patrz na wielką dobroć i miłość naszego Boga i wypełniaj się ufnością i radością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Pan spłacił wszystkie nasze długi, a skoro możemy je ofiarować Jego Ojcu, to nie będziemy Mu już nic dłużne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Jak wielkie jest nasze szczęście – nasza ufność w Bogu nigdy nie jest zbyt wielka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Nie chcę niczego innego, jak tylko na ślepo ufać i mieć nadzieję wbrew wszelkiej nadziei, nie troszcząc się o siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Nie szukaj ulgi u stworzeń. On kocha cię o wiele bardziej niż ktokolwiek. Pozostawaj w Jego rękach, bądź Mu we wszystkim wierna, a tak zadowolisz swego Pana, który tak bardzo nas kocha i pokonasz nieprzyjaciela. Sama nic nie możesz, ale z Nim – wszystko. Proś Go o pomoc. Jak bardzo nieprzyjaciel chce Mu wyrwać dusze, nienawidzi je, bo Bóg je kocha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Nie martw się niczym, wszystko powierzając Jego Sercu, spełniaj wszystko tylko w tym celu, by Jego zadowolić, a w ten sposób będziesz spokojna, niezależnie od tego, jakie osiągniesz rezultaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Pozwól, by Pan prowadził Cię, gdzie zechce, i robił z Tobą, co zechce, bądź jednak zawsze pewna Jego miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Pozwólmy Mu działać w naszych sercach i bądźmy uważne na Jego głos, a gdy tylko będziemy tak postępować, będziemy miały wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Nie chciejmy kierować naszym życiem. Pozostawmy tę troskę naszemu Opiekunowi. To pewne, że gdziekolwiek On nas postawi, tam właśnie jest najlepsze miejsce naszego uświęcenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Chcę tylko umieć całkowicie powierzać się Jego rękom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Gdy dusza całkowicie powierzy się Panu, On w tej otchłani nędzy doprowadzi do końca dzieło swej miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Co wiemy o Bożych drogach? Tylko to, że zawsze są dla nas najlepsze, przepełnione miłością i miłosierdziem.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8430746065882927084?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8430746065882927084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-wrzesien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8430746065882927084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8430746065882927084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-wrzesien.html' title='Myśli św. Maravillas - wrzesień'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-4302473778897694020</id><published>2011-08-18T13:13:00.004-07:00</published><updated>2011-08-19T14:28:42.987-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - październik</title><content type='html'>&lt;br /&gt;1. Popatrz, jakie to niezwykłe: Pan kocha tak bardzo swe stworzenia, a one nie odpowiadają na tę miłość. Rozumiem, dlaczego święta Tereska ofiarowała się Miłości Miłosiernej, bo Jego Serce musi gorąco pragnąć tego, by rozlewać tę miłość na tych, którzy chcą ją przyjąć. Co za szaleństwo miłości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Nie brakuje nam w niczym niczego. To zachwycające – żyć codziennie w ten sposób. Pod koniec miesiąca jesteśmy bez grosza. Jakie piękne jest święte ubóstwo, a o wiele delikatniejsza jest Opatrzność naszego Boga!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. To naturalne, że chce się dać wszystko Temu, który wszystko oddał dla nas. Rzecz w tym, że życie przemija i wkrótce nie będzie już – z łaski Bożej – ubóstwa, lecz posiadanie samego bogactwa niebios.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Pragnęłyśmy ubóstwa z miłości do naszego Chrystusa i mamy je. Czego więcej możemy pragnąć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Błogosławiony niech będzie Bóg, który daje ci, abyś Ty dawała!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Proszę mnie upokarzać, proszę mną pogardzać, proszę dawać mi wszystko, co najbardziej gorzkie. I niech Bóg za to odpłaci! On przecież odpłaci za szklankę wody ofiarowaną w Jego imieniu, a ja cierpię pragnienie, które mnie całą spala. Jednak to tak mało – kropla wody – dla tego, kto ma tak wielkie pragnienie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Tak dobrze jest uciekać się do modlitwy różańcowej, ponieważ najskuteczniejsze zarówno, gdy chodzi o nawrócenie, jak i o większą żarliwość – jest odmawianie Różańca św. Pan objawił to świętemu Dominikowi. To mnie nie dziwi, bo Bóg da swej Matce wszystko, o co Ona Go poprosi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Jedynie droga posłuszeństwa może dać nam pewność, że znamy wolę Bożą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Jak możemy okazać wdzięczność za tak wielką miłość, jaka nam została okazana przed powołanie nas do życia w Domu Matki Bożej, do służenia Panu – jak to mówi nasza święta Matka – i kochania Go z całej duszy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Jakie to szczęście być córkami naszej świętej Matki i jaki to ogromny ból, gdy się pomyśli, że mogłybyśmy cokolwiek zmienić w tym, co ona dla nas ustanowiła – dzięki światłu, jakie otrzymała z nieba – z takim żarem miłości Bożej, z taką mądrością, z takim sercem, jakie jej dał Bóg!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Aby dokonać odnowy naszego życia, tak jak tego chce Sobór, cóż lepszego możemy uczynić, jak żyć z każdym dniem głębiej tym, czego nas uczą nasi święci i niezrównani Rodzice [św. Teresa od Jezusa i św. Jan od Krzyża]?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. To wszystko jak noc przeminie, lecz my będziemy miały radość z tego, że położyłyśmy nasze biedne ziarenko piasku, aby podtrzymać ogromną budowlę, jaką nasza święta Mata wzniosła, mając tak wielkie światło od Boga i z tak wielkim utrudzeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Nie mam wątpliwości, co do tego, że przyjdziesz do Karmelu z ogromnym pragnieniem, by się poświęcać, modlić i pracować (co również jest modlitwą i to bardzo miłą Panu), a w ten sposób staniesz się prawdziwą córką naszej świętej Matki Teresy. Co do posłuszeństwa, pokory, samotności i milczenia, jakie się tu zachowuje, również zostaniesz pouczona. I przyjdź z wielkimi pragnieniami, by przez całe życie obejmować krzyż, który gdy się potrafi go przyjąć, jest najlepszą w tym życiu rzeczą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Boże mój, dlaczego nosząc habit, który nosiła nasza święta Matka Teresa, prowadząc życie, jakie ona chciała, abyśmy prowadziły, nie kochamy Cię tak, jak ona Cię kochała? A więc, kochajmy Go do szaleństwa, bo wszystko inne to śmierci, a On jest „najpiękniejszy z synów ludzkich”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Jak dobry jest Pan dla swych karmelitanek, bo w tych czasach pełnych zamętu pozostawił nam doktrynę pewną i prawdziwą, abyśmy kontynuowały naszą misję w Kościele i nasze ukryte życie, które daje nam tyle szczęścia! Bądźmy bardzo wytrwałe i zjednoczone w naszych pragnieniach zachowania tego, co pozostawiła nam nasza święta Matka. Bądźmy bardzo zjednoczone we wzajemnej modlitwie, abyśmy doszły do tego, że staniemy się takimi jej córkami, jakie ona chciała mieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Skoro nas odkupił, dając całą swą Krew, to słusznym jest, byśmy Mu dawały zawsze i w każdej chwili to, o co miłosiernie nas prosi, bo za miłość płaci się tylko miłością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Nie chcę innego życia, prócz tego, by naśladować najlepiej, jak to tylko możliwe, życie Chrystusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Wierność chwili obecnej, zawierzenie, zupełne posłuszeństwo i prostota.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Porzucając we wszystkim swój własny sąd, oddaj się w ręce posłuszeństwa, które jest pewną i prostą drogą do Boga, i nie myśl o niczym więcej, jak tylko o tym, by naśladować Chrystusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Po uczynieniu z naszej strony tego, co, jak nam się wydaje, powinnyśmy zrobić, pozostało już teraz oczekiwać wszystkiego, czego Bóg chce. Wcześniej także tak było, ale trzeba było zrobić to, co w naszej mocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Trzeba dać „czas czasowi” i zawsze mieć nadzieję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Gdy jest się pewny, że robi się to, czego Bóg pragnie, wtedy daje On szczególną moc, by wycierpieć to, co nadejdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Trzeba tylko powierzyć się Jemu, a On wszystkiego dokona i daje siły, by cierpieć z miłości do Niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Pan udzieli nam światła i mocy, abyśmy dały Mu to, o co nas prosi, dały z żarem i radością serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Jakże gorąco pragniemy pomóc ci, abyś zawsze była wierna Jezusowi, który tak bardzo cię kocha, widzi, jak walczysz i cierpisz z miłości do Niego. Ufaj bardzo, bo On cię nie opuści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Jak dobrze jest być w tym Domu Maryi, pod Jej płaszczem, pod Jej spojrzeniem, doznając Jej miłości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Gdy w świecie myśli się o Karmelu, dostrzega się bardziej stronę zewnętrzną. Oczywiście, to jest życie surowe, ale przecież nie uciążliwe; natomiast wymaga ono całkowitego oddania, praktyki cnót: pokory, uległości, posłuszeństwa, naśladowania życia Dzieciątka Jezus w Nazarecie, pracy, itd. Cnoty te są zawsze bardzo potrzebne, lecz wydaje się, że w tych czasach potrzebne są jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Co to będzie, gdy ujrzysz Pana i wpadniesz w Jego Boskie ramiona tak oczyszczona i przyozdobione Profesją Uroczystą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Jak słodko jest myśleć, że gdy nadejdzie chwila śmierci, co może całkiem niebawem nastąpić, zjednoczmy się z Bogiem! Przyjdzie wtedy Jego Najsłodsza Matka, której w tak szczególny sposób jesteśmy córkami, aby nas odszukać i przyprowadzić do Niego. Tak bardzo w tej chwili pomogą nam Matka i Syn, bo choć oczywiście trzeba będzie przecierpieć kary za grzechy, ale to potrwa krótko i zaraz będziemy na zawsze, zawsze z Nimi. Jak szczególnie upodobał sobie Bóg nas biedniutkie, biedniutkie, biedniutkie, wybierając nas, abyśmy były Jego oblubienicami na całą wieczność! Spełnią się wtedy nasze gorące pragnienia i zobaczymy, że rzeczywistość ogromnie je przewyższyła. Złożyłyśmy naszą miłość w Tym, którego im bardziej poznajemy, tym więcej znajdujemy powodów do miłości. W świecie zaś jest przeciwnie – straszliwe rozczarowania miłości, gdy widzi się, że pokochało się tego, kto nie jest tego godzien. Jak dobrze być karmelitanką przez całe życie i w chwili  śmierci! Jak dobry jest Chrystus, że przywiódł nas do Karmelu, abyśmy żyły tylko dla Niego! Choć mamy tak wiele niedoskonałości, wie On już, że chcemy tylko Jego miłować i żyć dla Niego samego, że gdybyśmy miały tysiące razy żyć, poświęciłybyśmy je dla Niego zupełnie, całym sercem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Jakie to szczęście być córkami Kościoła! Jakie to szczęście być karmelitankami! Oby Pan i Jego Najświętsza Matka poszerzyli moje serce, abym mogła pomieścić całą wdzięczność, całą miłość, którą On tak miłosiernie je wypełnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. W Karmelu najbardziej kosztuje całkowite wyrzeczenie się siebie samej, ćwiczenie się w prawdziwej pokorze i posłuszeństwie; a w końcu to wszystko, co stara się tu osiągnąć, a jest nim zniknięcie, by Pan królował. Oczywiście, każde życie zakonne zawiera to w sobie, a w tych „Domach Maryi” (jak nasza święta Matka Teresa nazywała swe klasztory) właśnie to wraz z modlitwą – naszym sposobem apostołowania – ze wszystkich sił mamy starać się dać Panu, z całego serca. Ponadto praktykujemy nieustanne milczenie i życie w samotności, i w końcu pracę, bo karmelitanki, jako ubogie, zawsze dużo pracują.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-4302473778897694020?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/4302473778897694020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-pazdziernik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4302473778897694020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4302473778897694020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-pazdziernik.html' title='Myśli św. Maravillas - październik'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2624567419432589255</id><published>2011-08-18T13:13:00.002-07:00</published><updated>2011-08-19T12:33:11.104-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - listopad</title><content type='html'>&lt;br /&gt;1. Nigdy nie jesteśmy sami, lecz pomagają nam Bóg, Jego Matka, Jego Aniołowie i święci, którzy szukają dla Boga w naszych sercach biednej miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Rozłąka z istotami, które tak kochałyśmy, jest zawsze bolesna dla naszego biednego serca, ale wkrótce się z nimi połączymy w niebie, aby kochać i wielbić Pana na zawsze, zawsze. Jaka to prawdziwa pociecha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Jakie to piękne umrzeć w Karmelu i wpaść w ramiona Tego, którego kochałyśmy ponad wszystko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Życie mija jak sen i wkrótce także nasze się skończy. Będzie dla nas wówczas wielkim cierpieniem to, że traciłyśmy okazje do miłowania Pana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. To życie szybko przemija i jedynym, co ma wartość, jest to, co robimy dla innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. To życie jest tylko chwilą próby i trzeba dobrze wykorzystać jego cierpienia, aby osiągnąć inne, prawdziwe życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Czymże będzie posiadanie Boga w niebie, skoro, gdy wydaje nam się, że choć trochę odnajdujemy Go na ziemi, jesteśmy tak szczęśliwe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Dopiero w niebie będziemy mogły zrozumieć to wszystko, co Pan dla nas uczynił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Czasem Pan chce, abyśmy odczuwały cały ten ciężar wygnania z Ojczyzny, gdzie On nas oczekuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Co to będzie, gdy w niebie zobaczymy aż do głębi ten nadmiar miłości naszego Boga?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Jak pocieszająca jest myśl, że poprzez te rozłąki i ofiary otrzymacie, a niektórzy już otrzymali, tak wielką chwałę na zawsze w niebie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Gdy umrę, jakie będzie moje spotkanie z Panem? Jeśli dzięki cudowi Jego nieskończonego miłosierdzia nie stracę Go na zawsze, jakim będzie cierpieniem to, że Go nie kochałam i że nie mogę już wzrastać w miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Nie, nie pragnę śmierci i spieram się z tymi, które zawsze mówią, że jej pragną, bo to życie jest czymś bardzo pożytecznym do tego, aby pocieszać Pana, pracować i cierpieć dla Niego i dla dusz, a później już nie będzie nic prócz radowania się przez całą wieczność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Boże mój, czegóż bym nie dała, aby Cię kochać! Tego właśnie zazdroszczę świętym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Święci prawdziwie są wszechmocni, bo z nimi jest sam Pan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Dusze świętych w niebie nieustannie nas widza i wstawiają się za nami. Możemy mieć z nimi głęboką łączność. Oni troszczą się o nas nawet jeszcze bardziej niż wtedy, gdy żyli na ziemi, przecież widzą nas i są nieustannie obecni w naszych sercach. Świadomość tej prawdy niesie pociechę, chociaż, ponieważ jesteśmy tylko ludźmi, odczuwamy boleśnie ich utratę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Mówią, że ogromne jest zjednoczenie z nami dusz błogosławionych, jeśli łączyły nas z nimi więzy pokrewieństwa czy też duchowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Cóż to będzie, gdy w końcu rozwiążą się więzy, którym poddana była dusza w tym życiu i wpadnie ona w najukochańsze ramiona naszego Boga! Ulecieć do naszej prawdziwej Ojczyzny, zakończyć już ten czas próby, ujrzeć to Oblicze nieznane i umiłowane Chrystusa. Co to będzie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Rzeczywiście, to życie nie jest niczym innym, jak przejściem do prawdziwego życia, a chociaż tak bardzo kosztuje nas rozłąka z ukochanymi osobami, które pozostawiają po sobie taką pustkę, to wielką pociechą jest myśl, że złączymy się na nowo w niebie z naszym Bogiem na zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20.Miłość nie ma granic i w miarę jak ona wzrasta, serce się rozszerza. Trzeba prosić Pana, aby nam przysłał wszystko, co sprawi, że serce coraz bardziej będzie się rozszerzało, niech się dzieje, co chce, wkrótce nadejdzie śmierć i serce nie będzie się mogło rozszerzać, lecz pozostanie na zawsze takim, jakim było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Co to będzie, gdy Go zobaczymy i pozostaniemy z Nim na zawsze… zawsze! Jak nic jest nie warte tutaj wszystko, do czego czasem tak wielką wagę przywiązywałyśmy! I niech Bóg będzie błogosławiony za to, że dał nam światło potrzebne do zrozumienia, że trzeba tylko Jego kochać, służyć MU i starać się, by inni to robili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Gdyby Pan zapytał nas o cokolwiek, o chwilę śmierci, o to, na jaką chorobę chciałybyśmy umrzeć, czy jak chciałybyśmy się czuć itd., mogłybyśmy powiedzieć Mu tylko: „Panie, kiedy Ty chcesz, jak Ty chcesz, czego Ty chcesz”. Jedynie tego chcemy i pragniemy, i w ten sposób spełnione są wszystkie nasze pragnienia, bo są one niczym innym, jak tylko Jego wolą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Cóż znaczy wszystko inne prócz tego, by On był uwielbiony!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Wszystko jest niczym, ważne są tylko Boże sprawy i Jego chwała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Największą chwałę możemy przynieść Bogu przez nasze własne uświęcenie, bo tego właśnie On pragnie najbardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Jakże chciałabym, aby Pan mógł zrobić ze mną to, czego tylko pragnie…! Tak jasno widać nicość wszystkiego, co nie jest Bogiem, i to, że jedynie ważna jest Jego chwała. Świadomość tego rodzi we mnie udrękę i zawstydza mnie, gdy widzę, że ktoś zajmuje się sobą samym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Żyjmy w tej słodkiej zażyłości, której On tak pragnie, i troszczmy się tylko o Jego chwałę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Ufam Jego miłosierdziu, wierzę w Jego miłość i … cóż znaczy wszystko, co jest moje, liczy się tylko Jego chwała!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Mogę w prawdzie powiedzieć, że jestem najnędzniejszym z Jego stworzeń… Pan jest jednak tak dobry, że świadomość tego nie odbiera mi pokoju, lecz oczywiście delikatnie dręczy, bo tak bardzo chciałabym Go kochać prawdziwie i uwielbiać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Nie martw się niczym, bo Pan wszystko urządzi, choć czasem pozwala komuś, by nie miał nic, co mógłby Mu ofiarować. Jednak ufność w Jego miłosierdziu, wraz z poznaniem, że nic nie możemy, sprawia, że wszystko zostaje tak urządzone, iż oddaje Mu największą chwałę.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2624567419432589255?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2624567419432589255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-listopad.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2624567419432589255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2624567419432589255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-listopad.html' title='Myśli św. Maravillas - listopad'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-5281891727319307814</id><published>2011-08-18T13:13:00.000-07:00</published><updated>2011-08-19T12:32:29.544-07:00</updated><title type='text'>Myśli św. Maravillas - grudzień</title><content type='html'>&lt;br /&gt;1. Jeśli poprzez to nic, a nawet gorzej niż nic, które jest we mnie, mogę jakoś uwielbiać Pana, to jest to wielka pociecha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Rzeczy Boże niosą pokój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Gdy Pan prosi o jakąś rzecz, daje wtedy łaskę i wszystko spełnia się z pokojem i radością, choćby nie wiem ile kosztowało; ale gdy są to nasze wymysły, wtedy Bóg nie daje swej pomocy i wszystko zaczyna ciążyć, traci się czas i pokój na głupstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Nie chcę zajmować się sobą, ani nawet swą nędzą, lecz jedynie przyjmować z miłością i radością wszystko, czego Pan chce ode mnie w każdej chwili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Bardziej podoba się Panu to miłosne oddanie pośród oschłości, niż wszystko inne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Powinnyście czuć się szczęśliwymi, gdy możecie praktykować miłość bliźniego, nie dlatego, że mnie widzą, nie dlatego, że ja to robię, lecz dlatego, że widzę Pana w moich siostrach i wszelka ulga jaką mogę im przynieść jest dla mnie szczęściem. Ponieważ to ja jestem najnędzniejsza ze wszystkich, niegodna ich towarzystwa i szczęśliwa, że mogą być służebnicą wszystkich, dlatego też biorę na siebie pracę najbardziej ukrytą i najcięższą. A  przede wszystkim róbcie to żarliwie, wkładajcie całą swą duszę w robienie tego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Niech Pan z każdym dniem coraz bardziej króluje w waszym domu i służcie Mu, pomagając sobie wzajemnie, wiernie i z miłością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Niech Najświętsza Panna pomaga ci, abyś była taką, jakiej oczekuje i pragnie Ten, który z tak ogromną miłością cię stworzył, abyś była Jego najwierniejszą i najukochańszą oblubienicą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Jak szybko mija życie i jak powinnyśmy pozwalać Synowi Dziewicy, aby nas coraz bardziej i bardziej wypełniał swą miłością, abyśmy Go miały na zawsze w niebie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Owocem cierpienia jest to, że z każdym dniem jest się bliżej Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Choć jestem taka, jaka jestem, i nie mam nic do ofiarowania Bogu, świadomość tego, że odchodzę z Nim, daje mi wielki pokój i radość! On jest tak dobry, tak dobry, On wszystkiemu zawsze zaradzał. On dawał mi swoje serce i czegóż chcieć więcej! Niech będzie to, czego On chce. Jeśli odchodzę z Nim, módlcie się za mnie bardzo, a jeśli On mnie jeszcze nie chce… Niech się dzieje Jego wola!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Niech Pan nie pozwoli, bym nadal żyła z dala od Niego, niech strawi, niech wypali, choćby nie wiem ile kosztowało, to, co tak przeszkadza Mu w zbliżeniu się do mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Jak będziesz mógł zrobić w godzinie śmierci to, czego nie robisz teraz, gdy jeszcze masz na to czas i spokój?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Będziemy prosić to Boskie Dzieciątko, aby odnalazło w naszych sercach, choć są tak ubożuchne, miłość, którą pragnie odnaleźć, a którą tak gorąco pragniemy Mu ofiarować, bo to życie, jak mówi święty nasz Ojciec: „Jeśli nie jest miłowaniem Jego, nie jest dobrym”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Odczuwam tak wielkie pragnienie Boga, tak bardzo chciałabym Go zadowalać, być taką, abym mogła zdobywać dusze dla Jego miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Niech to zawsze będzie twoją prawdziwą obsesją: sprawiać, by On prawdziwie królował w twym sercu i w sercach wszystkich Jego stworzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Jakim cierpieniem jest widzieć nicość wszystkiego, co nie jest Bogiem, i z drugiej strony, tak wielkie tłumy idące za tym na ślepo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Życzę wam, abyście przeżyli ten święty Adwent pełni gorących pragnień, by objąć Boskie Dzieciątko. Niech te pragnienia was pociągają i urzekają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Za każdym razem im bardziej zgłębia się misteria naszej świętej wiary, tym więcej rozmiłowuje się w nich. Nie wiem, jak to możliwe, że wszyscy nie odchodzimy od zmysłów z miłości do Boga, gdy rozważamy, jak stał się On człowiekiem z miłości do nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Czy zakosztowałyście któregoś roku, że możemy iść w ślady tego misterium Boga, który stał się Dzieciątkiem z miłości do nas? Można wpaść w osłupienie, patrząc na tego Boga, który popełnia szaleństwa. Niech On to sprawi, abyśmy i my w końcu również popełniały szaleństwa dla Niego i żyły już tylko po to, by kontemplować nadmiar Jego miłości i oddawały siebie, tak jak On się dał dla zbawienia dusz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Nasze Boże Dzieciątko przyjdzie pełne darów i łask. Zobaczymy, czy skradnie wam serce i pogrzebie je w swoim, jak tego pragnę dla siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Co powinnyśmy odczuwać wobec tak ogromnej miłości? Przychodzi na świat nasz najsłodszy, najukochańszy Jezus Chrystus, który staje się Dzieciątkiem w żłóbku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Jak zamierzacie przyjąć moje Dzieciątko? Myślę, że oddając się Jemu całkowicie, bez kalkulacji i bez miary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Niech Dzieciątko, które rodzi się dla nas tej nocy, odnajdzie w twym sercu całą miłość, jakiej pragnie, niech to nasze serce sprawi, że zapomni Ono o braku miłości od swych stworzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Niech Boskie Dzieciątko rozpali was swą miłością i bądźcie radością Jego, a także Jego Matki. Śpiewajcie Mu bardzo i kochajcie Go, bo jesteście Mu to winne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Mówią, że sytuacja jest bardzo poważna. Zobaczymy, czy w końcu Pan udzieli nam łaski męczeństwa! Najbardziej zachwyca mnie w tym to, że Pan powiedział, iż nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś odda życie za przyjaciół swoich… Rozumiem, jak bardzo na tę łaskę nie zasłużyłam, ale nie zasłużyłam także na żadną inną, a Pan mi ich udzielił. Dlatego nie przeraża mnie moja nędza, bo ta łaska będzie musiała być całkowicie Jego darem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Jeśli taką radością jest dla nas jedność serc, jakim szczęściem będzie dla naszego Dzieciątka, które kocha nas tak bardzo, gdy otworzymy Mu na oścież nasze serca?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Gdy widzi się Boga, który stał się Dzieciątkiem jedynie z miłości do człowieka, jak wszystko inne staje się nic warte i jakie rodzą się pragnienia, by odpowiedzieć na tę nieskończoną miłość, dając Mu, tak jak On tego pragnie, całą naszą biedną miłość. Nie rozumiem, jak można nie ufać Bogu, który uczynił tyle słodkich i czułych szaleństw, aby zdobyć nasze serce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. To prawda, że nie może być już nic piękniejszego od tego, co nasz Bóg dla nas uczynił. Jak On nas ukochał! Do tego stopnia, że stał się jednym z nas i posiadł całkowicie nasze biedne serce mocą swej miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Mam nadzieję, że w tych dniach oddasz się całkowicie temu, by otaczać czułością Boskie Dzieciątko, które się rodzi, i przy Jego żłóbku zapomnisz o sobie, aby zajmować się tylko Nim. Jak mówi święty nasz Ojciec Jan od Krzyża: „Kochaj Go nad wszystko, bo On tego godzien”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. Boskie Serce, Mistrzu i Zbawicielu mojego życia! Chcę raz na zawsze całkowicie oddać się Tobie i to na wieki, dlatego kieruję tę modlitwę, która wszystko w sobie zawiera i wszystko wynagradza. Udziel mi, błagam Cię, tej łaski, bym nie zakończył życia, zanim nie osiągnę tego stopnia doskonałości, który powinnam osiągnąć, zanim nie uczynię wszelkiego dobra, jakie powinnam uczynić, zanim nie przyniosę Ci całej chwały, jaką powinnam Ci przynieść. Aby to osiągnąć i wynagrodzić cały stracony czas, podejmij, o Boskie Serce, te środki, o których Ty samo wiesz, że są mi potrzebne. Przyjmę wszystko…&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-5281891727319307814?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/5281891727319307814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-grudzien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5281891727319307814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5281891727319307814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/08/mysli-sw-maravillas-grudzien.html' title='Myśli św. Maravillas - grudzień'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8108530078519097814</id><published>2011-04-15T02:47:00.002-07:00</published><updated>2011-08-17T06:35:47.802-07:00</updated><title type='text'>Rak gardła: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (27)</title><content type='html'>Julio Rodriguez Carmona, w wieku 46 lat, urodzony w Kordobie, zatrudniony jako kelner w kawiarni, żonaty, bezdzietny, zgłosił się do pogotowia 20 lipca 1975 na skutek krwawych wymiotów. Po obserwacji uznano że ma gruźlicę i odesłano do sanatorium w Los Morales, prowadzonego przez zakonnice mercedariuszki. Zrobiono wszystkie analizy i lekarze orzekli, że to nie gruźlica ... Zaczął tracić głos a gardło opuchło wewnątrz i zewnątrz, tak że nie mógł już jeść ani mówić. Wielu spcjalistów go badało, a doktor Navarro orzekł, że ma on chorobę gardła i to od dawna zaniedbaną. Zrobiono nowe analizy, radiografię i biopsję. Wynik wszystkich tych badań był pozytywny.&lt;br /&gt;Przełożona mercedariuszek dała mu ulotkę z opisem łask otrzymanych za pośrednictwem Matki Maravillas. Co wieczór chory odmawiał 7 Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i nie rozstawał się z obrazkiem » siostrzyczki « ... W dniu na który ustalono operację był tak słaby, że już nie mógł chodzić ... Gdy znalazł się na stole operacyjnym i przygotowano się już do anestezji, oświadczył: » Niech pan, panie doktorze Fernando spojrzy, coś mi się posuwa od stóp do głowy, nie wiem co to jest, ale czuję się jakiś inny«. Doktor Navarro zbadał go znowu i nie stwierdził żadnego z poprzednich symptomów. Bardzo zdziwiony, doktor go zapytał czy coś się otworzyło i czy połknął on ropę. » Nie — odpowiedział chory — nic się we mnie nie otworzyło «. Po jeszcze jednym bardzo starannym badaniu żadnego z symptomów ważniejszych nie stwierdzono, chory opuścił salę operacyjną wychodząc ... Rodzina, która przebywała w sąsiednim pomieszczeniu w oczekiwaniu końca operacji, o której wiedziano że jest bardzo ciężka, pozostała w osłupieniu widząc go stojącego i chodzącego, tak dalece, że jedna z sióstr zemdlała.&lt;br /&gt;Julio Rodriguez, po krótkim wypoczynku, podjął swą pracę kelnera w kawiarni, pracując od 5-ej godz. po pół. do 2-ej rano. Nie tylko, że mówi normalnie, ale je, pije, pali i nie uskarża się na swoją chorobę. Zamówił sobie srebrną ramkę żeby tam wstawić fotografię » siostrzyczki«, jak ją nazywa i umieścił na honorowym miejscu w domu. Wiele osób przychodzi do niego prosić o obrazki i relikwie Matki Maravillas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Wyjątek z Biuletynu n. 4, 1975)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8108530078519097814?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8108530078519097814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-27.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8108530078519097814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8108530078519097814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-27.html' title='Rak gardła: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (27)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-5129140900471680981</id><published>2011-04-15T02:47:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T06:36:11.911-07:00</updated><title type='text'>Niegojąca się rana: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (26)</title><content type='html'>Z wielką radością zawiadamiam o łasce jaką otrzymałam za pośrednictwem Matki Marayillas. Od dłużego czasu miałam na twarzy ranę, która się nie zasklepiała, pomimo zabiegów kilku doktorów. Rozpoczęłam odprawiać nowennę, z wielką wiarą w wstawiennictwo Matki i wkrótce potem rana zaczęła się goić aż do zupełnego zniknięcia. Jestem bezgranicznie wdzięczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(M.B.H. Madryt, 25.5.76)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-5129140900471680981?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/5129140900471680981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-26.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5129140900471680981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5129140900471680981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-26.html' title='Niegojąca się rana: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (26)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-5987116562290517050</id><published>2011-04-15T02:45:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T06:36:33.603-07:00</updated><title type='text'>Różne łaski św. Maravillas - rok po śmierci (25)</title><content type='html'>Matka Maravillas wyjednała 11 grudnia 1975 r. następujące łaski: Tego dnia ukochany syn powrócił do domu i ucieszył matkę prośbą aby w rodzinie mówiono różaniec, a on sam prowadził. Ma on 21 lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brat jednej z zakonnic był bardzo chory i lekarze szpitala rejonowego, którzy pełnili służbę reanimacyjną owiadczyli, że nie ma ratunku. Miał wirusową chorobę krwi, a ponadto chorobę trzustki, wreszcie też zapalenie otrzewnej, które trzeba było operować bezzwłocznie, bez nadziei na pomyślny rezultat. Od sierpnia do grudnia rany się nie zasklepiały. Dziesiątego grudnia okazało się, że żadnej poprawy nie było. Dnia 11 grudnia wszystkie rany się zamknęły, a 16 przyszedł nas odwiedzić. Wyglądał jak widmo. Było to nie do wiary. A teraz on modli się i gorąco kocha Matkę Maravillas i święty szkaplerz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziecko trzyletnie zachorowało na dyfteryt i świnkę. Umierało. Młoda matka ze łzami przyszła prosić o modlitwy. Dałam jej relikwię. Położyła ją na języku dziecka które w tej chwili zwymiotowało okropnie, tak jakby cały język wyszedł bo wychodziło miękkie ciało i glina. Dziesięć minut potem mogło pić wodę i mleko. W kilka godzin było uzdrowione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, »Concepcion«, Chili, 8.1.76)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-5987116562290517050?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/5987116562290517050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-25.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5987116562290517050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5987116562290517050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-25.html' title='Różne łaski św. Maravillas - rok po śmierci (25)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7516863799756655106</id><published>2011-04-15T02:44:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T06:36:58.645-07:00</updated><title type='text'>Różne łaski św. Maravillas - rok po śmierci (24)</title><content type='html'>Matka Maravillas daje się poznawać tutaj i wyjednuje wiele łask. Odprawiliśmy nowennę za naszą dobrodziejkę, która miała raka piersi i była tym strasznie zgnębiona. Teraz już ona czuje się dobrze, a choroba nie postępuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewna młoda osoba pozostawała bez pracy. Odprawiłyśmy z nią nowennę do Matki Maravillas i ostatniego dnia nowenny zaproponowano jej pracę, co było prawdziwą niespodzianką. Jest tak wdzięczna, że rozpowszechnia teraz nabożeństwo do Matki Maravillas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Młody człowiek porzucił rozpoczętą karierę lekarską i rodzice niepokoili się bardzo. Matka odprawiła nowennę, a młody człowiek, który o tym nic nie wiedział, zdecydował się na nowo podjąć studia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Rosario, Argentyna, 23.12.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7516863799756655106?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7516863799756655106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-24.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7516863799756655106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7516863799756655106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-24.html' title='Różne łaski św. Maravillas - rok po śmierci (24)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2666287969115057954</id><published>2011-04-15T02:43:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:37:22.717-07:00</updated><title type='text'>Nabór uczennic: Łaski św. Maravilas - rok po śmierci (23)</title><content type='html'>Jedna z mych sióstr otworzyła w roku ubiegłym szkołę angielskiego i miała już ponad 100 uczennic. W tym roku na początku kursów miała ich bardzo mało i martwiła się tym, bo są duże wydatki na zapłacenie mieszkania, profesorów itd. Odprawiliśmy nowennę do Matki Maravillas i w kilka dni potem uczennic zgłosiło się tyle, że siostra wielu musiała odmówić z braku miejsc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Barcelona, 15.12.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2666287969115057954?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2666287969115057954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-23.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2666287969115057954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2666287969115057954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-23.html' title='Nabór uczennic: Łaski św. Maravilas - rok po śmierci (23)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1103623406665328611</id><published>2011-04-15T02:41:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:38:46.495-07:00</updated><title type='text'>Przepuklina mózgu: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (22)</title><content type='html'>Jeden z mych braci, żonaty, podniósł kiedyś zbyt wielki ciężar i następnego dnia nie mógł się już ruszyć.  Odwieziono go do szpitala, a doktorzy postawili diagnozę, że jest to guz mózgu lub rodzaj przepukliny. Przewieziono go do Barcelony i rozpoznano że chodzi o przepuklinę mózgu z ubytkiem wagi. Bóle były okropne, nie mógł spać dniami i nocami, był na wpół sparaliżowany. Moja bratowa zostawała przy nim; próbowano go operować dwukrotnie, ale stan jego nie pozwalał na anestezję. Przez dwa miesiące nie odzyskiwał przytomności. Poprosiłam naszą Matkę o zezwolenie by mu posłać relikwię naszej Matki Maravillas, podczas gdy my odprawiałyśmy nowennę w Zgromadzeniu. I oto od razu nie tylko bóle opuściły go, ale mógł wstać i wrócił do La Coruna. Nastąpiła reedukacja dla odzyskania ruchów. Przepuklina zredukowała się do tego stopnia, że nie było już potrzeby myśleć o operacji. Napisali mi o swej wdzięczności i prosili o relikwie. Uważaliśmy to za prawdziwy cud.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Duruelo, Avila 30.12.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1103623406665328611?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1103623406665328611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-22.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1103623406665328611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1103623406665328611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-22.html' title='Przepuklina mózgu: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (22)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1903866150615356245</id><published>2011-04-15T02:39:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:39:07.932-07:00</updated><title type='text'>Choroba oczu: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (21)</title><content type='html'>Dwa lata temu miano mi operować prawe oko, bo nie było innego wyjścia. W czerwcu doznawałam tego samego bólu w oku lewym i potem w obu. Będąc zmuszona pójść do kliniki, żeby towarzyszyć drugiej siostrze, zobaczyłam okulistę, który potwierdził to co mówł lekarz klasztorny:   trzeba operować. Z wyroku Opatrzności z oczami było coraz gorzej. Nie mówiłam o tym spodziewając się, że będzie lepiej ... Ale okazało się, że sprawa była poważna. Nasza Matka powiedziała mi, że muszę poddać się operacji i zdecydowałam się na nią,  ale wciąż narastały trudności. Dano nam relikwie Matki Maravillas, które siostry rozdzieliły między  siebie.  Jeżeli chodzi  o mnie,  chociaż bardzo  kochałam Matkę Maravillas,  zawsze  miałam zastrzeżenia  do  tych  spraw, i  relikwii  nie  chciałam ...  Pewnego  dnia  Nasza  Matka  bardzo zmartwiona stanem moich oczu, nalegała bym je przyjęła, a ja żeby zrobić jej przyjemność, wzięłam. Pewnej  nocy, gdy już leżałam, położyłam relikwie na prawym oku, odmawiając modlitwy według zwyczaju przyjętego w nowicjacie; potem zdjęłam relikwię i położyłam na poduszce. Jestem w infirmerii gdzie pielęgnuję 4 chore, ale że one mej pomocy w nocy nie potrzebują, śpię aż do szóstej rano.  Tej   nocy przebudziłam  się  o  trzeciej   rano.  Miałam  całą jamę oka, na które przykładałam relikwie, pełna płynu czy balsamu, który mi bardzo dobrze robił, to nie była wydzielina. Dni mijały, a ja w dalszym ciągu kładąc się przykładam święty lek, i choć fenomen się nie powtórzył, dalej budziałam się o trzeciej godzinie,  równie  słodko.  Bez  interwencji  ludzkiej,  bo  już  nie przykładałam maści, oko dobrzało. Więc uwierzyłam i powiedziałam to Naszej Matce. Ona poleciła mi położyć relikwie na drugie oko, które było w bardzo złym stanie. Zrobiłam tak i w pierwszą noc, to samo było co z pierwszym, oko napełniło się balsamem. I ono zostało z kolei uzdrowione. Mam teraz wielkie nabożeństwo do wszystkich  relikwii  i  polecam  je wszystkim  jako  najlepsze lekarstwo. Zgromadzenie jest tego świadkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Ruiloba Santander, 23.11.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1903866150615356245?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1903866150615356245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-21.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1903866150615356245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1903866150615356245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-21.html' title='Choroba oczu: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (21)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-6630552344644333296</id><published>2011-04-15T02:38:00.002-07:00</published><updated>2011-08-17T06:39:30.136-07:00</updated><title type='text'>Znaleziona praca: Łaski  św. Maravillas - rok po śmierci (20)</title><content type='html'>Będąc zmuszony zwolnić się z pracy i znalazłszy się w trudnościach wyszukania innej, bo mam ponad 40 lat, dostałem obrazek Matki Maravillas. Uciekliśmy się do jej wstawiennictwa i wkrótce potem miałem wielka radoć, bo znalazłem bardzo dobrą pracę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(P.R.R. Madryt)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-6630552344644333296?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/6630552344644333296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-20.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6630552344644333296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6630552344644333296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-20.html' title='Znaleziona praca: Łaski  św. Maravillas - rok po śmierci (20)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7746149576655144711</id><published>2011-04-15T02:38:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T02:23:58.469-07:00</updated><title type='text'>Nieszczęśliwy wypadek: Łaski - rok po śmierci (19)</title><content type='html'>Jeden z naszych dobroczyńców, gorliwy adwokat katolicki, który nam dużo pomógł w przenoszeniu naszego Karmelu, uległszy wypadkowi znalazł się w szpitalu i stracił mowę. Chciałam mu posłać relikwie Matki Maravillas poprzez naszego spowiednika który zarazem jest wielkim przyjacielem Zgromadzenia i tego pana. Doręczyłam relikwie znajomej pani, żeby oddała je księdzu. Ale ta osoba bardzo się spieszyła i w drodze zastanawiała się, jak zaniesie relikwie księdzu, który mieszkał o milę drogi, skoro w tym samym czasie musi przecież przygotować posiłek dla męża. Zakłopotana weszła do kościoła przed którym przechodziła. Modliła się tam, gdy usłyszała, że otwierają się drzwi kościoła, a gdy chciała wyjść, zdumiała się ujrzawszy klęczącego za nią księdza, któremu miała wręczyć relikwie; Jest pewna, że to Matka Maravillas sprawiła i czuje się wstrząśnięta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Tasmania, 14.11.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7746149576655144711?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7746149576655144711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-19.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7746149576655144711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7746149576655144711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-19.html' title='Nieszczęśliwy wypadek: Łaski - rok po śmierci (19)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7399059593852347532</id><published>2011-04-15T02:36:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T02:24:55.522-07:00</updated><title type='text'>Miejsce w akademiku: Łaski - rok po śmierci (18)</title><content type='html'>Jedna   z   naszych   zakonnic   ma   studiującego   kuzyna,   który otrzymał stypendium. Ale przyznano mu je wtedy, gdy w wielkim Kolegium Madrytu wszystkie miejsca już zostały zajęte. Młody człowiek bardzo się tym martwił, a rodzice jego również. Zakonnica odprawiła więc nowennę do Matki Maravillas ... I jakaż była niespodzianka dla studenta, gdy idąc pewnego dnia do rodziców zastał list donoszący, że został przyjęty do jednego z Kolegiów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Siostry augustianki, Toledo, 26.10.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7399059593852347532?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7399059593852347532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-18.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7399059593852347532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7399059593852347532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-18.html' title='Miejsce w akademiku: Łaski - rok po śmierci (18)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-603287439123249479</id><published>2011-04-15T02:35:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T02:25:38.749-07:00</updated><title type='text'>Znaleziona praca: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (17)</title><content type='html'>Na skutek przemęczenia, jeden z moich krewnych znalazł się bez pracy. Lekarze polecili mu porzucić zawód, uprzedzając, że w przeciwnym razie zagraża mu niebezpieczeństwo. Zmartwiona tym bardzo udałam się do Matki Maravillas obiecując ogłosić o jej pomocy, jeżeli ona wyjedna mu pracę. Gdy byłam w połowie nowenny został on wezwany do zajęcia o którym nie myślał i o którym nie odważylibyśmy się nawet marzyć, tak było wspaniałe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki trzewiczkowe, Sevilla,  1.11.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-603287439123249479?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/603287439123249479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-17.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/603287439123249479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/603287439123249479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-17.html' title='Znaleziona praca: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (17)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-3787432544488786043</id><published>2011-04-15T02:34:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:34:06.969-07:00</updated><title type='text'>Kłopoty życiowe: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (16)</title><content type='html'>Pod   koniec   wiosny   opowiadałam   przyjaciołom   o   pewnych moich kłopotliwych sprawach, a oni dali mi Biuletyn i relikwie Matki Maravillas od Jezusa, mówiąc żebym jej  zaufała. Dobrze ją znali i twierdzili że była to nadzwyczajna kobieta. Podziękowałam serdecznie,  ale  nie  miałam  najmniejszej   chęci  przeczytać  Biuletynu, a tym bardziej nosić relikwii. Ponieważ nie znajdowałam żadnego rozwiązania w sprawach, które  mnie dręczyły, nie wiedziałam  już  co  zrobić.   Pewnego  wieczoru,  duchowo  załamana, zaczęłam  czytać  krótki  życiorys  i  włożyłam  na  siebie  relikwie. Nie mogę opisać co się stało, bo sama tego nie wiem. Mogę tylko powiedzieć, że Matka Maravillas, bez wątpienia, zrobiła « cud »! Od tej chwili jestem przekonana, że wstawiennictwo Waszej Matki Fundatorki odczuwam we wszystkim z czym do niej się zwracam.&lt;br /&gt;I tego jestem najzupełniej pewna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(P.G.H., Valencia, 20.9.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-3787432544488786043?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/3787432544488786043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-16.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3787432544488786043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3787432544488786043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-16.html' title='Kłopoty życiowe: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (16)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-4299215927440530803</id><published>2011-04-15T02:27:00.002-07:00</published><updated>2011-08-17T06:34:49.345-07:00</updated><title type='text'>Zniesławienie: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (15)</title><content type='html'>Byłam pogrążona w goryczy, na skutek nieporozumienia, które doprowadziło do zniesławienia mnie, upokorzenia i choroby ... Czułam, że tracę wiarę, nawet w Pana, nie miałam sił żeby przebaczyć i zapomnieć. Powierzałam się więc Matce Maravillas i dziś cieszę się niezmąconym pokojem wśród tylu kalumnii. Jak przykro nie móc tego opublikować! Ona towarzyszy mi stale. Odczuwałam gorące pragnienie, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o Matce. I pewnego dnia, gdy będąc zakrystianką przygotowywałam do Mszy św. przyszedł ksiądz celebrans i mówił mi o Matce Maravillas. Duszę moją napełniła radość, gdy usłyszałam o cudach, które zdziałała i że jej proces jest już na dobrej drodze. Chciałam ją zobaczyć na jakimś obrazku; i wielkie było moje zdziwienie, gdy we śnie pewnej nocy widziałam go w małej ramce w mojej celi. Wiedziałam że to tylko sen, ale mogłam potem stwierdzić w  Sewilli, w  domu  rodziców,  którzy  mieli  Biuletyn i obrazek Matki, że to była ona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Zakonnica, 9.11.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-4299215927440530803?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/4299215927440530803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-15.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4299215927440530803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4299215927440530803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-15.html' title='Zniesławienie: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (15)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1563095668453751187</id><published>2011-04-15T02:27:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T06:35:27.244-07:00</updated><title type='text'>Pojednanie z Bogiem: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (14)</title><content type='html'>Siostrzeniec siostry Janiny umierał na raka twarzy, zeszpecony i doprowadzony z powodu cierpienia i bólu, do rozpaczy, choć był dobrym katolikiem. Przyłożono mu relikwię prosząc Matkę Maravillas, żeby dała mu uciszenie i pokój, by mógł się przygotować świecie do śmierci. Natychmiast nastąpiła zmiana u chorego, bóle ustały bez leków; i w wielkim pokoju poprosił żeby mu pomoc przygotować się do śmierci. Całował nieustannie relikwię i nie przestawał dziękować Matce która sprawiła, że odzyskał pokój. W tym głębokim pokoju przyjął Sakramenta święte, pożegnał się ze swymi bliskimi i w pokoju zasnął w Panu. Jedna z jego sióstr napisała do klasztoru, oznajmiając o łasce otrzymanej z chwilą przyłożenia relikwii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Kottayam, Indie, 19.11.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1563095668453751187?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1563095668453751187/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-14.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1563095668453751187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1563095668453751187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-14.html' title='Pojednanie z Bogiem: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (14)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7879242047451675317</id><published>2011-04-15T02:25:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:40:39.900-07:00</updated><title type='text'>Opatrzenie parą wodną: Łaski  św. Maravillas - rok po śmierci (13)</title><content type='html'>Zakonnica ze Zgromadzenia adoratorek miała wypadek w kuchni. Podniosła pokrywę szybkowaru, a zawartość buchnęła jej na twarz, która od razu spuchła i wyglądała strasznie. Inne zakonnice widząc ją przeraziły się; bały się że może oślepnąć i bardzo się martwiły. Poleciły ją Matce Maravillas. W jednej chwili skóra, która była cała w pęcherzach, wygładziła się, pęcherze znikły  i  twarz  przybrała  wygląd  normalny,  a  na  skórze nie zostało żadnych śladów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Wcielenie w Avila 27.8.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7879242047451675317?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7879242047451675317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-13.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7879242047451675317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7879242047451675317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-13.html' title='Opatrzenie parą wodną: Łaski  św. Maravillas - rok po śmierci (13)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-3321336884543162536</id><published>2011-04-15T02:24:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:41:17.096-07:00</updated><title type='text'>Uporczywa alergia: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (12)</title><content type='html'>Pewna zaprzyjaźniona ze Zgromadzeniem osoba, która cierpiała od dłużsego czasu na uporczywą alergię, uniemożliwiającą jej pracę, doszła do takiego stanu, że nawet wypadały jej rzęsy, a że biedaczka musiała żyć ze swej pracy, była bardzo zgnębiona. Przyszła do klasztoru i opłakiwała swoją sytuację widząc, że po tylu kuracjach wciąż trwała w tym samym stanie. Dałyśmy jej relikwie i nowennę do Matki Marayillas, zachęcając, żeby się z ufnością jej poleciła, bo ona zmarła w opinii świętości. Wziąwszy relikwie zaczęła tego dnia nowennę. Od tej chwili skończyły się wszystkie bóle i biedy, odzyskała całkowicie zdrowie, a rzęsy odrosły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Valencia, 21.8.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-3321336884543162536?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/3321336884543162536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-12.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3321336884543162536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3321336884543162536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-12.html' title='Uporczywa alergia: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (12)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-3910160239777220605</id><published>2011-04-15T02:23:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:42:04.458-07:00</updated><title type='text'>Ropiejąca rana: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (11)</title><content type='html'>Przez osiem miesięcy miałam ranę stale ropiejącą, powstała na skutek bardzo głębokiego wrzodu, który mi przecięto. Mówiono mi, że to sprawa cierpliwości, że trzeba znosić ten ból bo przyczyna dolegliwości nie była rozpoznana. Nie decydowano się na ponowne cięcie. Bóle były wielkie i zostawałam w niepewności, czy nie będę zmuszona poddać się innym zabiegom cięższym niż poprzednio. Ten niepokój moralny dokuczał mi bardziej niż ból i lekarstwa, które bardzo drogo kosztowały. Opowiadano mi o świętości Matki Maravillas, o łaskach otrzymanych za jej pośrednictwem i dano mi mały obrazek. Tego samego dnia zaczęłam się gorąco i z wiarą modlić. Dokładnie po piętnastu dniach, stwierdziłam, że jestem uwolniona od wszystkiego, bo rana zamknęła się zupełnie i ból znikł. Było to dwa miesiące temu. Jestem pewna, że to wielka łaska świętej karmelitanki, której wstawiennictwo było wysłuchane przez Pana, bo On ma upodobanie w pokorze swej wiernej Służebnicy. Składam dzięki Panu przez nią i nadal polecam się jej we wszystkich moich potrzebach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Siostra J. L. Zaragoza, 19.7.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-3910160239777220605?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/3910160239777220605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-11.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3910160239777220605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3910160239777220605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-11.html' title='Ropiejąca rana: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (11)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-6348783152701946836</id><published>2011-04-15T02:22:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:43:17.127-07:00</updated><title type='text'>Odwapnienie kości: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (10)</title><content type='html'>Mam małego bratanka, który nie był zdrów; według lekarzy było to odwapnienie kości. Miał osiemnaście miesięcy a nie mógł jeszcze chodzić. Wszyscy byliśmy tym bardzo zmartwieni. Opatrznościowo otrzymałam relikwie i obrazek Matki Maravillas. Wysłałam je braterstwu wyjaśniając trochę kim była Matka. Poleciłam im odprawienie nowenny i położenie relikwii przy dziecku. Ze swej strony w tym samym czasie odprawiałam nowennę. Mówiłam im żeby prosili Matkę by dziecko zaczęło samo chodzić przed Bożym Narodzeniem (było to dnia 10 grudnia). Jeżeli łaska zostanie uzyskana, postaramy się abyście to mogły opublikować w waszym Biuletynie. Jakież było moje zdziwienie i radość gdy dnia 19 otrzymałam list od brata, w którym mi oznajmił, że jak tylko rozpoczęli nowennę, dziecko zaczęło samo chodzić bez niczyjej pomocy. Łaskę otrzymano, a braterstwo i ja jesteśmy przekonani że Matka Maravillas nas wysłuchała i dała nam tę wielką radość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Dominikanki, Mayorga de Campos, Valladolid, 31.12.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-6348783152701946836?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/6348783152701946836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-10.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6348783152701946836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6348783152701946836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-10.html' title='Odwapnienie kości: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (10)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2518240416852457023</id><published>2011-04-15T02:21:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T06:44:18.768-07:00</updated><title type='text'>Choroba oczu: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (9)</title><content type='html'>Pewna pani, która od 18 lat straciła jedno oko z powodu atrofii nerwu, teraz straciła i drugie na skutek powstałego obrzęku. Prosiła Pana o cud i przetarła oko relikwią Matki Maravillas. Teraz oko atroficzne odzyskało wzrok choć nerw oczny pozostał w atrofii. W oddziale oftalmologii w szpitalu w Syrakuzach mówi się tylko o « cudzie », a pewien student z Uniwersytetu, który właśnie utracił nieodwołalnie wzrok, też zapragnął otrzymać relikwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmel w Syrakuzach, Włochy, 15.12.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2518240416852457023?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2518240416852457023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-9.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2518240416852457023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2518240416852457023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-9.html' title='Choroba oczu: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (9)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-3430914676375544681</id><published>2011-04-15T02:17:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:45:42.091-07:00</updated><title type='text'>Niemożliwa łaska: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (8)</title><content type='html'>Z całą wdzięcznością chciałabym ogłosić dla większej chwały Bożej i czci Matki Maravillas na ziemi, że po gorącej modlitwie do Boga o Jego pomoc « niemal cudowną », jakby z wewnętrznego nakazu zdecydowałam się prosić o tę łaskę za pośrednictwem Matki Marayillas. Bóg nam ją dał. W czasie nowenny, nastąpiło wydarzenie, które świadczyło o uzyskaniu łaski, a w rocznicę śmierci Matki, łaska została zesłana. Pragnąc aby skutek tej wielkiej łaski otrzymanej za pośrednictwem Matki Maravillas od Jezusa urzeczywistnił się w pełni, składam Bogu podziękowanie tą drogą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Pani Enriqueta Attard, Rocafort Valencia, 11.12.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-3430914676375544681?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/3430914676375544681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-8.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3430914676375544681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3430914676375544681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-8.html' title='Niemożliwa łaska: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (8)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1513431890759429247</id><published>2011-04-15T02:15:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:46:52.826-07:00</updated><title type='text'>Uzdrowienie z raka: Łaski św. Maravilas - rok po śmierci (7)</title><content type='html'>Dwudziestoośmioletni młodzieniec był ciężko chory; miał zbyt mało hemoglobiny, rdzeń pacierzowy był zajęty, poziom białka i mocznika wysoki, a nadto guz na głowie. Wszystko wskazywało na  ciężki  przypadek.  Było  to  w  święto  Bożego  Ciała  i  Przenajświętszy  Sakrament  u  nas  był  wystawiony.  Wszystkie  modliłyśmy się za tego biednego chłopca. Nagle przyszła mi myśl żeby matce młodego człowieka wysłać relikwie Matki Maravillas; telefonowała ona do nas w czerwcu z prośbą o modlitwę za syna. Stan chorego pogarszał się z dnia na dzień, a biedna matka zapadła na zdrowiu. Chłopiec doszedł do takiego stanu, że lekarze osądzili iż ratunku już nie ma, nie zajmowali się nim i oświadczyli matce, że nawet sam Bóg już go nie może uratować. Zatroskana i wstrząśnięta tą wypowiedzią zadzwoniła do nas, błagając o modlitwę do Matki Maravillas, tylko po to żeby udowodnić, że Bóg jest wszechmocny. Wkrótce u chłopca nastąpiła agonia; matka czuwając przy nim czekała tylko na ostatnie jego tchnienie. Ale położyła mu relikwie Matki Maravillas i dziesięć minut potem młody Raymond zareagował, zwrócił się do swej matki i zaczął się czuć lepiej. Teraz przyszedł do zdrowia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Sabarias, Vigo,  10.11.75)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1513431890759429247?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1513431890759429247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-7.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1513431890759429247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1513431890759429247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-7.html' title='Uzdrowienie z raka: Łaski św. Maravilas - rok po śmierci (7)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1304925546580113094</id><published>2011-04-15T02:14:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T06:47:50.348-07:00</updated><title type='text'>Pomoc w nauce: Łaski  św. Maravillas - rok po śmierci (6)</title><content type='html'>Brat trzech zakonnic naszego klasztoru przyjechał jakiś czas temu, by je odwiedzić. Powierzył im swoje zmartwienie: miał syna w wieku około 16 lat, który nie chciał się uczyć i był niewierzący. Rodzina jest bardzo gorliwa. Siostry powiedziały mu o Matce Maravillas, która nam jest tak droga i dały mu relikwie dla jego syna. W tych dniach drugi ich brat przyszedł je odwiedzić i oznajmił, że bratanek zupełnie się zmienił, uczy się z zapałem i co dzień uczęszcza na Mszę św.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Tituvalla, Indie, 15.10.75 r.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1304925546580113094?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1304925546580113094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-6.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1304925546580113094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1304925546580113094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-6.html' title='Pomoc w nauce: Łaski  św. Maravillas - rok po śmierci (6)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-161690331260718223</id><published>2011-04-15T02:13:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:48:46.306-07:00</updated><title type='text'>Chrzest dziecka: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (5)</title><content type='html'>Jakiś miesiąc temu rozmawiając z pewną panią dałam jej relikwie Matki Maravillas. Następnego dnia przyszła do mnie bardzo wzruszona i opowiedziała co się stało. Miała siostrzenicę, zamężną od dwóch czy trzech lat, która zaprzestała praktyk religijnych z powodu utraty wiary. Mając małą kilku miesięczną córeczkę, nie chciała słyszeć o jej chrzcie i oświadczała, że gdy jej córka będzie miała 21 lat, wybierze religię jaką zechce. Rodzina była zrozpaczona. Otóż wczoraj, ta pani poszła do swej siostrzenicy i nic nie mówiąc, pozostawiła relikwie Matki Maravillas w kącie pokoju. Jakżeż się zdziwiła, gdy matka dziecka oświadczyła: « Dobrze! jeśli chcesz, dziecko będzie można ochrzcić».&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Pani Irlandesas, Madryt, sierpień 1975 r.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-161690331260718223?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/161690331260718223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-5.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/161690331260718223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/161690331260718223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-5.html' title='Chrzest dziecka: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (5)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2415018197581564848</id><published>2011-04-15T02:12:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:49:57.196-07:00</updated><title type='text'>Śmiertelna choroba: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (4)</title><content type='html'>Siostra jednej z zakonnic z tego Zgromadzenia prosiła o modlitwę za swą ciotkę. Przypadek był bardzo ciężki. Operowano ją na perforację żołądka i wycięto woreczek żółciowy. Ciśnienie spadło, a poziom mocznika chwilami się podnosił. Sądząc po ludzku nie istniała już nadzieja na uratowanie, chora była już prawie w zapaści. Siostrzenica jej poszła po relikwne Matki Maravillas, położyła je na umierającej, z wielką ufnością polecając ją Matce. I w kilka chwil potem nastąpiła poprawa. Dziś jest całkowicie zdrowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki bose, Alcala de Henares)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2415018197581564848?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2415018197581564848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-4.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2415018197581564848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2415018197581564848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-4.html' title='Śmiertelna choroba: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (4)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1932732946880092089</id><published>2011-04-15T02:10:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T06:51:09.257-07:00</updated><title type='text'>Pojednanie z Bogiem: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (3)</title><content type='html'>Pan Eusebio chorował na raka płuc i miał już umrzeć. Zdecydowanie nie chciał przyjąć relikwii Matki Maravillas, mówiąc że to głupota, że ta zakonnica była histeryczką. Wczoraj Nasza Matka nam powiedziała, że pan Eusebio umarł, i że w wigilię swej śmierci przyjął relikwie i tulił je do piersi. Prosił żeby nie podawano mu środków znieczulających, bo chciał ofiarować całe swoje cierpienie Panu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karmelitanki z Wcielenia w Avila)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1932732946880092089?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1932732946880092089/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-3.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1932732946880092089'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1932732946880092089'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-3.html' title='Pojednanie z Bogiem: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (3)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-4110186594903579036</id><published>2011-04-15T02:09:00.001-07:00</published><updated>2011-08-17T06:51:58.616-07:00</updated><title type='text'>Guz na głowie: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (2)</title><content type='html'>Dzięki relikwiom Matki Maravillas, Pani Joaquina X została uleczona od guza na głowie i obeszło się bez operacji, która już zadecydowano. Podobnie dzięki relikwiom jej syn, w wieku kilku miesięcy, został całkowicie uleczony z niedomagań na jakie cierpiał od urodzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Celaya Gto., Mexico)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-4110186594903579036?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/4110186594903579036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4110186594903579036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4110186594903579036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-2.html' title='Guz na głowie: Łaski św. Maravillas - rok po śmierci (2)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2526212330873585124</id><published>2011-04-15T02:08:00.000-07:00</published><updated>2011-08-17T06:38:16.290-07:00</updated><title type='text'>Guz na języku: Łaski  św. Maravillas - rok po śmierci (1)</title><content type='html'>Dziewięcioletnie dziecko, nazwiskiem Sergio Medina Caracheo miało duży guz na języku. Pięciu lekarzy oświadczyło, że chodzi tu o przypadek raka i że nie ma innego wyjścia, jak tylko amputować język. Wyznaczono dzień operacji. Rodzice dziecka byli zrozpaczeni. Brat Dawid od św. Teresy o.c.d., przyniósł im relikwie Matki Maravillas i poradził żeby je zanieśli dziecku, polecając się Matce. Rodzice złożyli relikwie na języku, który był bardzo nabrzmiały i fioletowy. Natychmiast guz zaczął znikać, a język powracał do swego normalnego stanu. Wobec polepszenia operację odłożono. Lekarze byli zdziwieni do tego stopnia, że wyznali iż to uleczenie może być przypisane jedynie cudowi. Od dwóch miesięcy dziecko czuje się doskonale. Nie ma mowy o operacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Celaya Gto., Mexico)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2526212330873585124?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2526212330873585124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2526212330873585124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2526212330873585124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/aski-rok-po-smierci-1.html' title='Guz na języku: Łaski  św. Maravillas - rok po śmierci (1)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8406946908348822666</id><published>2011-04-15T02:07:00.000-07:00</published><updated>2011-04-15T02:08:11.358-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (15)</title><content type='html'>Zeznanie Ojca Ambrożego Abasolo, o.c.d., byłego biskupa w Vijayapuram:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;« Jeżeli dobrze pamiętam, miałem okazje rozmawiać z Matka Maravillas w rozmównicy klasztoru w Aldehuela około 1963 r. Wrażenie jakie mi pozostawiło to spotkanie było: że spotkałem osobę prostą, naturalną, napełnioną Bogiem i ubogaconą doświadczeniem zakonnym.&lt;br /&gt;W mojej misji w Vijayapuram są 2 klasztory karmelitanek bosych, ufundowane przez zakonnice z el Cerro de los Angeles ukształtowane przez Matkę Maravillas.&lt;br /&gt;Zakonnice uważają ją za prawie równą Świętej Fundatorce. Uszanowanie z jakim się do niej odnoszą jest dla nich bodźcem do wierności autentycznemu duchowi terezjańskiemu. Mimo niekorzystnych warunków klimatu tropikalnego i innych niewygód związanych z terenem misji, zakonnice zachowują w pełni regułę życia karmelitańskiego, tak jak ich siostry w Hiszpanii.&lt;br /&gt;Nie ma wątpliwości, że wpływ osobisty i duch wychowawczy Matki Maravillas są pozytywnie skuteczne w tych Wspólnotach karmelitanek bosych ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8406946908348822666?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8406946908348822666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-15.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8406946908348822666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8406946908348822666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-15.html' title='Zeznania (15)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-6473213040626909914</id><published>2011-04-15T02:03:00.004-07:00</published><updated>2011-04-15T02:04:50.520-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (14)</title><content type='html'>Zeznanie kardynała Narciso Jubany:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;« Matka Maravillas jest w naszych czasach owocem waszego życia karmelitańskiego. Tym samym mówi się, że to życie jakoby nie wymaga poprawek, by móc wydawać takie owoce. Pisze się, że nikt nie myśli zmieniać istoty, lecz tylko niektóre szczegóły. Zgadzamy się, ale pod jednym warunkiem: żeby szczegół zmieniony nie pociągał za sobą zmiany istoty. To może się zdarzyć! ... Życie karmelitańskie jakim żyjecie, jest zdolne uświęcić osobę w takim stopniu że można odczuć w godzinie jej śmierci, że doszła ona do autentycznej świętości. Czy możemy powiedzieć to samo w odniesieniu do życia karmelitańskiego przeżytego według pewnych dziś stosowanych adaptacji, pod nazwą »aggiornamento« ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-6473213040626909914?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/6473213040626909914/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-14.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6473213040626909914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6473213040626909914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-14.html' title='Zeznania (14)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7972920404331470374</id><published>2011-04-15T02:03:00.003-07:00</published><updated>2011-04-15T02:03:48.765-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (13)</title><content type='html'>Zeznanie kanclerza Generalnego, sekretarza arcybiskupstwa w Toledo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;« Sądzę, że chodzi tu o przypadek wyjątkowy, duszy szczególnie wybranej przez Boga, i że jej przykład może ożywić wielu kapłanów, zakonników i ludzi świeckich w ich drodze do świętości ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7972920404331470374?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7972920404331470374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-13.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7972920404331470374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7972920404331470374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-13.html' title='Zeznania (13)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-9154211982930828978</id><published>2011-04-15T02:03:00.001-07:00</published><updated>2011-04-15T02:03:20.407-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (12)</title><content type='html'>Zeznanie Ojca Efrema od Matki Bożej o.c.d.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;« W tych czasach niestałości duchowej, wielkim jest pocieszeniem czuć tak pewną rękę Matki Maravillas, która dobrze wiedziała czego chce ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-9154211982930828978?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/9154211982930828978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-12.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/9154211982930828978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/9154211982930828978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-12.html' title='Zeznania (12)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-4375686832692358711</id><published>2011-04-15T02:02:00.003-07:00</published><updated>2011-04-15T02:02:51.844-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (11)</title><content type='html'>Zeznanie arcybiskupa de Cuenca (Ekwador):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;« ... W tym czasie zamieszania i jakby nieufności wobec życia kontemplacyjnego, Matka Maravillas od Jezusa dowodzi w pełni wartości i owocności życia kontemplacyjnego, prawdziwego bogactwa Kościoła ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-4375686832692358711?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/4375686832692358711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-11.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4375686832692358711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4375686832692358711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-11.html' title='Zeznania (11)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-5673928778416955</id><published>2011-04-15T02:02:00.001-07:00</published><updated>2011-04-15T02:02:20.696-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (10)</title><content type='html'>Zeznanie biskupa z Alahorra:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;« Sądzimy, że w ten sposób (przez jej wsławienie) uwiecznią się owoce, jej pełnego zapału życia. Dokonała wielkiego dobra. Jej przykład zasiał i pozwolił urosnąć wielkiej liczbie powołań do życia bardziej kontemplacyjnego i bardziej całkowicie oddanego Bogu ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-5673928778416955?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/5673928778416955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-10.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5673928778416955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5673928778416955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-10.html' title='Zeznania (10)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-3160463847020946543</id><published>2011-04-15T02:01:00.001-07:00</published><updated>2011-04-15T02:01:50.447-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (9)</title><content type='html'>Zeznanie opata z Santa Gruz, F. Luis, M. de Lojendio, o.s.b.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;«... Czuję się zobowiązany podkreślić ważność świadectwa jakie życie i dzieło Matki Maravillas dały wobec krzyzysu, który dotknął cały Kościół i zagroził jednocześnie autentycznym wartościom duchowym całego życia zakonnego. Sądzę, że otrzymanego charyzmatu bardzo zdecydowanego użyła z najwspaniałomyślniejszym oddaniem się Bogu. Była żywym przykładem aktualnych wartości życia kontemplacyjnego. Taka jest bez wątpienia misja którą Bóg powierzył Matce Maravillas ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-3160463847020946543?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/3160463847020946543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-9.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3160463847020946543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3160463847020946543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-9.html' title='Zeznania (9)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-959098919862701382</id><published>2011-04-15T02:00:00.000-07:00</published><updated>2011-04-15T02:01:04.922-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (8)</title><content type='html'>Zeznanie biskupa z Kamina, Msgr. Malunga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;« ...Można ją postawić jako doskonały wzór cnót w naszym dzisiejszym świecie, zakonnicom klauzurowym, w sposób szczególny karmelitankom bosym, a jeszcze bardziej naszym młodym i pięknym Wspólnotom zakonnic w Zairze afrykańskim ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-959098919862701382?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/959098919862701382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-8.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/959098919862701382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/959098919862701382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-8.html' title='Zeznania (8)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-3984864454050031580</id><published>2011-04-15T01:59:00.000-07:00</published><updated>2011-04-15T02:00:21.030-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (7)</title><content type='html'>Zeznanie biskupa de Vijayapuram (Indie):&lt;br /&gt;« Chwała Matki Maravillas od Jezusa posłuży (szczególnie w tych czasach zamieszania) do orientowania się zakonnikom i zakonnicom, a w sposób szczególny tym co prowadza życie klauzurowe. Przed światem jawi się ona jako wyjątkowy świadek nadprzyrodzonych, wiecznych wartości ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-3984864454050031580?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/3984864454050031580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-7.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3984864454050031580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3984864454050031580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-7.html' title='Zeznania (7)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-5979225046509411422</id><published>2011-04-15T01:57:00.000-07:00</published><updated>2011-04-15T01:59:43.057-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (6)</title><content type='html'>Zeznanie przeora kartuzów z Aula Dei:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;« W pokornym odczuciu moim i tej Wspólnoty trzydziestu zakonników, jest, że podobnie jak święta Teresa z Avila miała specjalną misję w reformie podjętej przez Sobór Trydencki, tak i Matka Maravillas od Jezusa miała takąż w aggiornamento żądanym przez Vaticanum II. Życie jej jest zdecydowanym wzorem jak należy prowadzić aggiornamento we wszystkich Instytucjach zakonnych — w szczególności w kontemplacyjnych — według Dekretu Perfectae Caritatis i według Nauki Apostolskiej Evan-gelica Testificatio ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-5979225046509411422?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/5979225046509411422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-6.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5979225046509411422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5979225046509411422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-6.html' title='Zeznania (6)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-6986069382620944529</id><published>2011-04-15T01:56:00.000-07:00</published><updated>2011-04-15T01:57:32.997-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (5)</title><content type='html'>Zeznanie biskupa z Osma-Soria:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;« W tym czasie odnowy życia zakonnego, Matka Maravillas okazała z jaką wyrazistością i jasnością umiała rozróżnić stosunek między okresem posoborowym a Dekretem Perfectae Caritatis uwzględniając konieczność poszanowania, oczyszczenia i podniesienia znaczenia zakonnej ciszy, ofiary, surowości i klauzury w życiu kontemplacyjnym. To jest lekcja o żywej aktualności, wskazująca że najlepszy sposób realizowania aggiornamento w życiu kontemplacyjnym to zrewidowanie i wystawienie na światło dzienne odwiecznych i niezmiennych jego wartości».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-6986069382620944529?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/6986069382620944529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-5.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6986069382620944529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6986069382620944529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-5.html' title='Zeznania (5)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2619692804369971672</id><published>2011-04-15T01:53:00.000-07:00</published><updated>2011-04-15T01:56:26.231-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (4)</title><content type='html'>Wyjątek z homilii Ojca Romana Llama, o.c.d., Prowincjała Kastylii, z okazji uroczysttości pogrzebowych w klasztorze w Aldehuela, 12 grudnia 1974 r.&lt;br /&gt;«... Matka Maravillas umarła fizycznie, ale nie duchowo. Teraz zaczyna żyć życiem w Bogu. Zaczyna odbierać nagrodę za swe ofiary, nagrodę za życie pokutnicze i surowe — bo takie ono było nagrodę za swe życie modlitwy, poświęcenia się i całkowitego oddania Bogu i służbie Kościoła. Teraz będzie odbierać nagrodę za swe podróże i fundacje.&lt;br /&gt;Wśród tych fundacji oddała swemu kochanemu Zakonowi Karmelowi klasztory w Mancera, Duruelo, kolebce Reformy, pustelnię Las Batuecas, świadków milczących lecz imponujących wielkością heroizmu, przeżytego dla chwały Bożej.&lt;br /&gt;I są tam teraz wzniesione gołębniki, które ona ufundowała za przykładem świętej Matki Teresy od Jezusa i gdzie zakonnice nadal ofiarowują się dzień po dniu ...&lt;br /&gt;... To rzeczywiście umarła święta ... »Swięta« której słów słuchaliśmy tyle razy, nie tylko w tych dniach, ale od lat. Matka Maravillas była duszą bezgranicznie pokorną. Była naprawdę święta. Zrobiła dla nas ogromnie dużo ... I ja, osobiście ... jako Prowincjał, mam dużo do zawdzięczenia jej za ogromne dobro, które wyświadczyła tej prowincji karmelitów bosych w Kastylii ... I wyznaję to dziś z dumą i wdzięcznością».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2619692804369971672?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2619692804369971672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-4.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2619692804369971672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2619692804369971672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-4.html' title='Zeznania (4)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2133941963910971110</id><published>2011-04-15T01:52:00.000-07:00</published><updated>2011-04-15T01:53:14.679-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (3)</title><content type='html'>Zeznanie Ojca Michała Anioła od św. Józefa, o.c.d., Przełożonego Generalnego od 1968 do 1974.&lt;br /&gt;«... Matka Maravillas zawsze szukała chwały swego Boskiego Oblubieńca z największą prostotą i pokorą ewangeliczną. Poprzez tę miłość dla Jezusa, z każdym dniem większą, objęła w swych pracach apostolskich dobro Zakonu i wierność temu czego święta Matka chciała dla swej Reformy; jej prace odnosiły się do pilnych potrzeb dusz, przede wszystkim w trudnych czasach w jakich żyjemy. Przypominam sobie jak bardzo wierzyła w modlitwę, w umartwienie i milczenie ... Ileż nauczyła nas swoim życiem całkowitego oddania się Panu. Sama myśl czym było jej życie, przynosi mi pociechę w tych chwilach, drogie siostry. Jej dzieło powinno trwać nadal, bo jej misja nie kończy się ze śmiercią. Zapraszam Was do naśladowania jej przykładu z zapałem, przez życie w osamotnieniu całkowitym i pełnym oddania Panu, w modlitwie i milczeniu terezjańskim, które jest nieprzerwaną rozmową z Panem obecnym w nas, wsłuchujących się zarazem w głos Kościoła i ludzkości, która potrzebuje dusz wspaniałomyślnych i świętych ...&lt;br /&gt;Uważam ją za dar od Boga zesłany całemu Zakonowi św. Teresy i całemu Kościołowi ... ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2133941963910971110?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2133941963910971110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-3.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2133941963910971110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2133941963910971110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-3.html' title='Zeznania (3)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-379319627570072207</id><published>2011-04-15T01:50:00.000-07:00</published><updated>2011-04-15T01:51:14.945-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (2)</title><content type='html'>Zeznanie Ojca Finiana Monahan od Królowej Karmelu, Przełożonego Generalnego o.c .d., 1975.&lt;br /&gt;« Rozsławienie świętości sługi Bożej Matki Maravilłas od Jezusa, zakonnicy profeski naszego Zakonu, imponująca ilość łask i pomocy przypisywanych jej pośrednictwu, każą sądzić, że w planach Bożych leży chęć gloryfikowania tej pokornej zakonnicy. W naszych czasach wydaje się ona, przez swą cudowna aktywność, wcielać w stopniu najwyższym ducha naszej Matki świętej Tresy: jakby wołanie do ludzi, wskazujące im pierwszeństwo tego co nadprzyrodzone oraz wartość modlitwy i ofiary; pokazujące jak wieczna i wierna uwaga pełna miłości skierowana na Jezusa, zamiast uczynić nas obojętnymi dla świata i nieczułymi na cierpienia i potrzeby naszych braci, stwarza w sercu oddanym Bogu, nowe i dużo większe możliwości zrozumienia, współczucia, uczestnictwa, wspaniałomyślnej pomocy Kościołowi i ludziom ... ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-379319627570072207?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/379319627570072207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/379319627570072207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/379319627570072207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-2.html' title='Zeznania (2)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8811928251938642192</id><published>2011-04-15T01:46:00.000-07:00</published><updated>2011-04-15T01:50:24.133-07:00</updated><title type='text'>Zeznania (1)</title><content type='html'>Wyciąg z homilii wygłoszonej w Karmelu w el Cerro de los Angeles, 22 grudnia 1974 r. przez kardynała arcybiskupa Madrytu Yicente E. y Tarancon.&lt;br /&gt;« ... Z zeznań, które otrzymałem od tych, co znali Matkę Maravillas od Jezusa, widać, że chodzi tu o prawdziwą zakonnicę, która potrafiła w pełni odpowiedzieć na wybranie przez Boga i umiała oddać się całkowicie i bez zastrzeżeń.&lt;br /&gt;Pokora, która przejawiała się tak wyraźnie w jej życiu, jej miłość o bezgranicznej delikatności i wszystkie inne cnoty, które mogliście podziwiać w niej, są konsekwencją pełnej odpowiedzi na wezwanie Boga.&lt;br /&gt;... Polecajmy się jej i usiłujmy wszyscy iść za wonią, którą pozostawiła w Kościele. Idźmy tak przez życie, żebyśmy umieli służyć Ojcu, który jest w niebiesiech ».&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8811928251938642192?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8811928251938642192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8811928251938642192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8811928251938642192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2011/04/zeznania-1.html' title='Zeznania (1)'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7736855574456329004</id><published>2010-07-20T00:35:00.001-07:00</published><updated>2010-07-20T01:05:17.880-07:00</updated><title type='text'>Cuda i łaski przez wstawiennictwo św. Maravillas</title><content type='html'>Cuda i łaski&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Podczas wakacji w mieście San Pedro przypadkiem przeczytałam życiorys Maravillas od Jezusa, kupiłam także modlitwę do tej błogosławionej i zabrałam ją do mojego domu w Szkocji.&lt;br /&gt;Wcześniej trzy razy poroniłam i zaczęłam modlić się do niej. Wtedy odkryłam, że znowu poczęłam. Było to dla mnie wielką niespodzianką, bo zaledwie miesiąc temu straciłam ostatnie dziecko. Przez cały ten czas modliłam się i choć podczas tej ciąży przeżyłam dwie trudne chwile, to jednak jestem teraz w 16 tygodniu ciąży. Czuję, że ona patrzy na mnie i aby wyrazić swą wdzięczność, dołączam ofiarę. Będę wdzięczna, gdy przyślecie mi obrazki, abym mogła dać je moim znajomym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hyn Hockhart, Glasgow (Szkocja), 25 października 2001&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Piszę do was, by wyrazić moją wdzięczność Matce Maravillas za wstawiennictwo za mną. Moja matka miła ogromne boleści woreczka żółciowego, tak że nie mogła spać. Teraz już bardzo jej się polepszyło i zaproponowałam jej, że napiszę to podziękowanie.&lt;br /&gt;Bardzo was proszę, przyślijcie mi relikwię Matki, bo całym sercem tego pragnę, a ona jest dla mnie jak prawdziwa matka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marlene de la Riva Fernandez, Kuba, 20 kwietnia 2004&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Zdobyłam obrazek Matki Maravillas w katedrze w La Almudena. W domu mam mały ołtarzyk i tam odmawiam swą modlitwę i Różaniec. Gdy się modlę, czuję pokój. Matka Maravillas jest dla mnie bardzo dobra, dzięki niej otrzymałam dwie łaski.&lt;br /&gt;Moja córka odeszła z domu i nie wiedziałam, co się z nią dzieje. Bardzo płakałam, ale nie zapominałam nigdy o Matce Maravillas, modląc się do niej za córkę i odmawiając również Różaniec. Jakie było moje zdumienie, gdy córka zadzwoniła do mnie po niedługim czasie i - co najpiękniejsze - zmieniła się na lepsze. Również moja córka ma nabożeństwo do Matki Maravillas. Jestem obromnie wdzięczna. Odkąd otrzymałam tę łaskę, odzyskałam pokój i nigdy nie zapomnę o Matce Maravillas, zawsze modlę się do niej. Dzięki, tysiączne dzięki, za taki pieny cud, jakim mnie obdarzyłaś, kochana Matko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rosa Toledo, 4 listopada 2004&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Z radością pragnę was powiadomić o tym, że mój najstarszy syn został uzdrowiony z choroby wsierdzia za wstawiennictwem świętej Matki Maravillas od Jezusa. Otrzymałam jej relikwię w karmelu Gante i codziennie kładłam ją na jego sercu, a teraz zapewniam was, że moje nabożeństwo do niej jest jeszcze większe.&lt;br /&gt;Przesyłam wam moje pełne wdzięczności pozdrowienia i będę robić, co tylko możliwe, by propagować to nabożeństwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teresa Delbeck, Dante (Belgia), 3 stycznia 2005&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Byłam ślepa i nic nie widziałam, ale dzięki pewnej pani otrzymałam relikwię Matki Maravillas razem z Nowenną. Ponieważ w tych dniach nic nie widziałam, poprosiłam mojego męża, aby czytał mi tę Nowennę, a ja w wielką wiarą modliłam się do niej. W przeciągu miesiąca, czy może nawet szybciej, odzyskałam wzrok i teraz mogę już sama chodzić i troszczyć się o siebie. Jestem teraz tak wdzięczna, że opowiadam o tym wszystkim moim przyjaciołom, którzy są chorzy i ofiaruję im relikwie. Z wdzięcznością serdecznie was pozdrawiam.&lt;br /&gt;Proszę, przyślijcie mi relikwie świętej Matki Maravillas z Nowenną, bo wszyscy o to mnie proszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rosa Martinez, Vigo, grudzień 2006 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Dziękuję Matce Maravillas, bo wysłuchała moich modlitw, które zanosiłam za swego syna. Mój syn nie mógł naleźć pracy takiej, jakiej pragnął, a Matka pomogła mu ją otrzymać i teraz już pracuje, jest szczęśliwy, a jeszcze szczęśliwsza od syna jest jego matka.&lt;br /&gt;Dziękuję, dziękuję, dziękuję, Matko Maravillas od Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lorenza Julia Damiano Martin, Madryt, 18 stycznia 2007&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Przed kilku tygodniami na stronie internetowej przeczytałem krótką historię życia świętej Matki Maravillas. Muszę wam powiedzieć, żę w niedługim czasie stała się ona moją wielką przyjaciółką, jest ona dla mnie jak siostra (lub matka). Codziennie proszę ją, by mi pomagała, i czuję, że jest blisko mnie, pomagajć mi we wszystkim, o co ją proszę. Przesłanie jej życia jest bardzo ważne dla naszych czasów, również tutaj, w moim kraju. Dlatego chcę uczynić, co w mojej mocy, aby również w Poslce poznane były łaski okazane w ziemskim życiu tej świętej karmelitanki bosej. Ja sam byłbym również wdzięćzny za więcej wiadomości o Maravillas od Jezusa. Wasz mały brat w Chrystusie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marek Tomaszewski, Gołuchów (Polska), 28 grudnia 2007 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Święta Matko Maravillas: Chcę, żebyś wiedziała, że odkąd cię poznałem, zrodziło się w moim sercu wielkie nabożeństwo do ciebie, wielka wiara, która pomogła mi przetrwać najtrudniejsze chwile mego życia. Od 2000 roku wiem o twoim istnieniu i od tego momentu nigdy się od ciebie nie odłączyłam. Dziękuję Mateczko za wszystkie otrzymane łaski, małe i wielkie. Dziękuję także, że nauczyłaś mnie zawierzenia, także wtedy, gdy sprawy nie idą po mojej myśli. Dziękuję Matko, jesteś moją powierniczką, moją ostoją. Gdy jest mi źle, patrzę na twoje oblicze, w twoje oczy, a one przekazują mi pokój i nadzieję, że wszystko dobrze się rozwiąże. Moim wielkim marzeniem jest to, że któregoś dnia pojadę do La Aldehuela, gdzie spoczywają twe szczątki, choć mieszkam tak daleko od tego miejsca, nie tracę nadzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Silvia Pons, Paysandu (Urugwaj), 3 stycznia 2008&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7736855574456329004?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7736855574456329004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/cuda-i-aski-przez-wstawiennictwo-sw.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7736855574456329004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7736855574456329004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/cuda-i-aski-przez-wstawiennictwo-sw.html' title='Cuda i łaski przez wstawiennictwo św. Maravillas'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-669144730202804161</id><published>2010-07-20T00:34:00.002-07:00</published><updated>2010-07-20T00:35:03.663-07:00</updated><title type='text'>Wybrane myśli św. Maravillas</title><content type='html'>WYBRANE MYŚLI&lt;br /&gt;św. Maravillas od Jezusa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie jest twoje zadanie: wzrastać w miłości, aby wzrastać w zjednoczeniu, sprawiać, by miłość z każdym dniem była coraz bardziej wspaniałomyślna, coraz czystsza, bardziej godna Boga, aby w ten sposób nasze zjednoczenie z Nim stawało się coraz głębsze, coraz ściślejsze, aby dzięki temu, poprzez zjednoczenie, żyć w każdym dniu coraz bardziej w komunii z Jezusem Chrystusem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy włożyć całe nasze serce w szukanie miłości, nie kładąc żadnych granic ani miary w naszej miłości, i starając się, by nasze życie stawało się jednym nieustannym miłowaniem, bo miłość wpływa na nasze myśli, rozmowy i czyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ mamy tyle powodów, by wierzyć w miłość Boga, powinniśmy całym sercem szanować to, co On i tylko On zarządził, ponieważ możę On uczynić z nami i w nas cokolwiek zechce, a i my również pragniemy tego, co On czyni. Nieprawdaż? A ja teraz chciałąbym, byś zapomniała o sobie, tak jak tylko to jest możliwe, o swym bólu, o wszystkim, aby zajmować się Nim, a wtedy jakże się zmieni wszystko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak małym wydaje się i jest obecne życie wobec tego prawdziwego Światła, a jedynie ważne jest pozwolić, by wypełniła się w nas CAŁKOWICIE godna uwielbienia wola naszego Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak szczęśliwie jest szukać wstawiennictwa w Różańcu! Mówią, żę to jest najbardziej skuteczne, zarówno do nawrócenia, jak i do bardziej żarliwego życia. Nie dziwię się, że Pan da swej Matce wszystko, o co Ona Go prosi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej słodkiej zażyłości, której nikt nie może zakłócić, której nikt nie może nam odebrać, a którą On pragnie mieć w Twoim sercu, oddaj się Mu cała, aby On mógł czynić to, czego chce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najukochańsza Wola Boża zawiera w sobie wszystkie dobra dla naszej duszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mów wiele razy Panu, że choć odczuwasz bardzo wielki ból, przyjmujesz Jego Wolę, a zobaczysz, że pośród tego cierpienia doznasz ogromnego pokoju i pociechy w duszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wiele znaczy dla Pana w tych czasach, w których żyjemy, gdy tak wielu nie kocha Go, ani nie zna, odnaleźć serca, które chcą mu towarzyszyć i służyć z pełną wiernością i miłością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święty Nasz Ojciec święty Józef był kwiatem polnym. Żył tylko dla Boga. Zapomniany i nieznany przez ludzi. Nie chciał innej miłości, prócz Chrystusowej, ani innego szczęścia, prócz spełnienia Jego woli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki jest słodki obowiązek Twego karmelitańskiego powołania: dawać dusze Synowi Dziewicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z miłosierdzia Bożęo duch tych klasztorów jest taki a nie inny: szukać tylko Jego samego, widzieć Go w przełożonych, zupełnie wyrzec się własnego sądu i być szczęśliwym, starając się naśladować Chrystusa, jak o tym mówi Św. Nasz Ojciec Jan od Krzyża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świętość to nic innego, jak nasze wolą złączona z wolą Bożą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy szczęśliwe. Jeśli Pan zapyta nas o to czy tamto: o chwilę śmierci, o chorobę, na jaką chciałybyśmy umrzeć, jak chciałybyśmy się czuć, itd... możemy Mu tylko powiedzieć: „Panie, kiedy Ty chcesz, jak Ty chcesz, czego Ty chcesz; to jedyne czego pragniemy i chcemy”. Tutaj, w ten sposób, mamy wypełnione wszystkie nasze pragnienia, a jest nimi nic innego, jak tylko Jego Wola.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja nie powinnam nic czynić, Pan prosi, bym pozwoliła Mu działać, pozostając jedynie czujna i uważna na Jego Boską Obecność, oczekująć i przyjmując wszystko od Niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, Święta Matko Boga! Daj mi serce żarliwe, bym pragnęła Jezusa, serce czyste, bym przyjęła Jezusa, serce wytrwałe, bym Go nigdy nie straciła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Módlcie, się, módlcie się bardzo i podejmujcie ofiary w intencjach grzeszników. Wiedzcie, żę wiele dusz idzie do piekła, bo nikt nie podejmował za nie ofiar, ani się nie modlił. Wy to czyńcie, pocieszając w ten sposób Syna Dziewicy Maryi, który oddał dla dusz Siebie Samego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, Maryjo! Liczę na Twoją pomoc, ufam Twojej mocy, oddaję się Twojej woli, jestem pewna Twego miłosierdzia. Matko Boga i Matko moja, módl się za mną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świętość mamy w naszym ręku, nie musimy robić nic nadzwyczajnego, tylko mamy być bardzo wierne we wszystkim, czego pragnie od nas Pan i dawać się Jemu z radością, mamy być szczęśliwe, żę nas o to prosi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świętość jest bardzo prosta: wystarczy z ufnością i miłością skryć się w ramionach Boga, pragnąc i czynić wszystko to, co - jak nam się zdaje - możę Mu się podobać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To święci są naprawdę wszechmocni, gdyż sam Bóg jest z nimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święci osiągnęli świętość, bo z wielką stanowczością pragnęli być świętymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie to szczęście umierać jako Karmelitanka!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-669144730202804161?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/669144730202804161/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/wybrane-mysli-sw-maravillas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/669144730202804161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/669144730202804161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/wybrane-mysli-sw-maravillas.html' title='Wybrane myśli św. Maravillas'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-3539334377421673098</id><published>2010-07-20T00:34:00.001-07:00</published><updated>2010-07-20T00:34:31.159-07:00</updated><title type='text'>Pieśń śpiewana M. Maravillas w chwili konania</title><content type='html'>Pieśń śpiewana Matce Maravillas w chwili konania &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(na melodię „Była cicha i piękna jak wiosna”; Święta bardzo lubiła tę pieśń i chętnie ją śpiewała)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słodka Matko, Karmelu Królowo,&lt;br /&gt;Tyś radością i szczęściem mych dni,&lt;br /&gt;chcę wyśpiewać dla Ciebie w tych słowach&lt;br /&gt;wielkie szczęście, żę mogę nazwać Cię Matką swoją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ref.: Wszystko, co w mym życiu jest dobre,&lt;br /&gt;z Twoich, słodka Matko, jest rąk.&lt;br /&gt;Tyś mnie wprowadziła na drogę,&lt;br /&gt;której kres to Twój, Matko, dom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słodka Matko, Karmelu Królowo,&lt;br /&gt;jeśli umrę, miłując Cię tak, &lt;br /&gt;jakże słodko umierać wraz z Tobą,&lt;br /&gt;prędko dojdę do Nieba, mając Matkę tak dobrą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ref.: Obym mogła spocząć w Twym domu,&lt;br /&gt;blisko tej kapliczki i drzew,&lt;br /&gt;w cieniu Twoich łagodnych oczu,&lt;br /&gt;znałaś mą radość, gorycz łez.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matko, powiedz, dlaczego tak kochasz?&lt;br /&gt;Każda chwila miłością Twą drży...&lt;br /&gt;Nie wyrażą miłości tej słowa,&lt;br /&gt;moje życie jest pełne Twej najczulszej opieki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ref.: Matko, moja Matko Najmilsza,&lt;br /&gt;powiedz, skąd miłości tej żar?&lt;br /&gt;Dobroć Twoja wszystko przewyższa,&lt;br /&gt;życie me to Twój, Matko, dar.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-3539334377421673098?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/3539334377421673098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/piesn-spiewana-m-maravillas-w-chwili.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3539334377421673098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3539334377421673098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/piesn-spiewana-m-maravillas-w-chwili.html' title='Pieśń śpiewana M. Maravillas w chwili konania'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-6964650078979821967</id><published>2010-07-20T00:33:00.001-07:00</published><updated>2010-07-20T00:33:54.357-07:00</updated><title type='text'>Majowe kwiaty</title><content type='html'>MAJOWE KWIATY&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas miała wielkie nabożeństwo do Maryi. W maju, każdego wieczora, wszystkie siotry zbierały się przed figurą Dziewicy i tam śpiewały Jej pieśni, a następnie losowały „majowe kwiaty”, które były duchowym darem, jaki miały następnego dnia złożyć swej Królowej.&lt;br /&gt;W dniu świątecznym Matka Maravillas losowała tylko jeden kwiat, który nie był umartwieniem, czy ofiarą, lecz polegał na przykład na odmówieniu „Magnificat”, w duchu dziękczynienia za nasze powołanie. „Majowy kwiat” zapisany był na zdobionej kwiatami kartce. Na jednej stronie tej kartki było napisane: „Kwiat ofiarowany Naszej Pani z prośbą, by jak najprędzej zakrólowało w Hiszpanii Najświętsze Serce Pana Jezusa”, a na drugiej stronie wypisane były wspomniane już duchowe dary, oto one:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odmów pieść Magnificat, dziękując za łaski, jakie bez żadnych zasług Nasz Pan rolewa na Zakon Najświętszej Dziewicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Unikaj wszelkich bezużytecznych myśli, by nie zaniedbać żadnego Bożego natchnienia i - jak tylko to możliwe - być bardzo wierną w sprawianiu Jezusowi przyjemności, aby w ten sposób naśladować przykład swej  Błogosławionej Matki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie trać ani jednej chwili, wiedząc, że poprzez każdą rzecz możesz zdobywać dobra wieczne, jeśli tylko pracujesz z miłością, jak to czyniła Najświętsza Dziewica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klękaj dziś z twarzą pochyloną ku ziemi 33 razy, prosząc Dziewicę, by pozwoliła ci doświadczyć tej żarliwości, z jaką Ona adorowała Wcielone Słowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie spocznij, póki nie uczynisz 50 aktów miłości na pamiątkę miłości, z jaką Nasza Królowa i Władczyni wymawiała Święte Imię Jezus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staraj się przeżyć ten dzień, uniżając się w myślach i rozważając, jak niegodna jesteś tego, by nosić habit Najświętszej Dziewicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas Mszy św. proś Dziewicę, naszą Matkę, by Ten Najukochańszy Baranek wybłagał nam u Ojca Przedwiecznego to, by już więcej nie znieważano Najświętszego Sakramentu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zaniechaj uczynić dziś wszystkiego, o co ktokolwiek cię poprosi, jeśli to nie będzie wbrew posłuszeństwu, pamiętając o tym, jak bardzo była wierna tej cnocie Maryja Dziewica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;By naśladować skromność Najświętszej Dziewicy, nie podnoś dziś oczu, patrząc jedynie tak, jak Bóg widzi, bo On zawsze przebywa w najgłębszym wnętrzu duszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staraj się umartwiać w każdej rzczy i przy każdej okazji, by pomóc tym, którzy pracują dla dobra Kościoła, zdobywając dusze, bo po to właśnie tu przyszłaś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech z twych ust nie wyjdzie żadne słowo nie tak pełne słodyczy i mniej pokorne, niż to, które wychodziło z ust Najświętszej Dziewicy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staraj się zawsze zadowolić bliźnich, by przez to zadowolić Maryję, Naszą Matkę, dająć Jej w ten sposób poznać, jak wypełniane jest w naszych domach przykazanie miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staraj się służyć siostrom i braćna siebie prace i trudy, by naśladować Maryję w Jej domku w Nazarecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ofiaruj Najświętszej Dziewicy to, by przez cały dzień nie powiedzieć ani jednego niepotrzebnego słowa, jednocząc swoje milczenie z milczeniem Pana przed sędziami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapominaj o sobie i swoich sprawach, ufnie rzucając się w ramiona Boga i w nich znajdując odpocznienie, jak dziecko na piersiach swej matki. Proś Najświętszą Dziewicę, by nie pozwoliła ci oddalić się od Jego ramion.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo starannie odmawiaj Oficjum Pańskie i wykonuj ceremonie w chórze, wiedząc, że uczestniczysz w Oficjum, które w Niebie celebruje Dziewica Maryja i Aniołowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzy razy wstawaj w nocy i klękaj z twarzą położoną na ziemi na pamiątkę boleści, jaką przeżywała Maryja, widząc upadki Dobrego Jezusa. Proś wtedy za upadłych w grzech, ktorzy nie chcą się podnieść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jedz dziś słodyczy, aby Dziewica Maryja mogła je ofiarować Dzieciątku Jezus i Naszemu Ojcu świętemu Józefowi w drodze do Egiptu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odmawiaj sobie picia wody, ofiarując ją Naszej Pani, aby mogła w ten sposób ugasić pragnienie swego Syna w chwili konania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie myśl ani nie mów niczego przeciw miłości, pamiętając o dobroci i łagodności Najświętszej Dziewicy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-6964650078979821967?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/6964650078979821967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/majowe-kwiaty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6964650078979821967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6964650078979821967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/majowe-kwiaty.html' title='Majowe kwiaty'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-6999593857237968951</id><published>2010-07-20T00:32:00.002-07:00</published><updated>2010-07-20T00:33:18.490-07:00</updated><title type='text'>Poświęcenie się Najśw. Sercu Pana Jezusa</title><content type='html'>Poświęcenie się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa&lt;br /&gt;(modlitwa św. Maravillas od Jezusa)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O Boskie Serce, Mistrzu i Zbawicielu mojego życia! Chcę raz na zawsze całkowicie oddać się Tobie i to na wieki, dlatego kieruję tę modlitwę, która wszsytko w sobie zawiera i wszystko wynagradza. Udziel mi, błagam Cię, tej łaski, bym nie zakończył życia, zanim nie osiągnę tego stopnia doskonałości, który powinienem osiągnąć, zanim nie uczynię wszelkiego dobra, jakie powinienem uczynić, zanim nie przyniosę Ci całej chwały, jaką powinieniem Ci przynieść. Aby to osiągnąć i wynagrodzić cały stracony czas, podejmij, o Boskie Serce, te środki, o których Ty sam wiesz, żę są mi potrzebne. Przyjmę wszystko...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-6999593857237968951?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/6999593857237968951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/poswiecenie-sie-najsw-sercu-pana-jezusa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6999593857237968951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6999593857237968951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/poswiecenie-sie-najsw-sercu-pana-jezusa.html' title='Poświęcenie się Najśw. Sercu Pana Jezusa'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-4946531281409523744</id><published>2010-07-20T00:32:00.001-07:00</published><updated>2010-07-20T00:32:46.836-07:00</updated><title type='text'>Różaniec - tajemnice chwalebne</title><content type='html'>IV. Tajemnice chwalebne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie to szczęście, że nasz Chrystus już więcej nie umiera, On nie może nas opuścić, czy od nas odejść! (L 4384).&lt;br /&gt;Zeszłam wtedy do chóru, tracąc poczucie czasu i zaczęłam odczuwać tak mocną pociechę, jakiej nigdy dotąd nie odczuwałam. W mojej duszy nie powstawały jakieś słowa, lecz zrozumiałam pewne rzeczy, które sprawiały mi ogromną radość. Odczułam, czy zrozumiałam, bo nic nie wiem, potęgę Jego miłości względem mojej duszy, na sposób pełen ogromnej czułości i że wszystko to jest jedynie z Jego czystego miłosierdzia, którym Jego spojrzenie od początku na mnie patrzym. Odczułam, że to miłosierdzie wtargnęło wszędzie i że mnie pokonało, że we mnie zatryumfowało (L 152).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem Pan chce abyśmy odczuwały cały ten ciężar wygnania z Ojczyzny, gdzie On nas oczekuje (L 3850).&lt;br /&gt;Cóż to będzie, gdy w końcu rozwiążą się więzy, którym poddana była dusza w tym życiu i wpadnie ona w najukochańsze ramiona naszego Boga! Ulecieć do naszej prawdziwej Ojczyzny, zakończyć już ten czas próby, ujrzeć to Oblicze nieznane i umiłowane Chrystusa. Co to będzie! (L 4475).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Zesłanie Ducha Świętego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak szybko mija życie i jak powinniśmy pozwalać Synowi Dziewicy, aby nas coraz bardziej i bardziej wypełniał swą miłością, abyśmy Go miały na zawsze w niebie! (L 2028).&lt;br /&gt;Z wielkiej miłości zostaliśmy stworzeni, z ogromnej miłości odkupieni, ale w dzieło naszego uświęcenia, które jest dziełem miłości, wkłada  Bóg cały swój pełen żaru wysiłek, całą swoją troskę, całą swoją delikatność, całą swą czułość, niezrównaną i pełną miłości troskę (B 671).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Wniebowzięcie Najświętszej Mary Panny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co za szczęście mieć taką Orędowniczkę w naszej najsłodszej Matce! (L 3790)&lt;br /&gt;Najświętsza Panna niech ci da z tego, co jest Jej, aby cię przyozdobić, oczyścić, rozgrzać i wypełnić piękną wonią. Z tym, co Jej, a co należy już do ciebie, będziesz piękna. Wszystko inne nie jest ważne. Nie zaprzestawaj walki, a skoro On wszystko widzi i wie wszystko, co za radość! Trzeba, aby On był wszystkim, a ty niczym (B 1509).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Ukoronowanie Najświętszej Mary Panny na Królową nieba i ziemi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech ta najsłodsza Matka cię błogosławi i zawsze strzeże i uczy kochać Jezusa tak, jak Ona Go kochała (B 1433).&lt;br /&gt;Niech będzie błogosławiony Bóg, który w ten sposób dał nam Swą Matkę za Matkę naszą (L 1739).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-4946531281409523744?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/4946531281409523744/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/rozaniec-tajemnice-chwalebne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4946531281409523744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4946531281409523744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/rozaniec-tajemnice-chwalebne.html' title='Różaniec - tajemnice chwalebne'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-775554942698198944</id><published>2010-07-20T00:31:00.001-07:00</published><updated>2010-07-20T00:31:43.606-07:00</updated><title type='text'>Różaniec - tajemnice bolesne</title><content type='html'>III. Tajemnice bolesne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Modlitwa i konanie Pana Jezusa w Ogrójcu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co cię powstrzymuje? Co kochasz? Czego szukasz? Czego oczekujesz? Ofiaruj się na każde poświęcenie, każde cierpienie z miłości do twojego Chrystusa, który z miłości do ciebie przed niczym się nie cofnął (L 1541).&lt;br /&gt;Niech Bóg będzie błogosławiony, niech czyni z nami, czego pragnie, choćby to było we łzach i z sercem startym w proch, bo On na to zezwala. Gdy Bóg sprawia, żę cierpimy mężnie, wtedy kosztuje to dużo mniej, niż gdy pozwala, byśmy czynili to bez sił. On chciał tego doświadczyć w czasie modlitwy w ogrodzie Oliwnym, aby dać nam przykład. On zawsze jest z nami podtrzymując nas, umacniając i dodając odwagi i siły (L 3880).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Biczowanie Pana Jezusa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba dać Chrystusowi nawet swą krew i życie tak, jak On dał je za nas. Jakiś On jest dobry! (L 2381).&lt;br /&gt;Mamy kres Chrystusa, którą Bóg przelał z pragnieniem, aby ona nas uświęcała i która ma nieskończoną moc oczyszczania nas. Ten Skarb jest naszym i jeśli tylko troszkę sięwysilimy - a On daje nam do tego łaskę - to mamy już wszystko, i komunia z Chrystusem, i z Ojcem, której On pragnie, staje się rzeczywistością (L 1357).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie można pozwolić, by ciernie, które ranią nasze serce, raniły także Serce Pana (L 223).&lt;br /&gt;Te małe ciernie, które On codziennie nam zsyła są tak dobre dla naszego uświęcenia i zbliżenia nas do Niego! A jeśli upadamy z powodu naszej słabości lub nie przyjmujemy tych cierpień tak, jak byśmy chcieli, to również to jest dla nas dobrem, bo widzimy, jacy słabi jesteśmy i całą nadzieję w Nim pokładamy. Jak wiele znaczy dla Pana w tych czasach, w których żyjemy, gdzie tylu ludzi nie kocha Go ani nie zna - odnaleźć serca, które chcą Mu towarzyszyć i służyć z wielką wiernością i miłości (N.Z.).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Dźwiganie krzyża na Kalwarię&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pomyśleć, że trudy tego życia pozwolą nam bardziej poznawać Boga i goręcej Go miłować na zawsze, zawsze, zawsze. Błogosławiony Krzyżu... (L 6241).&lt;br /&gt;Niech brzemię miłości będzie prawdziwie twoim, a ciężar ten niech cię doprowadzi, tak jak doprowadził Chrystusa, do zupełnego, najsłodszego szaleństwa krzyża (B 1547).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech twoja dusza bęzie zawsze ogrodem zamkniętym, żyj tam z Chrystusem ukrzyżowanym. Wszystko niech będzie dla Niego - owoce i kwiaty - na dowód tego, żę on jest twą jedyną miłością. Abyś już nie ty żyła, lecz Chrystus w tobie (B 759).&lt;br /&gt;Drogą do uświęcenia siebie jest święta tajemnica Krzyża (L 266).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-775554942698198944?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/775554942698198944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/rozaniec-tajemnice-bolesne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/775554942698198944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/775554942698198944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/rozaniec-tajemnice-bolesne.html' title='Różaniec - tajemnice bolesne'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8764393972781567770</id><published>2010-07-20T00:25:00.000-07:00</published><updated>2010-07-20T00:30:55.929-07:00</updated><title type='text'>Różaniec - tajemnice światła</title><content type='html'>II. Tajemnice światła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za każdym razem, im bardziej zgłębia się misteria naszej świętej wiary, tym więcej rozmiłowuje się w nich. Nie wiem jak to możliwe, że wszyscy nie odchodzimy od zmysłów z miłości do Boga, gdy rozważamy, jak stał się On człowiekiem z miłości do nas (L 935).&lt;br /&gt;Powinniśmy umieć docenić to, co nam dał Pan pozwalając, byśmy poznali prawdziwą wiarę, tak ubogaconą w chwili naszych narodzin i chrztu (L 17390).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Objawienie Pana Jezusa na weselu w Kanie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby osiągnąć to zjednoczenie duszy z Bogiem, trzeba zwracać uwagę na rzeczy małe, bez znaczenia w oczach świata, bo właśnie w tych rzeczach małych, zawarta jest świątość. Nie pozwólmy się wymknąć tym okazjom, które tyle razy w ciągu dnia, Pan w swym nieskończonym miłosierdziu, stawia na naszej drodze. Rzadko Bóg zsyła nam rzeczy wielkie, i wtedy daje szczególną moc, aby je wycierpieć. Jednak Pan chce, abyśmy okazywali Mu naszą miłość właśnie w tych drobiazgach, i w tych drobiazgach  jest nasze uświęcenie. Czasem marzymy o tym, by uczynić dla Pana coś nieprawdopodobnego, to bardzo dobrze, żę mamy wielkie pragnienia, jednak świętość jest w tym, by czynić również wszystkie te drobiazgi, jakie są nam dostępne (E).&lt;br /&gt;Nie zapominaj córko, że wszystko do nas przychodzi od Jezusa przez Maryję (B 1239).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obyś coraz bardziej i bardziej rozmiłowała się w tym Bożym Słowie i Je naśladowała (B 1655).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozwólmy Mu działać w naszych sercach i bądźmy uważne na Jego głos, a gdy tylko będziemy tak postępować, będziemy miały wszystko (L 1617).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Przemienienie Pana Jezusa na Górze Tabor&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy wiecie, że Chrystus, nasze Dobro, jest najpiękniejszy spośród synów ludzkich, a my jesteśmy szalone, wszystkie szalone dla Niego. Znacie Go? Kochacie Go? Żyjecie z Nim? (L 2245)&lt;br /&gt;Co ludzki język może powiedzieć o pięknie naszego Chrystusa? (L 1519).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Ustanowienie przez Pana Jezusa Eucharystii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy przystępowałam do Komunii, odczułam gorące, wielkie pragnienie, by zjednoczyć się z Panem. Gdy Go przyjęłam, nie czyniłam nic oprócz tego, że Go adorowałam, lecz dusza odczuwała ogromną radość z tej adoracji. Odczułam, że w czasie Komunii, posiadam Go tam prawdziwie, rzeczywiście. Wiara była tak żywa, że prawie nie była już wiarą. Niech Pan strawi i ogarnie płomieniem swej miłości i miłosierdzia całą tą nędzę. Chciałabym ją tam całą tam wrzucić (L 273).&lt;br /&gt;Mój Chrystus nie pozostawia mnie nigdy samą i we dwójkę pozostajemy bardzo bliziutko siebie. On jest taki dobry! Zważ, że zechciał On zostać tutaj z nami...! Wczoraj był najpiękniejszy w swej kustodii, królując nad wszystkimi swymi dziećmi... (L 1379).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8764393972781567770?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8764393972781567770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/rozaniec-tajemnice-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8764393972781567770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8764393972781567770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/rozaniec-tajemnice-swiata.html' title='Różaniec - tajemnice światła'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2892538999232192222</id><published>2010-07-19T04:29:00.000-07:00</published><updated>2010-07-19T04:32:26.545-07:00</updated><title type='text'>Różaniec - tajemnice radosne</title><content type='html'>Różaniec ze św. Maravillas od Jezusa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak dobrze jest uciekać się do modlitwy różańcowej, ponieważ najskuteczniejsze, zarówno, gdy chodzi o nawrócenie, jak i o większą żarliwość, jest odmawianie Różańca świętego. Pan objawił to świętemu Dominikowi. To mnie nie dziwi, bo Bóg da swej Matce wszystko, o co Ona go poprosi (L 5669).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I. Tajemnice radosne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Zwiastowanie N.M.P.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddaj tej najsłodszej Matce swoje serce, aby Ona je przyozdobiła w sposób najmilszy Jej Synowi i tak On będzie miał w nim swe rozkosze (B 527).&lt;br /&gt;Jakie jesteśmy szczęśliwe, pragnąć tak prawdziwie tego, czego On pragnie, nie zajmując się niczym więcej jak miłowaniem Go i odpowiadaniem Mu na wszystko: Tak (L 1648).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Nawiedzenie św. Elżbiety&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość do Boga mierzy się miłością do bliźniego, a ona kradnie Serce Panu i ... ludziom też (L 6065).&lt;br /&gt;Jakie to szczęście mieć Maryję za matkę! Nie trać tak słodkiego towarzystwa, bo z Nią zawsze jest Jezus (B 1374).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Narodzenie Jezusa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy zakosztowałyście któregoś roku, że możemy iść w ślady tego misterium Boga, który stał się Dzieciątkiem z miłości do nas? Można wpaść w osłupienie, patrząc na tego Boga, który popełnia szaleństwa. Niech On to sprawi, abyśmy i my w końcu również popełniały szaleństwa dla Niego i żyły już tylko po to, by kontemplować nadmiar Jego miłości i oddawały siebie tak jak On się dał dla zbawienia dusz (L 1335).&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że w tych dniach oddasz się całkowicie temu, by otaczać czułością Boskie Dzieciątko, które się rodzi i przy Jego żłóbku zapomnisz o sobie, aby zajmować się tylko Nim. Jak mówi Święty Nasz Ojciec Jan od Krzyża: „Kochaj Go nad wszystko, bo On tego godzien” (L 6229).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Ofiarowanie w świątyni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg stał się Dzieciątkiem, aby umrzeć za ludzi i dać im siebie za wzór oraz otworzyć nam bramy nieba. Doprawdy, przez całe życie można adorować to niewysłowione misterium (L 3806).&lt;br /&gt;Nasz Ojciec, Święty Józef został przez Boga wybrany, aby powierzone zostało Jego rękom to, co największe i najdelikatniejsze: Najświętsza Maryja Panna, a z Nią dał mu swego Syna, Jezusa Chrystusa. Nasz Ojciec, Święty Józef musiał wiele cierpieć, ale z jakim to czynił oddaniem i z jaką wspaniałomyślnością (E).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Odnalezienie Jezusa w świątyni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święty Józef odczuwał całą swą niemoc wobec tajemnicy, jaką Bóg jemu powierzył, lecz zaufał całkowicie Bogu, to była jego jedyna nadzieja (B 1379).&lt;br /&gt;W Nazarecie wszyscy żyli w zależności od Pana, myśląc o Nim, a Jezus pomagał swemu ojcu, św. Józefowi w najuboższych zajęciach i pomagał swej Matce w domowych obowiązkach. Wszyscy pracowali w ciszy i modlitwie, w jedności serc, we wzajemnej zależności. Nie mogę sobie wyobrazić, że w nazaretańskim domu było wiele rozmów; nie. I takie powinno być nasze życie: zadowalać Pana w najdrobniejszych rzeczach, jakie są w zasięgu naszej ręki, uświęcając się w tym zwyczajnym życiu (E).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2892538999232192222?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2892538999232192222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/rozaniec-tajemnice-radosne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2892538999232192222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2892538999232192222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/rozaniec-tajemnice-radosne.html' title='Różaniec - tajemnice radosne'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1982306390888315360</id><published>2010-07-19T01:37:00.001-07:00</published><updated>2010-07-19T01:37:44.521-07:00</updated><title type='text'>Nowenna - dzień 1</title><content type='html'>Dzień 1&lt;br /&gt;Najświętszy Sakrament&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znak krzyża&lt;br /&gt;Akt skruchy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas zrozumiała nieskończoną miłość, jaką ma ku nam Serce Jezusowe, a którą nam okazało, pozostając pośród nas w Najświętszym Sakramencie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Pan pozostał tutaj w Tabernakulum, abyśmy Go kochały i naśladowały, aby był naszą mocą i pociechą. Aby Chrystus żył we mnie, a ja w Nim”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce Jezusa, Królu i zjednoczenie serc wszystkich, zmiłuj się nad nami i za wstawiennictwem św. Maravillas od Jezusa udziel nam łaski, o którą Cię pokornie prosimy, jeśli taka jest Twoja wola i dla Twojej chwały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa. Panie Jezu Chryste, który nakazałeś odkrywać w Twoim Sercu skarb pokory i cichości, dziękuję Ci za uwielbienie w Kościele Twojej pokornej służebnicy, św. Maravillas od Jezusa. Objawiasz w ten sposób, że wynagrodziłeś jej życiem wiecznym wierność, z jaką służyła Ci na ziemi. Spraw, aby przykład jej cnót pociągał licznych ludzi do wstępowania w Twoje ślady, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Przez jej wstawiennictwo racz łaskawie użyczyć mi łaski, o którą z ufnością Cię proszę. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nas..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1982306390888315360?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1982306390888315360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1982306390888315360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1982306390888315360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-1.html' title='Nowenna - dzień 1'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8002000887978293319</id><published>2010-07-19T01:36:00.002-07:00</published><updated>2010-07-19T01:37:15.499-07:00</updated><title type='text'>Nowenna - dzień 2</title><content type='html'>Dzień 2&lt;br /&gt;Najświętsza Maryja Panna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas nauczyła się w Sercu Jezusa kochać Najświętszą Maryję Dziewicę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Jakie to szczęście mieć za Matkę Maryję!”&lt;br /&gt;„Nie trać tego słodkiego towarzystwa, bo z Nią zawsze jest Jezus. Ona wszystko rozumie, wszystkiego wysłuchuje i wszystko osładza”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce Jezusa, w łonie Matki Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone, zmiłuj się nad nami i udziel nam za wstawiennictwem św. Maravillas od Jezusa łaski, o którą Cię pokornie prosimy, jeśli taka jest Twoja wola i dla Twojej chwały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa. Panie Jezu Chryste, który nakazałeś odkrywać w Twoim Sercu skarb pokory i cichości, dziękuję Ci za uwielbienie w Kościele Twojej pokornej służebnicy, św. Maravillas od Jezusa. Objawiasz w ten sposób, że wynagrodziłeś jej życiem wiecznym wierność, z jaką służyła Ci na ziemi. Spraw, aby przykład jej cnót pociągał licznych ludzi do wstępowania w Twoje ślady, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Przez jej wstawiennictwo racz łaskawie użyczyć mi łaski, o którą z ufnością Cię proszę. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nas..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8002000887978293319?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8002000887978293319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8002000887978293319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8002000887978293319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-2.html' title='Nowenna - dzień 2'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-5741128888340223166</id><published>2010-07-19T01:36:00.001-07:00</published><updated>2010-07-19T01:36:46.610-07:00</updated><title type='text'>Nowenna - dzień 3</title><content type='html'>Dzień 3&lt;br /&gt;Boże Miłosierdzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas nauczyła się w Sercu Jezusa zawsze całkowicie ufać Jego Miłosierdziu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Niech będzie błogosławiony Pan, który nie zważa na naszą nędzę, by działać zgodnie ze swym nieskończonym miłosierdziem”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia, zmiłuj się nas nami i udziel nam za wstawiennictwem św. Maravillas od Jezusa łaski, o którą Cię pokornie prosimy, jeśli taka jest Twoja wola i dla Twojej chwały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa. Panie Jezu Chryste, który nakazałeś odkrywać w Twoim Sercu skarb pokory i cichości, dziękuję Ci za uwielbienie w Kościele Twojej pokornej służebnicy, św. Maravillas od Jezusa. Objawiasz w ten sposób, że wynagrodziłeś jej życiem wiecznym wierność, z jaką służyła Ci na ziemi. Spraw, aby przykład jej cnót pociągał licznych ludzi do wstępowania w Twoje ślady, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Przez jej wstawiennictwo racz łaskawie użyczyć mi łaski, o którą z ufnością Cię proszę. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nas..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-5741128888340223166?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/5741128888340223166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-3.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5741128888340223166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5741128888340223166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-3.html' title='Nowenna - dzień 3'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2562251576637475448</id><published>2010-07-19T01:35:00.002-07:00</published><updated>2010-07-19T01:36:16.935-07:00</updated><title type='text'>Nowenna - dzień 4</title><content type='html'>Dzień 4&lt;br /&gt;Cierpienie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas odnalazła w Sercu Jezusa pociechę we wszystkich swoich cierpieniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Doprawdy, cierpienia bez wiary muszą być niemożliwe do wytrzymania, lecz z wiarą wszystko się zmienia, choćby nie wiem jak bolało, bo wiemy, że Ten, który na nie pozwala, jest zarazem Tym, który nas nieskończenie kocha”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce Jezusa, źródło wszelkiej pociechy, zmiłuj się nad nami i udziel nam za wstawiennictwem św. Maravillas od Jezusa łaski, o którą Cię pokornie prosimy, jeśli taka jest Twoja wola i dla Twojej chwały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa. Panie Jezu Chryste, który nakazałeś odkrywać w Twoim Sercu skarb pokory i cichości, dziękuję Ci za uwielbienie w Kościele Twojej pokornej służebnicy, św. Maravillas od Jezusa. Objawiasz w ten sposób, że wynagrodziłeś jej życiem wiecznym wierność, z jaką służyła Ci na ziemi. Spraw, aby przykład jej cnót pociągał licznych ludzi do wstępowania w Twoje ślady, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Przez jej wstawiennictwo racz łaskawie użyczyć mi łaski, o którą z ufnością Cię proszę. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nas..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2562251576637475448?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2562251576637475448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-4.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2562251576637475448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2562251576637475448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-4.html' title='Nowenna - dzień 4'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8795578464141085910</id><published>2010-07-19T01:35:00.001-07:00</published><updated>2010-07-19T01:35:41.172-07:00</updated><title type='text'>Nowenna - dzień 5</title><content type='html'>Dzień 5&lt;br /&gt;Posłuszeństwo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas nauczyła się w Sercu Jezusa doskonałego posłuszeństwa woli Ojca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Pan prosi mnie, bym całkowicie Jemu się oddała, bym wszystko przyjęła... nie pragnąc niczego rozumieć, ani wiedzieć, czy widzieć, ufnie opierając się na posłuszeństwie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce Jezusa, aż do śmierci posłuszne, zmiłuj się nad nami i udziel nam za wstawiennictwem św. Maravillas od Jezusa łaski, o którą Cię pokornie prosimy, jeśli taka jest Twoja wola i dla Twojej chwały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa. Panie Jezu Chryste, który nakazałeś odkrywać w Twoim Sercu skarb pokory i cichości, dziękuję Ci za uwielbienie w Kościele Twojej pokornej służebnicy, św. Maravillas od Jezusa. Objawiasz w ten sposób, że wynagrodziłeś jej życiem wiecznym wierność, z jaką służyła Ci na ziemi. Spraw, aby przykład jej cnót pociągał licznych ludzi do wstępowania w Twoje ślady, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Przez jej wstawiennictwo racz łaskawie użyczyć mi łaski, o którą z ufnością Cię proszę. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nas..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8795578464141085910?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8795578464141085910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-5.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8795578464141085910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8795578464141085910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-5.html' title='Nowenna - dzień 5'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-4518576083480569969</id><published>2010-07-19T01:34:00.000-07:00</published><updated>2010-07-19T01:35:05.013-07:00</updated><title type='text'>Nowenna - dzień 6</title><content type='html'>Dzień 6&lt;br /&gt;Miłość bliźniego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas nauczyła się w Sercu Jezusa prawdziwej miłości bliźniego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Wydaje mi się, że zrozumiałam, że Pan chce, bym była bardzo delikatna w miłości bliźniego i całkowicie jej się oddała. Jakaż to prawda, że miłość jednoczy serca!”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce Jezusa, gorejące ognisko miłości, zmiłuj się nad nami i udziel nam za wstawiennictwem św. Maravillas od Jezusa łaski, o którą Cię pokornie prosimy, jeśli taka jest Twoja wola i dla Twojej chwały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa. Panie Jezu Chryste, który nakazałeś odkrywać w Twoim Sercu skarb pokory i cichości, dziękuję Ci za uwielbienie w Kościele Twojej pokornej służebnicy, św. Maravillas od Jezusa. Objawiasz w ten sposób, że wynagrodziłeś jej życiem wiecznym wierność, z jaką służyła Ci na ziemi. Spraw, aby przykład jej cnót pociągał licznych ludzi do wstępowania w Twoje ślady, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Przez jej wstawiennictwo racz łaskawie użyczyć mi łaski, o którą z ufnością Cię proszę. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nas..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-4518576083480569969?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/4518576083480569969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-6.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4518576083480569969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4518576083480569969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-6.html' title='Nowenna - dzień 6'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7788707463627257887</id><published>2010-07-19T01:33:00.002-07:00</published><updated>2010-07-19T01:34:26.607-07:00</updated><title type='text'>Nowenna - dzień 7</title><content type='html'>Dzień 7&lt;br /&gt;Modlitwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas nauczyła się w Sercu Jezusa wytrwałości w modlitwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Tylko Pan może poruszyć serca i On zawsze wysłuchuje naszych modlitw”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce Jezusa, hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają, zmiłuj się nad nami i udziel nam za wstawiennictwem św. Maravillas od Jezusa łaski, o którą Cię pokornie prosimy, jeśli taka jest Twoja wola i dla Twojej chwały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa. Panie Jezu Chryste, który nakazałeś odkrywać w Twoim Sercu skarb pokory i cichości, dziękuję Ci za uwielbienie w Kościele Twojej pokornej służebnicy, św. Maravillas od Jezusa. Objawiasz w ten sposób, że wynagrodziłeś jej życiem wiecznym wierność, z jaką służyła Ci na ziemi. Spraw, aby przykład jej cnót pociągał licznych ludzi do wstępowania w Twoje ślady, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Przez jej wstawiennictwo racz łaskawie użyczyć mi łaski, o którą z ufnością Cię proszę. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nas..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7788707463627257887?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7788707463627257887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-7.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7788707463627257887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7788707463627257887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-7.html' title='Nowenna - dzień 7'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-4708842279158647585</id><published>2010-07-19T01:33:00.001-07:00</published><updated>2010-07-19T01:33:51.824-07:00</updated><title type='text'>Nowenna - dzień 8</title><content type='html'>Dzień 8&lt;br /&gt;Radość&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas nauczyła się w Sercu Jezusa prawdziwej radości chrześcijańskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Jakież jesteśmy szczęśliwe, pragnąc w całej prawdzie tego, czego On chce, i nie zajmując się niczym więcej, jak kochaniem Go i zgadzaniem się na wszystko, czego On pragnie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce Jezusa, rozkoszy wszystkich świętych, zmiłuj się nad nami i udziel nam za wstawiennictwem św. Maravillas od Jezusa łaski, o którą Cię pokornie prosimy, jeśli taka jest Twoja wola i dla Twojej chwały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa. Panie Jezu Chryste, który nakazałeś odkrywać w Twoim Sercu skarb pokory i cichości, dziękuję Ci za uwielbienie w Kościele Twojej pokornej służebnicy, św. Maravillas od Jezusa. Objawiasz w ten sposób, że wynagrodziłeś jej życiem wiecznym wierność, z jaką służyła Ci na ziemi. Spraw, aby przykład jej cnót pociągał licznych ludzi do wstępowania w Twoje ślady, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Przez jej wstawiennictwo racz łaskawie użyczyć mi łaski, o którą z ufnością Cię proszę. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nas..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-4708842279158647585?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/4708842279158647585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-8.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4708842279158647585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4708842279158647585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-8.html' title='Nowenna - dzień 8'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8143249677961978334</id><published>2010-07-19T01:32:00.000-07:00</published><updated>2010-07-19T01:33:23.292-07:00</updated><title type='text'>Nowenna - dzień 9</title><content type='html'>Dzień 9&lt;br /&gt;Miłość krzyża&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas nauczyła się w Sercu Jezusa wielkiej miłości krzyża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„O, błogosławiony krzyżu! W niebie ujrzymy pełną miłości Opatrzność, przez którą jesteś nam zsyłany, chociaż tutaj tego nie rozumiemy. Podajmy nasze ramię, aby pomóc Panu nieść krzyż, bo teraz tak wielu krzyż porzuca!”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających, zmiłuj się nad nami i udziel nam za wstawiennictwem św. Maravillas od Jezusa łaski, o którą Cię pokornie prosimy, jeśli taka jest Twoja wola i dla Twojej chwały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa. Panie Jezu Chryste, który nakazałeś odkrywać w Twoim Sercu skarb pokory i cichości, dziękuję Ci za uwielbienie w Kościele Twojej pokornej służebnicy, św. Maravillas od Jezusa. Objawiasz w ten sposób, że wynagrodziłeś jej życiem wiecznym wierność, z jaką służyła Ci na ziemi. Spraw, aby przykład jej cnót pociągał licznych ludzi do wstępowania w Twoje ślady, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Przez jej wstawiennictwo racz łaskawie użyczyć mi łaski, o którą z ufnością Cię proszę. Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nas..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8143249677961978334?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8143249677961978334/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-9.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8143249677961978334'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8143249677961978334'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/nowenna-dzien-9.html' title='Nowenna - dzień 9'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1280628661491006756</id><published>2010-07-07T05:22:00.001-07:00</published><updated>2010-07-07T05:22:55.536-07:00</updated><title type='text'>Z listów św. Marii Maravillas do kierowników duchowych</title><content type='html'>Z listów błogosławionej Marii Maravillas od Jezusa, dziewicy &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Listy do kierowników duchowych:&lt;br /&gt;305, 254, 101, 458b, 80; z lat 1927-1938) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moją rozkoszą jest przebywać pośród synów ludzkich &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj, w niedzielę, kiedy szłam schodami na górny chór na śpiewaną Mszę Św. i pogrążona byłam w skupieniu, ale bez zatrzymywania się na jakiejś szczególnej myśli, wyraźnie usłyszałam w moim wnętrzu następujące słowa: "Moją rozkoszą jest przebywać pośród synów ludzkich". Słowa te wywarły na mnie wielkie wrażenie i zrozumiałam, że tym razem nie były one przeznaczone dla mnie; były natomiast rodzajem prośby, z jaką Pan zwracał się do mnie, abym ofiarowała się Jemu całkowicie, by w ten sposób dać Mu dusze, których On tak bardzo pragnie. Zobaczyłam wyraźnie, choć nie wiem jakim sposobem, że dusza, która się uświęca, skutecznie pociąga innych do Boga. Wszystko to poruszyło mnie tak głęboko, że mimo mojej nędzy całą duszą ofiarowałam się Panu na wszelkie cierpienia ciała i duszy. Miałam przekonanie, że to ofiarowanie się było czymś dobrym, jednak najważniejsze było moje całkowite i zupełne zdanie się na wolę Bożą, aby On mógł uczynić ze mną to, co zechce, i abym w jednakowy sposób przyjęła i ból, i radość. Zrozumiałam także, że tym, co Go zadowala, nie jest wielka ofiara, ale dokładne i z miłością wypełnianie Jego woli w najmniejszych drobiazgach. Dzięki temu pojęłam wiele spraw, których nie umiem wypowiedzieć, i odczułam, jak pragnę być bardzo wrażliwa na wypełnianie Jego woli, abym przez to czyniła wielkie postępy w oddaniu się Jemu i w miłości do Niego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ofiarowałam się w taki sposób, że niczego nie wykluczałam, nawet piekła, jeśliby tam można było miłować Pana, a zarazem wiem, że jestem przecież tak małoduszna. Lecz jestem pewna, że Pan temu zaradzi, ja zaś nie mogę nic więcej, jak tylko oddać się Jemu z całą moją nędzą. I na nowo zaczęłam odczuwać wielkie pragnienie oddania się Jemu za dusze innych; czułam też, jak bardzo z tego powodu chcę być Mu wierna. Gdy zastanawiałam się nad tym, co On uczynił dla tych dusz, wydało mi się, że mówił do mnie, iż On nie może dla nich już nic więcej uczynić, jednak przeze mnie mógłby. Kiedy odczuwałam to Jego nieskończone pragnienie zbawiania dusz, stało się dla mnie czymś jasnym, jak straszną jest rzeczą nie oddać się Bogu, aby On mógł dokonywać w duszy swojego dzieła we wszystkim i sprawiać, by ona w ten sposób, mimo swej nędzy, przynosiła obfite owoce, których On pragnie. Coraz bardziej staje się oczywistym dla mojej duszy, że nie ma żadnego znaczenia to, co mnie dotyczy, lecz ważne jest tylko to, aby Pan został uwielbiony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakim to skarbem obdarzył mnie Pan, dając mi życie w Karmelu! Wszystko w nim urządzone jest z wielką prostotą, lecz w taki sposób, że żyjąc nim w pełni, wszystkiego można dokonać. Jakże możemy żyć w domu Dziewicy i sprawiać wraz z Nią radość Panu, jeśli nie naśladując Ją - jak tego pragnęła Święta Matka? Zrozumiałam, że przykład Maryi jest drogą dla karmelitanki i pojęłam, jak powinnyśmy się na niej upokarzać, być prawdziwie ubogimi, ofiarnymi, pokornymi, być niczym. Uświadomiłam sobie bardzo głęboko, że Jezus przez swoje życie daje nam nieustannie przykłady ofiar, upokorzeń, umniejszania się - a my tego nie rozumiemy. Odczułam Jego miłosierdzie i żarliwość o dusze, które podążają tą drogą, i zrozumiałam, że tu właśnie znajduje się moc, która dzięki Jego miłosierdziu podtrzymuje nasze życie. I że na tej drodze, dzięki Jego łasce, mogłam Go naśladować z większą łatwością niż inni, mimo iż jestem tak uboga we wszystkim. Zrozumiałam także, że wiele oświeceń, jakich mi Pan udzielił, nie było tylko dla mnie, lecz otrzymałam je po to, abym dzięki nim mogła kierować moimi siostrami. Jedyne, co czynię, to to, że bardzo wiele razy w ciągu dnia mówię do Pana, iż chcę żyć tylko dla Niego, aby miłować Go i sprawiać Mu radość, i że chcę tego wszystkiego, czego On chce, i tak, jak On chce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1280628661491006756?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1280628661491006756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/z-listow-sw-marii-maravillas-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1280628661491006756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1280628661491006756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/z-listow-sw-marii-maravillas-do.html' title='Z listów św. Marii Maravillas do kierowników duchowych'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-4919680336549555434</id><published>2010-07-07T05:19:00.000-07:00</published><updated>2010-07-07T05:20:16.160-07:00</updated><title type='text'>Kontrowersyjna zakonnica</title><content type='html'>Kontrowersyjna zakonnica&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jan Roguszk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O świętej Matce Maravillas od Jezusa - karmelitance bosej, cały świat usłyszał w roku ubiegłym po kanonizacji, jakiej dokonał Jan Paweł II podczas swojej podróży apostolskiej do Hiszpanii. Postać tej Świętej wywołuje żywe dyskusje, a jej duchowe córki nadal są obiektem ataków tak lewicowych mediów, jak liberalnych środowisk katolickich. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku mija 80. rocznica złożenia przez Matkę Maravillas ślubów wieczystych i rozpoczęcia budowy karmelu w El Cerro. Chcę abyś ty i inne dusze wybrane przez moje serce wybudowały tutaj dom, który ja zapełnię. Moje serce potrzebuje pocieszenia. Chcę, aby ten Karmel był balsamem, który wyleczy rany zadawane mi przez grzeszników - powiedział do niej Chrystus. Stamtąd, przez kolejne lata, Maravillas wysyłała swe córki do coraz to nowych fundacji.&lt;br /&gt;   &lt;br /&gt;W czasie poprzedzającym kanonizację w dzienniku El Pais ukazał się artykuł dotyczący życia klasztorów założonych przez św. Maravillas. Ta, i idące w ślad za nią publikacje, koncentrowały się na udowodnieniu, że zakonnice przyciągając młode dziewczęta do nowicjatu posługują się metodami, jakie stosują sekty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowodzono, iż nowicjuszki w wyniku podejmowanej ascezy popadają w choroby somatyczne i psychiczne. Doniesienia prasowe obfitowały w relacje "pragnących zachować anonimowość" rodziców. Czytelnikom prezentowano opowieści o młodych, pełnych życia dziewczętach pragnących podjąć studia, znaleźć pracę i poznać chłopaka, a które po zetknięciu się z założoną przez karmelitanki wspólnotą Gethsemani stały się religijnymi fanatyczkami ze skłonnością do histerii i samookaleczeń, by w końcu zbiec z rodzinnych domów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po publikacjach prasowych, arcybiskup Toledo, Francisco Alvarez, zapewnił dziennikarzy, że nie otrzymał żadnej skargi od rodziców, których niepokoiłaby działalność grupy Gethsémani i wątpi w prawdziwość anonimowych świadectw. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo to w klasztorze w Oropesa policja przeprowadziła "działania wyjaśniające", Miejscowa prefektura zakończyła śledztwo nie potwierdzając zarzutów, a rzecznik hiszpańskiego episkopatu stwierdził, że biskupi przyglądają się tej sytuacji ze wzrastającym niepokojem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej atmosferze w Karmel uderzyły również liberalne środowiska katolickie. Zarzuty dotyczyły ścisłego zachowania reguł ustanowionych w XVI wieku przez świętą Teresę z Avila i odrzuceniem zmian w praktykach życia monastycznego, jakie przyjęła większość katolickich wspólnot zakonnych po ostatnim Soborze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święta Maravillas zaprowadziła w swoich klasztorach jedynie niezbędne minimum zmian chcąc zadośćuczynić wymogom posłuszeństwa, nie zmieniając jednak niczego, co przez setki lat dawało dobre owoce. W praktyce zgadzała się ze słowami Romano Amerio: Ogólna zasada realizacji posoborowych reform życia zakonnego jest następująca: wszystkie bez wyjątku reformy postępują od zadania trudnego do łatwego lub mniej trudnego, nigdy natomiast od łatwego do trudnego lub mniej łatwego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto też dodać, że to prawo ogólne reform posoborowych jest odwrotnością tego, co zawsze zachodziło w dziejach zgromadzeń zakonnych. Istotnie, wszystkie reformy były reakcja na osłabienie dyscypliny i wynikały z pragnienia życia bardziej uduchowionego, bardziej rozmodlonego i bardziej surowego. Od mnichów z Cluny wywodzą się cystersi, od nich zaś trapiści. Z szeregów Braci Mniejszych, w wyniku kolejnych aspiracji do surowości, wyszli franciszkanie obserwanci, a potem jeszcze reformaci, kapucyni, ciągle podążając ruchem wstępującym i odchodząc od światowości, nigdy jednak z tendencją zstępującą, jak to po raz pierwszy zdarzyło się współcześnie w Kościele. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas wyróżniała się wiernością Regule Zakonnej i Konstytucji Karmelitanek Bosych. Chciała upodobnić się do Chrystusa Ukrzyżowanego poprzez dobrowolnie podejmowane umartwienia. Była wielką entuzjastką charyzmatu zakonu karmelitańskiego i duchowości jego wielkich nauczycieli, św. Teresy z Avila i św. Jana od Krzyża. Zawsze z wielką gorliwością realizowała swoje powołanie do życia kontemplacyjnego w służbie Kościoła. Duchowość św. Maravillas było mocno osadzona w teologii św. Jana od Krzyża. Głęboka pokora kazała jej uważać siebie za grzeszne nic, ale jednocześnie pisała, że czuje się miłowana przez Boga. Dzięki takiej postawie swej założycielki hiszpańskie karmelitanki nie podzieliły smutnego losu tak wielu innych żeńskich zgromadzeń zakonnych, które ciesząc się wspaniale zaktualizowaną Regułą, mają także puste nowicjaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I rzeczywiście podejmowana asceza współczesnemu człowiekowi wydaje się wręcz heroiczna; sześć godzin snu, wielogodzinne modlitwy i medytacje, stałość miejsca, ograniczone kontakty ze światem zewnętrznym, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a podczas Wielkiego Postu, także ryb, mleka, a czasami nawet sen na gołej ziemi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kim więc była kobieta, której przykład dla wielu młodych dziewcząt stanowi natchnienie do tak ofiarnego życia w Chrystusie, a dla innych jest symbolem obskurantyzmu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maria Maravillas Pidal y Chico de Guzman urodziła się w Madrycie 4 listopada 1891 r. Była córką markiza i markizy de Pidal. Maravillas przyszła na świat, gdy jej ojciec był ambasadorem Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej. Markiz znany był ze swojej działalności na rzecz Kościoła i wspólnot zakonnych. Dorastająca w religijnej atmosferze Maria Maravillas otrzymała również bardzo staranne wychowanie, którym zajmowała się głównie jej babka. Maravillas posiadała wiele naturalnych zalet, żywą inteligencję oraz wolę skierowaną na czynienie dobra. Dzięki łasce zalety te zostały doprowadzone do doskonałości. Wiele lat później sama powiedziała, że przyszła na świat z powołaniem zakonnym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Młodość Maravillas wypełniały studia nad kulturą i nauka języków obcych, a także modlitwa i liczne dzieła miłosierdzia - zwłaszcza pomoc ubogim rodzinom z marginesu społecznego. Pod mądrym kierownictwem o. Juana Lopeza S.J. życie duchowe przyszłej Świętej rozwijało się i doskonaliło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod wpływem lektury dzieł św. Teresy z Avila i św. Jana od Krzyża podjęła decyzję o wstąpieniu do klasztoru Karmelitanek Bosych w El Escorial (Madryt), by całkowicie poświęcić się Bogu w życiu kontemplacyjnym. Habit karmelitański przywdziała w 1920 r., otrzymując imię Marvillas od Jezusa. W maju 1924 r. Maravillas oraz trzy inne zakonnice z klasztoru El Escorial zamieszkały w jednym z domów w dystrykcie Getafe, skąd mogły na bieżąco doglądać budowy nowego konwentu w El Cerro. 30 maja 1924 r. Maravillas złożyła w tym domu swoje śluby wieczyste, a po dwóch latach została mianowana przeoryszą. Kilka miesięcy później nastąpiło uroczyste otwarcie nowego Karmelu w El Cerro. Klasztor ten miał stać się miejscem modlitwy i pokuty w intencji Kościoła i Hiszpanii bardzo szybko zapełniając się powołaniami. &lt;br /&gt;W 1933 r. Matka Maravillas założyła klasztor w Kottayam w Indiach, który dał początek następnym fundacjom w tym kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W lipcu 1936 r. w Hiszpanii wybuchła wojna domowa. Karmelitanki z El Cerro zostały aresztowane i wywiezione do Getafe, a później do Madrytu. Przez czternaście miesięcy wiodły życie pełne ofiar i wyrzeczeń. Męczeństwo z rąk komunistów nie stało się ich udziałem i we wrześniu 1937 r. Matka Maravillas zdołała wraz z całą wspólnotą opuścić stolicę i dotrzeć do Las Batuecas (Salamanka), starej, opuszczonej pustelni karmelitańskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tam, na prośbę Biskupa Coria-Caceres, założyła nowy konwent. W 1939 r. z grupą sióstr wróciła do zniszczonego konwentu w El Cerro.  Ogromnym nakładem sił udało się przywrócić tam regularne życie wspólne. Matka Maravillas pośród największej nędzy potrafiła podnosić na duchu i dodawać odwagi. W każdej sytuacji była dla swoich "córek" wspaniałym przykładem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W latach, które nastąpiły po wojnie domowej, zaczęło powstawać coraz więcej nowych fundacji. Klasztory karmelitanek bosych pojawiły się w: Mancera de Abajo (Salamanka) w 1944 r.; Duruelo (Avila) - które niegdyś było kolebką reformy zakonu przeprowadzonej przez św. Jana od Krzyża - w 1947 r.; Cabrera (Salamanka) - dokąd przeniosła się wspólnota z Las Batuecas, pozostawiając klasztor ojcom karmelitom - w 1950 r.; Arenas de San Pedro (Avila) w 1954 r.; w tym samym roku Maravillas wysłała trzy siostry do Ekwadoru, by wzmocniły tamtejszy Karmel; San Calixto w Górach Kordoby w 1956 r.; Aravaca (Madryt) w 1958 r.; La Aldehuela (Madryt), w którym spędzi ostatnie lata swego życia i gdzie umrze, w 1961 r.; Montemar - Torremolinos (Malaga) w 1964 r. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego św. Maravillas odnowiła klasztor w El Escorial (który był jej macierzystym domem zakonnym) w 1964 r. oraz czcigodny Karmel La Encarnación w Avila w 1966 r. Klasztory te odbudowała i wysłała do nich swoje siostry. Należy tutaj również wspomnieć ufundowany w 1960 r. nowy kościół i klasztor dla Ojców Karmelitów Bosych w Talavera de la Reina (Toledo).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1972 r. za zgodą Stolicy Apostolskiej św. Maravillas założyła Stowarzyszenie św. Teresy, zrzeszające ufundowane przez nią klasztory i inne, które chciały przyłączyć się do współpracy w ramach jednej organizacji. Święta bardzo wysoko ceniła zakonników Karmelu Terezjańskiego. Z wieloma pozostawała w stałym kontakcie, pomagając przy realizacji różnych projektów Zakonu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Św. Maravillas zawsze wykazywała ogromną wrażliwość na problemy innych ludzi, starając się, w miarę możliwości, pomóc w ich rozwiązaniu. Przebywając w klasztorze w La Aldehuela ufundowała szkołę dla biednej młodzieży z tej części miasta. Wybudowała osiedle domów dla ubogich rodzin robotniczych wraz z kościołem, salkami parafialnymi i zapleczem rekreacyjnym. Zakupiła w Madrycie dom dla sióstr karmelitanek, które potrzebują pomocy medycznej. Nabyła także ziemię, na której Instytut Claune (instytucja pomagająca biednym klasztorom) wybudował klinikę dla zakonnic klauzurowych. Wszystkie te dzieła powstały dzięki głębokiej ufności, jaką Święta pokładała w Bożej Opatrzności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Św. Maravillas zmarła w klasztorze w La Aldehuela 11 grudnia 1974 r. mając osiemdziesiąt trzy lata. Odeszła w wielkim pokoju, powtarzając: Jakie to szczęście umierać karmelitanką! Łaski towarzyszące śmierci Matki Maravillas objawiły świętość jej życia. Ciało zmarłej wydzielało zapach nardu, a jej wstawiennictwo wyjednało wielu proszącym liczne łaski - tak duchowe jak i materialne. Sława jej cnót szybko rozeszła się wśród ludzi wzbudzając pragnienie, aby Kościół w szczególny sposób uczcił tę córkę Karmelu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1996 r. rzymska Kongregacja ds. Świętych wydała Dekret o heroiczności cnót Matki Maravillas od Jezusa, a rok później Jan Paweł II uznał autentyczność cudu dokonanego za jej wstawiennictwem. Matka Maravillas została beatyfikowana w Rzymie 10 maja 1998 r. W dwa miesiące po tym wydarzeniu, w Argentynie zdarzył się cud, który również przypisano wstawiennictwu bł. Maravillas: szybkie, całkowite i trwałe wyzdrowieniu osiemnastomiesięcznego chłopca, u którego w wyniku wypadku doszło do zatrzymania funkcji życiowych, a dziecko znalazło się w stanie śpiączki. Mimo to dziecko szybko odzyskało zdrowie i to bez żadnych powikłań neurologicznych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W maju 2001 r. pięciu lekarzy należących do Rady Medycznej Kongregacji ds. Świętych jednogłośnie zaaprobowało cudowny charakter wyzdrowienia małego Manuela. W listopadzie 2001 r. w tejże Kongregacji odbył się specjalny kongres teologów konsultorów, którzy jednomyślnie uznali, że przywrócenie funkcji życiowych u Manuela Vilar i jego całkowite wyzdrowienie dokonało się dzięki wstawiennictwu bł. Maravillas. W lutym 2002 r. w Watykanie odbyło się posiedzenie Kongregacji ds. Świętych, w czasie, którego jednogłośnie zaakceptowano stanowisko Rady Medycznej oraz teologów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie w kwietniu 2002 r. ostatecznie potwierdzono autentyczność cudu przypisywanego wstawiennictwu Matki Maravillas, a 4 maja 2003 r. Papież Jan Paweł II uroczyście kanonizował tę niezwykłą Córkę św. Teresy od Jezusa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-4919680336549555434?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/4919680336549555434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/kontrowersyjna-zakonnica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4919680336549555434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4919680336549555434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/kontrowersyjna-zakonnica.html' title='Kontrowersyjna zakonnica'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-5383939085100990069</id><published>2010-07-07T05:11:00.001-07:00</published><updated>2010-07-07T05:11:46.615-07:00</updated><title type='text'>Uroczystości kanonizacyjne</title><content type='html'>Uroczystości kanonizacyjne&lt;br /&gt;Symeon od Świętej Rodziny OCD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadszedł świt 4 maja 2003 roku, trzecia niedziela wielkanocna. Promiennego dnia, pełnego światła i słońca, wobec ponad 1,5 miliona wiernych, którzy wypełnili główne ulice Madrytu, Jego Świątobliwość Ojciec Święty, uroczyście kanonizował na Plaźa Colón błogosławioną Maravillas od Jezusa i innych czterech Błogosławionych współczesnego Kościoła. By odnaleźć wśród kart historii podobną uroczystość, musielibyśmy się cofnąć do 12 marca 1622 roku, kiedy to papież Grzegorz XV kanonizował 4 Hiszpanów: św. Ignacego z Loyoli, św. Teresę od Jezusa, św. Franciszka Ksawerego i św. Izydora Oracza, wraz z włoskim Świętym Filipem Neri. W tej wielkiej uroczystości, pod przewodnictwem Jana Pawła II, brało udział kilkuset kardynałów, arcybiskupów i biskupów hiszpańskich i wielu innych przybyłych z całego świata, oraz ponad 2 000 kapłanów. Ze strony Zakonu uczestniczył w kanonizacji między głównymi koncelebransami, na zaszczytnym miejscu, nowowybrany (2 maja 2003 roku) Przełożony Generalny Karmelitów Bosych O. Luis Aróstegui. Obecna była również Rodzina Królewska i wielu przedstawicieli władz cywilnych i wojskowych. Celebrę Mszy św. rozpoczął Ojciec Święty, a następnie kilka słów, pełnych żaru wygłosił Kardynał Antonio Maria Rouco Varela, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii i odmówiono akt pokutny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natychmiast po akcie pokutnym rozpoczął się obrzęd kanonizacyjny. Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, Kardynał Saraiva Martins, któremu towarzyszyli Postulatorzy każdego procesu, poprosił w imieniu Kościoła: "Ojcze Święty, Święta Matka Kościół, prosi Waszą Świątobliwość, aby wpisał błogosławionych Pedro Poveda Castroverde, Jose Maria Rubio Peralta, Genoveva Torres Morales, Angela de la Cruz i Maria Maravilłas od Jezusa do Katałogu Świętych i aby jako tacy mogli być wzywani przez wszystkich wiernych chrześcijan." Kontynuując, Kardynał Saraiva zaprezentował krótkie biografie przyszłych Świętych, a o Matce Maravillas powiedział:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Maria de las Maravillas de Jesús Pidal y Chico de Guzmán urodziła się w Madrycie 4 listopada 1891 roku. Od dzieciństwa pragnęła ofiarować się Bogu i poświęciła swą młodość, by pomagać ludziom najbardziej potrzebującym. Pociągnięta duchowością św. Teresy od Jezusa i św. Jana od Krzyża i poruszona miłością do Dziewicy Maryi, wstąpiła do Karmelu El Escorial 12 października 1919 roku. W 1924 roku ufundowała klasztor karmelitanek bosych w Cerro de los Angeles - geograficznym centrum Półwyspu Iberyjskiego, przy Monumencie Najświętszego Serca Jezusowego, jako miejsce modlitwy i ofiary za Kościół i Hiszpanię. W czasie prześladowania religijnego Matka Maravillas jaśniała duchem wynagrodzenia, męstwem, pogodą ducha i ufnością w Panu. Pod znakiem wierności św. Teresie ufundowała 10 innych Karmeli, odzyskując miejsca o tradycji terezjańsko-sanjuanistycznej. Jako wieloletnia Przeorysza, uczyła swe siostry świadectwem swych cnót i wyróżniała się życiem mistycznym, Żarliwością apostolską i dobrocią łączącą się z mocą wobec tych, dla których była prawdziwą Matką. Zmarła w Karmelu La Aldehuela 11 grudnia 1974 roku, mówiąc: Jakie to szczęście umierać karmelitanką!. Została beatyfikowana przez Waszą Świątobliwość 10 maja 1998 roku".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie Ojciec Święty poprosił wiernych, by złączyli się z nim w modlitwie, błagając Ducha Świętego o światło, wiedzę i mądrość w komunii z Dziewicą Maryją i Wszystkimi Świętymi. Odśpiewano Litanię do Wszystkich Świętych. Ponieważ kanonizacja odbywała się w Hiszpanii, w Madrycie, wezwano wstawiennictwa św. Izydora Oracza, patrona stolicy i jego żony św. Marii de la Cabeza, oraz innych świętych hiszpańskich, a ze względu na związki miejsca celebry z Ameryką wezwano także wstawiennictwa św. Róży z Limy i św. Teresy z los Andes, karmelitanki bosej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po litanii Ojciec Święty stojąc prosił Pana: "Przyjmij Panie, w swej dobroci modlitwy twego ludu i oświeć nasze umysły światłem Twego Ducha, by nasza pobożna służba była Tobie miła i przyczyniała się dla rozwoju Kościoła". Nadchodzi chwila, w której Papież usiadłszy uroczyście ogłasza formułę kanonizacji. Będzie przemawiał ex catedra to znaczy - z katedry. Oznacza to, że przemawia w sposób uroczysty jako Nauczyciel i Najwyższy Pasterz Kościoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W formule kanonizacyjnej nie mówi się: "na prośbę naszych Braci w biskupstwie" jak to czyni w czasie beatyfikacji, lecz "Na chwałę Świętej i Nierozdzielnej Trójcy", ponieważ kanonizacja dotyczy wprost chwały Trójcy Przenajświętszej, "dla wywyższenia katolickiej wiary", aby ją ożywić, ukazać ją wyraźnie wszystkim ludziom i aby wszyscy mogli ją ujrzeć w owocach świętości; "i wzrostu życia chrześcijańskiego", aby wierni poznali i ujrzeli te wzory, polecali się ich wstawiennictwu, by upodobnili do nich swe życie, zgodnie ze swoim stanem, jak tylko mogą najlepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa". W formule beatyfikacji nie wspomina się o mocy, mówi się jedynie: "spraw". Jednakże w kanonizacji Ojciec Święty potwierdza moc, którą się ona dokonuje: "Na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa i Świętych Apostołów Piotra i Pawła a także Naszej". "Naszej" -autorytet Papieża jest autorytetem św. Piotra i św. Pawła, a także Chrystusa, bo sam Chrystus mu go dał ustanawiając Piotra Głową Kościoła a Apostołów Jego fundamentem i dał im tę moc władzy - sukcesję Piotra - która została przekazana następcy Piotra, a obecnie Janowi Pawłowi II. Tą władzą, która jest mocą Naszego Pana Jezusa Chrystusa, Ojciec Święty potwierdza, że dana osoba z całą pewnością jest święta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dalej "po uprzednim dojrzałym namyśle". Dlaczego prowadzono tyle badań, gdy rozpoczęto proces kanonizacyjny Matki Maravillas? Tysiące stronic, świadectwa tylu osób, badania teologów, kardynałów i biskupów, stawiane zastrzeżenia i dawanie na nie odpowiedzi, książki na jej temat... Czemu miało to wszystko służyć? By uważnie i dogłębnie poznać jej życie i jej dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Po licznych modlitwach". Ileż lat, ile razy dziennie od chwili rozpoczęcia procesu proszono w całym Zakonie Karmelitańskim i na całym świecie o wyniesienie Matki na ołtarze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Za radą wielu naszych Braci w biskupstwie". Nie tylko modlono się i pracowano, lecz również wysłuchano opinii tych, którym powierzone jest kierowanie diecezjami i ważnymi dykasteriami Kościoła Rzymskiego wraz z najdostojniejszymi i najznakomitszymi pasterzami, członkami Kongregacji, Sekretariatów Rzymu itd..., mieszkającymi w Rzymie, lub w okolicach, tworzących Konsystorz. Po zasięgnięciu wcześniej opinii innych Kardynałów i Biskupów, teologów i cenzorów pism... "Orzekamy i stwierdzamy, że błogosławieni: Pedro Poveda, José Maria Rubio, Genoveva Torres, Ángela de la Cruz i Maria Maravillas od Jezusa są świętymi". Jest to wypowiedź ex catedra w której zawarta prawda podawana jest wiernym jako prawda ogłoszona przez Kościół do wierzenia. Ogłosić kogoś Świętym, to znaczy powiedzieć, że ta osoba cieszy się widzeniem Boga, jest członkiem Królestwa Bożego i już osiągnęła pełnię zwycięstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wpisujemy ich do Katalogu Świętych" - to znaczy: kanonizujemy ich. Do Katalogu Świętych Kościoła, Ojciec Święty dołącza teraz nowe imiona. A następnie, "polecając, aby (...) w całym Kościele," nie jedynie w diecezji, czy rodzinie zakonnej, jak to jest w wypadku beatyfikacji, ale w całym Kościele, "odbierali oni cześć jako Święci," jako bohaterowie Kościoła, to znaczy ci, którzy są z Bogiem, których życie jest dla nas wzorem, którzy wstawiają się za nami, kochają nas, którzy są zjednoczeni ścisłymi więzami komunii świętych z nami i którzy są naszymi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen." Tak kończy się formuła kanonizacji. Po niej wybuchły oklaski i uwielbienie Boga: Christus vincit, Christus regnat, Christus imperat! Alleluja, alleluja, alleluja. Tobie cześć i chwała Panie Jezu! Gdy tłum odpowiedział: Amen , rozpoczęła się uroczysta procesja z relikwiami nowych świętych, które zostały umieszczone w pobliżu ołtarza na specjalnym miejscu, w otoczeniu świec, palm i kwiatów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostała jeszcze jedna mała ceremonia. Ponownie Kardynał Prefekt w towarzystwie Postulatorów zbliża się do Ojca Świętego: "Ojcze Święty, w imieniu Kościoła Świętego, a zwłaszcza Kościoła w Hiszpanii, dziękuję Waszej Świątobliwości za kanonizację i proszę pokornie o zlecenie opublikowania Listu Apostolskiego o dokonanej Kanonizacji". Zawsze, w wypadku ważnej kwestii, prosi się publicznie Papieża, by zostało to potwierdzone "na wieczną rzeczy pamiątkę" - perpetua rei memoriam. Dokument ten jest przechowywany w Archiwach Watykanu i opublikowany w oficjalnych pismach diecezjalnych Kościoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojciec Święty kończy: "Tak zarządzamy". Polecił, tak jak polecił na Konsystorzu i na wszystkich beatyfikacjach, aby obecni tam Notariusze Apostolscy, jako przedstawiciele Ciała Notarialnego Stolicy Apostolskiej, rozpowszechnili dokument na temat dokonanego aktu kanonizacji. Następnie wszyscy Postulatorzy - wśród nich, ten który to pisze jako Postulator procesu Matki Maravillas i Angeli de la Cruz - wymieniają z Papieżem uścisk pokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po konsekracji w czasie Modlitwy Eucharystycznej po raz pierwszy Kościół wzywa nowych Świętych wymieniając po kolei: Świętego Pedro Poveda Castroverde, Świętego José Maria Rubio y Peralta, Świętą Ángelę de la Cruz, Świętą Genovevę Torres Morales i Świętą Marię Maravillas od Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypominam sobie teraz w sercu dwadzieścia osiem lat i cztery miesiące, w czasie których prowadziliśmy ten proces kanonizacyjny. Nie potrafię odwrócić myśli od pewnych ważnych chwil, jednych smutnych, innych radosnych i zaprzestać niekończących się dziękczynień kierowanych ku Bogu, który w tak krótkim czasie, w tak jasny i przekonujący sposób chciał wynieść tę pokorną karmelitankę bosą, wyjątkową córkę św. Teresy od Jezusa, która przyczyniła się do powiększenia chwalebnej historii mężczyzn i kobiet kanonizowanych w Kościele hiszpańskim, madryckim i w Karmelu terezjańskim.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-5383939085100990069?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/5383939085100990069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/uroczystosci-kanonizacyjne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5383939085100990069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/5383939085100990069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/uroczystosci-kanonizacyjne.html' title='Uroczystości kanonizacyjne'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-3820133523038594313</id><published>2010-07-07T05:09:00.002-07:00</published><updated>2010-07-07T05:11:13.622-07:00</updated><title type='text'>Proces kanonizacyjny</title><content type='html'>Przebieg procesu kanonizacyjnego&lt;br /&gt;Symeon od Świętej Rodziny OCD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dnia jedenastego grudnia 1974 roku o godzinie 16.20, umierała w swym Karmelu w La Aldehuela, w opinii świętości, Matka Maravillas od Jezusa. Wraz z jej śmiercią zdawało się, że spełnione zostanie - w końcu! - jedno z największych pragnień Matki: zniknąć, by pamięć o niej na zawsze zaginęła... Lecz oto teraz wybiła godzina Boga. Popołudniu, jedenastego i rankiem dwunastego grudnia wielu ludzi, dowiedziawszy się o śmierci, przybyło aż do La Aldehuela, przyciągnięci opinią świętości, którą cieszyła się Matka. Przychodzili oni, modląc się żarliwie, w kościele naprzeciw kraty dolnego chóru sióstr, gdzie było wystawione ciało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciało pozostało giętkie. W południe dwie siostry infirmerki, modlące się przy doczesnych szczątkach Matki, odczuły intensywny zapach nardu. Jedynymi jednak kwiatami położonymi przy zmarłej były goździki i gladiole. Jedna z sióstr podniosła rękaw Matki i obie pełne przejęcia przekonały się, że zapach płynie z jej ciała. Trzeba było wstrzymać datę pogrzebu, ponieważ z powodu nadzwyczajnych znaków, lekarz, który stwierdził zgon, zażądał wezwania lekarza sądowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia, trzynastego grudnia, obaj lekarze mogli ponownie, po długim badaniu, przekonać się, że ciało było jeszcze bardziej giętkie niż poprzedniego dnia wieczorem. Ten sam lekarz sądowy był pierwszą osobą, która poprosiła o relikwie Matki. Powiedział: "Czy mogłybyście dać mi niteczkę z jej habitu?" Następnie uroczyście zawołał: "Matka nie żyje, lecz nigdy nie widziałem podobnych zwłok."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wikariusz biskupi po ceremoniach pogrzebowych, na krótki czas dał dyspensę od prawa klauzury i pozwolił wszystkim obecnym, by weszli do klasztornego chóru. Idąc w długim szeregu, mężczyźni, kobiety i dzieci, z głębokim żarem i przejęciem sami mogli przekonać się o nadzwyczajnych znakach stwierdzonych przez lekarzy. Całowali oni ręce Matki, dotykali jej ciała różańcami, chusteczkami i innymi przedmiotami... Od tej chwili Bóg zaczął za jej wstawiennictwem zsyłać łaski. Następnie wyruszono na miejsce pochówku. Została pochowana na cmentarzu w Karmelu w La Aldehuela, umiejscowionym na końcu ogrodu. W 1981 roku, na prośbę wielkiej liczby wiernych, doczesne szczątki Matki przeniesiono do kościoła w Karmelu, gdzie znajdują się po dziś dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkrótce po śmierci Matki opublikowano List okólny - krótką biografię , którą rozsyła się w Zakonie Karmelitańskim po śmierci siostry. Ten list, który zwykle rozsyła się w liczbie 700 egzemplarzy, spotkał się z tak wielkim zainteresowaniem, że trzeba było wydrukować 35000 kopii po hiszpańsku i przetłumaczyć na język angielski, francuski, niemiecki i włoski. Równocześnie w klasztorze w La Aldehuela rozpoczęto dystrybucję małych kawałeczków tkanin używanych przez Matkę, o które nieustannie prosili wierni. Siostry otrzymywały mnóstwo listów z prośbą o napisanie czegoś więcej o Zmarłej, oraz z podziękowaniami za otrzymane łaski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej sytuacji karmelitanki bose z La Aldehuela za radą swych przełożonych, w styczniu 1975 roku przygotowały wszystko co potrzebne jest do rozpoczęcia procesu kanonizacyjnego. 16 czerwca 1975  roku. Dolores od Jezusa, przeorysza Wspólnoty, wybrała mnie na postulatora tego procesu. Pełniłem wtedy obowiązek Postulatora Generalnego Karmelitów Bosych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z normami obowiązującymi w 1975 roku, ważną rolę w stwierdzeniu opinii świętości u określonej osoby odgrywały listy postulacyjne, a także zainteresowanie wśród chrześcijan, połączone z pragnieniem rozpoczęcia jej gloryfikacji w Kościele. W wypadku Matki Maravillas do Jego Świątobliwości papieża Pawła VI nadesłano 2600 listów, które następnie przedstawiono Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Były listy i prośby z pięciu kontynentów i wszystkich stanów społecznych i religijnych. Wiele z nich napisano w imieniu różnych Zgromadzeń zakonnych, diecezji i seminariów. Ze swej strony Generał Karmelitów Bosych, Ojciec Finian Monahan od Królowej Karmelu, napisał 15 października 1975 roku żarliwy List postulacyjny, w którym pięknie i wymownie nakreślił obraz Matki i poprosił w imieniu Zakonu o szybkie rozpoczęcie procesu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nabożeństwo do Matki wzrastało. W klasztorach w Cerro de los Angeles i La Aldehuela przygotowano kilka pomieszczeń, by mogły służyć stale rosnącej liczbie czcicieli. Wszystkie otrzymane za jej wstawiennictwem łaski zostały troskliwie notowane i przechowane. Obecnie jest ich w archiwach dziesiątki tysięcy. Pomyślano o wydaniu gazetki, która pozwoliłaby poznać te niezliczone łaski. Owe proste biuletyny rozprowadzono po 50 prowincjach Hiszpanii i 74 państwach. Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z mniszką kontemplacyjną, zaskakuje, jak bardzo i jak szybko sława jej świętości rozeszła się po świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czerwcu 1980 roku Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych wydała Nihil Obstat, pozwalający rozpocząć proces. Minęło zaledwie pięć lat od jej śmierci - to minimalny okres czasu wymagany przez Kościół dla rozpoczęcia procesu. W tym samym roku, 8 lipca Arcybiskup Madryt - Alcala podpisał tak bardzo oczekiwany "Dekret o Rozpoczęciu Sprawy". Oznaczało to, że po uważnym przestudiowaniu wielu dokumentów przedstawionych Stolicy Świętej przez diecezję Madryt - Alcala, na prośbę Zakonu Karmelitańskiego dotyczącą Sługi Bożej, Stolica Święta poprzez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych, oficjalnie przejmuje ten proces i nakazuje jego rozpoczęcie, to znaczy badania historyczne i teologiczne, by głębiej poznać jej życie, cnoty, opinię świętości, śmierć i otrzymane za jej wstawiennictwem łaski. Wszystko to, by rozszerzyć jej chwałę w Kościele poprzez beatyfikację i kanonizację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Między 22 stycznia 1981 roku, a 18 marca 1983 roku, miał miejsce tzw. "Proces informacyjny", dotyczący życia Matki, szerzenia się jej kultu, poszczególnych cnót i ważniejszych cudów Sługi Bożej. Swoje oświadczenia złożyło 59 świadków. Akta procesu zajmowały: 12 grubych tomów, liczących razem 3.847 stron i pisma Matki (są to wyłącznie listy) zebrane w 34 tomach "in folio", liczących 12. 983 strony. Ta ogromna ilość materiału została przekazana do Rzymu i przedstawiona Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych 24 marca 1983 roku. W listopadzie 1988 roku dostarczono również Kongregacji opinię dwóch teologów - cenzorów listów Matki. Z tych dokumentów przygotowano Positio super virtutibus Służebnicy Bożej, to znaczy długie sprawozdanie dotyczące życia i cnót Matki, by dowieść jej świętości. Przedstawiono je w Rzymie 3 grudnia 1993 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1996 roku ta dokumentacja musiała przejść przez różne Konsulty: Teologów, Kardynałów i Biskupów, którzy ponownie przebadali, czy Służebnica Boża praktykowała cnoty w stopniu heroicznym. Na zakończenie tych prac i dyskusji 17 grudnia 1996 roku, w obecności Jego Świątobliwości Jana Pawła II, został proklamowany "Dekret o Heroiczności Cnót" Matki Maravillas i od tej chwili przysługiwał jej tytuł "Czcigodna".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten Dekret był konieczny, aby można było kontynuować proces. Bez niego nie można badać żadnego cudu. W wypadku Matki Maravillas po "Dekrecie o Heroiczności Cnot", badano domniemany cud przypisywany jej wstawiennictwu. Wydarzył się on 11 września 1976 roku w Salamance: młoda dwudziestodwuletnia dziewczyna Alfonsa Garcia Blaząuez cierpiała na nieodwracalny "spadek białych ciałek krwi, połączony ze stanem zapalnym wątroby, wstrząsem septycznym i zapaleniem otrzewnej", lekarze uznali ją za nieuleczalnie chorą, a ona za wstawiennictwem Matki Maravillas została natychmiast uzdrowiona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18 grudnia 1997 roku po przejściu przez kolejne trybunały, w obecności Ojca Świętego ogłoszono "Dekret o cudzie" czcigodnej Maravillas od Jezusa. Droga do beatyfikacji została szeroko otwarta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na beatyfikację wybrano dzień 10 maja 1998 roku, piątą niedzielę wielkanocną. Odbyła się ona na Placu św. Piotra w Rzymie. Ponad 20000 Hiszpanów przybyło, by uczestniczyć w beatyfikacji Matki Maravillas i 10 hiszpańskich zakonnic - męczennic wojny domowej z 1936 roku. Beatyfikowano wtedy również maronickiego mnicha z Libanu Nimatullaha Kassab Al-Hardini. Ojciec Św. mówiąc o Matce Maravillas w czasie audiencji następnego dnia stwierdził, że: "Jej życie jest wzorem zakonnej konsekracji i przykładem do naśladowania dla wszystkich chrześcijan, wezwanych do uznania prymatu Boga, w którym wszystkie sprawy mają swój prawdziwy fundament i znaczenie. Stając naprzeciw pokusy łatwego i powierzchownego życia, Matka Maravilłas potrafiła ukazać głęboką atrakcyjność tego, co istotne."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaledwie w dwa miesiące od wyniesienia na ołtarze, Bóg za wstawiennictwem Błogosławionej zdziałał niezwykły cud. Między 19 a 20 lipca 1998 roku, w małym miasteczku Nogoya, w Argentynie, doszło do natychmiastowego, całkowitego i trwałego uzdrowienia małego Manuela Vilar, liczącego osiemnaście miesięcy. Chłopiec utonął w zbiorniku ze stojącą, błotnistą wodą, przez dłuższy czas zatrzymana była u niego akcja serca i nie oddychał, zapadł również w głęboką śpiączkę. Jego matka z niezwykłą ufnością wezwała Matkę Maravillas i mały Manuel, który - według opinii lekarzy, jeśliby nie umarł, to pozostałby jak "roślinka", wyzdrowiał natychmiast i w sposób niewytłumaczalny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kilka dni później karmelitanki bose z klasztoru Corpus Christi w Buenos Aires zaczęły zbierać liczne świadectwa i dowody "z pierwszej ręki", które przekazały mnie, jako Postulatorowi Generalnemu. Badanie tego cudu prowadzono w diecezji Parana (Argentyna), do której należy Nogoya. Proces został zamknięty 6 listopada 1999 roku pod przewodnictwem Monsenora Estanislao Esteban Karlic, arcybiskupa Parany, wówczas Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Argentyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 maja 2001 roku pięciu lekarzy z "Konsulty Medycznej" Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych jednomyślnie przyjęło "niewytłumaczalne" uzdrowienie Manuela. 27 listopada 2001 roku odbył się "Kongres Szczegółowy Konsulty Teologów" dla przedyskutowania tego cudownego przypadku, natomiast 5 lutego 2002 roku po raz kolejny dyskutowano na ten temat w "Kongregacji zwyczajnej" Kardynałów i Biskupów z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym zaznaczyć, że w licznych trybunałach przez które ten proces - jak każdy inny - musiał przejść, głosy jego członków Konsulty Medycznej, Zebrań Teologów, Kardynałów i Biskupów były zawsze jednomyślnie pozytywne. Ponadto powszechnie wychwalano cnoty i dzieło Matki Maravillas od Jezusa, a nawet na niektórych zebraniach stwierdzano z podziwem, że jest ona jedną z najwspanialszych postaci, które w ostatnich latach "przeszły" przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak zbliżamy się do dnia 23 kwietnia 2002 roku, w którym proklamowano "Dekret o Cudzie", to ostatnie ogniwo w długim łańcuchu formalności, badań i dyskusji prowadzonych pod przewodnictwem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Wraz z tym dekretem wspomniana Kongregacja - jeśli tak można powiedzieć - skończyła swe zadanie, stwierdzając, że błogosławiona Maravillas od Jezusa rzeczywiście jest świętą. Pozostało już tylko ustalenie, czy jest właściwym przedstawić ją jako wzór życia chrześcijańskiego dla Kościoła naszych czasów. Właśnie to uczynił Jego Świątobliwość Jan Paweł II na Publicznym Konsystorzu Zwyczajnym, który odbył się w Pałacu Apostolskim na Watykanie 7 marca. W obecności ponad siedemdziesięciu kardynałów, arcybiskupów, i biskupów zebranych na Konsystorzu (wcześniej zaproszonych przez Papieża), Ojciec Święty postanowił wpisać tę karmelitankę bosą do "Katalogu Świętych", stwierdzając w ten sposób, że jej życie, dzieło i cnoty są cennym przykładem do naśladowania dla mężczyzn i kobiet naszych czasów. Na datę kanonizacji wyznaczono 4 maja 2003 roku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-3820133523038594313?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/3820133523038594313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/proces-kanonizacyjny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3820133523038594313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3820133523038594313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/proces-kanonizacyjny.html' title='Proces kanonizacyjny'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7520804483108602721</id><published>2010-07-07T05:09:00.001-07:00</published><updated>2010-07-07T05:09:51.630-07:00</updated><title type='text'>Duchowa biografia - Ścieżka, której nie widzi</title><content type='html'>Duchowa biografia &lt;br /&gt;Ścieżka, której nie widzi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże pośród tego ciemnego duchowego doświadczenia, miała Matka Maravillas chwile szczególnej radości. Czasem można było dostrzec jak wielka jest droga przez którą przechodzi w czasie nocy, lecz ona sama odczuwała to bardzo rzadko. Bóg prowadził ją po ścieżce, której nie widzi i nie zna, dlatego nie potrafiła zrozumieć, że przybliża się coraz bardziej do jaśniejącego światła. Są jednak w jej życiu pewne wyjątkowe chwile, w których nawet mogła dostrzec do jakiego stopnia "bliskości" zbliża się do Źródła: "Po oziębłym przyjęciu Komunii św., bez żadnej myśli, która poruszyłaby mnie, pojawił się tak mocny impuls do miłowania Pana, że nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Nie trwało to długo, lecz pozostawiło we mnie pragnienie, by kochać Go coraz bardziej i bardziej". A także: "Zdawało mi się jasno, choć bez możności ujrzenia czegokolwiek, że Nasz Pan obejmował moją duszę, mówiąc jej, by odpoczęła tutaj, na Jego Sercu. Było to powiedziane z takim współczuciem i miłością i tak nagle, że nie mogąc nic pomyśleć, odczułam nieskończone szczęście, pokój i słodycz, które wypełniły moja duszę i ciało... To, czego doświadczyłam, prawdziwie jest tym, o czym mówi Święta Matka, że w nadmiarze zostały jej wypłacone [...] wszystkie trudy i cierpienia życia".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dla niej był mistycyzm zamknięty jedynie w zwykłym, psychologicznym doznaniu radości. U Matki przybierał on konkretne kształty codziennego życia, wcielał się: "...zostawiało mnie to później z wielką miłością, czułością i radością, z uczuciem miłości do moich sióstr, zadowoleniem z prawdy o mojej nicości i nędzy". Ten realizm i konkret jej życia mistycznego jest dowodem dojrzałości i równowagi religijnego doświadczenia Świętej, które nie jest oddzielone od rzeczywistości, lecz w niej zanurzone. Pomimo to, wspomniane wewnętrzne dotknięcia i doświadczenie mistyczne nie były na pierwszy rzut oka oczywiste. W jej życiu panowała prawie zawsze pewna ukryta obecność. U naszej Świętej wyobraźnia nie odgrywała tak wielkiej roli, jak to było w życiu św. Teresy od Jezusa. Podczas gdy w terezjańskim doświadczeniu mistycznym obraz i wyobraźnia - przynajmniej w wielkiej części życia - są bardzo widoczne, u Matki Maravillas element ten do tego stopnia jest odsunięty, że nigdy nic nie widzi, a pewnym jest tylko to, że wszystko jest dla niej ukryte: "Za każdym razem napełnia mnie to coś, aby szukać Pana przez to, czym On nie jest...; za każdym razem czuję Go bardziej utajonego, bardziej ukrytego, bardziej niepojętego...". Ta mistyka jest czystsza od każdej innej, bo nie opiera się na nadzwyczajnych zjawiskach, które ostatecznie zniekształcają o wiele głębsze doświadczenie i mogą wprowadzić w błąd, jak przestrzega św. Jan od Krzyża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez większą część życia Matka Maravillas nie wiedziała czy postępuje, czy się cofa w swej duchowej wędrówce, bo nawet po miłosnych wzlotach wchodziła w najgłębsze ciemności. Wtedy znikały radości świetlistych doświadczeń do tego stopnia, że z każdą chwilą wzrastało w niej przeświadczenie, że to wszystko jest kłamstwem, że nigdy nie dojdzie do duchowej równowagi, która będzie dowodem, że skończyła się droga próby, ani że przynajmniej pod koniec życia będzie jej dana ta radość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dojrzałość, do której dochodzi pośród tego wewnętrznego doświadczenia, choć o tym nie wie, staje się jeszcze bardziej widoczna w równowadze między intymną komunią z Panem, a jej kontaktem z rzeczywistością codziennego dnia. Z drugiej strony, ta dojrzałość duchowa dawała jej - nawet jeśli nie zdawała sobie z tego sprawy - potrzebną siłę, by stawiać czoła wielkim fundacyjnym wezwaniom. Gdy ktoś żyjąc całym sercem - tak jak Matka Maravillas - atmosferą Nieba, nie zaniedbuje równocześnie konkretnych codziennych zajęć i tysięcy przejawów miłości i delikatności, możemy być wówczas pewni, że jego mistyczne doświadczenie osiągnęło wielką głębię. Interesowała się najdrobniejszymi sprawami, na pozór bez znaczenia dla klasztoru, a później te szczyty kontemplacji, którymi jaśniała." (Matka Carmen od Krzyża).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak nie wystarczy powierzchowne spojrzenie, by zrozumieć w jaki sposób wewnętrzny świat, tak przepełniony cierpieniem, mógł współistnieć z zewnętrzną aktywnością życia. Rzeczywiście, podczas gdy w duszy wszystko jej się rozpadało, w życiu zewnętrznym poświęcała się budowie i fundacji klasztorów; podczas gdy wewnątrz doznawała bezgranicznej samotności, jej córki i wielu, którzy ją znali, czcili Matkę i serdecznie kochali; podczas gdy wychwalano ją i chciano, by była przeoryszą, wewnątrz czuła, że jest niczym. Tego rodzaju sprzeczności pomiędzy światem wewnętrznym i zewnętrznym ukazują wojnę, która toczyła się w niej, świadczą o wypełnianiu się w Matce podstawowej prawdy chrześcijańskiej: w Krzyżu jest życie. Dlatego właśnie z jej ubóstwa zrodziło się tak wiele bogactwa; z doświadczenia własnej ograniczoności wytrysnęła bezgraniczna światłość, którą dostrzegało tyle osób; pośrodku wielkiej samotności objawiała się pełna miłości relacja do każdego; z pustki zrodziła się nadobfitość Ducha, który wszystko odnawia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widzimy, mistyka św. Maravillas jest bardzo prosta. Nie znajdujemy w niej wizji, światła, które by olśniewało, czy anielskich objawień. Należy ona do rzadkiej grupy duchowej, która ma swe korzenie w "nic" św. Jana od Krzyża, w zimnej i suchej kastylijskiej ziemi. Pomijając jej osobiste nabożeństwa, tak bardzo związane z pobożnymi, typowymi dla Karmelu praktykami, czy też z jej szczególnym, zakonnym sposobem myślenia, dostrzeżemy, że wewnętrzna duchowość, płynąca z głębi Matki Maravillas, jest duchowością ogołocenia, bez niczego na czym można się oprzeć, umocniona w świetlistej nocy Bożej. W końcu, jej mistyka opiera się przede wszystkim na doświadczeniu pogrążenia się we własnej nicości. I takie jest jej świadectwo pośrodku tylu próżnych pretensji i projektów współczesnego świata i naszego własnego życia zakonnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Roman Maria od Krzyża OCD&lt;br /&gt;Salamanka, Hiszpania&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7520804483108602721?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7520804483108602721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/duchowa-biografia-sciezka-ktorej-nie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7520804483108602721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7520804483108602721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/duchowa-biografia-sciezka-ktorej-nie.html' title='Duchowa biografia - Ścieżka, której nie widzi'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-7407188850173502705</id><published>2010-07-07T05:08:00.000-07:00</published><updated>2010-07-07T05:09:08.996-07:00</updated><title type='text'>Duchowa biografia - Promieniująca obecność</title><content type='html'>Duchowa biografia &lt;br /&gt;Promieniująca obecność&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mistyczne doświadczenie Matki Maravillas odzwierciedla się również w bardzo prostym "dynamizmie obecności". Wszyscy świadkowie mówią to samo: sama jej obecność, proste słowo czy sugestia, zwykłe bycie razem z nią; to wszystko miało w sobie coś szczególnego. Taki sposób "bycia", wobec świata i bliźniego związany jest z promieniowaniem, z przejrzystością duszy przekształconej w Chrystusa. Najlepszym sposobem ukazania prawdy Bożej jest ten, który nie pochodzi z własnych pragnień, czy wywodów, lecz z tego "coś" co objawia się w osobie, ale poza jakimkolwiek słowem czy pragnieniem. Promieniowanie wewnętrznego doświadczenia Matki więcej przemawiało do jej bliskich niż tysiące nauk czy ćwiczeń duchownych. Oto jak o tym pisze matka Carmen od Krzyża: "Gdy czekałyśmy na nią w Nowicjacie i ona przychodziła z książką Św. Matki, czy z "Instrukcjami dla Nowicjuszek" - których często później nie otwierała, bo odpowiadała na nasze pytania - zdawało się, że wraz z nią wchodziło światło". Właśnie z tego promieniującego światła płynął jej autorytet, autorytet którego nigdy nie próbowała narzucić, czy nim przytłoczyć, ponieważ nie pochodził od niej, lecz płynął z komunii z Duchem Świętym. Z tym także wiąże się fakt, że gdy miała zdecydować o przeniesieniu nowicjuszki do innego klasztoru, najpierw wzywała ją, by zapytać czy zaakceptowałaby chętnie tę decyzję, jeśli nie, była gotowa nie przenosić jej, by nowicjuszka nie czuła się źle. Ta delikatność, pomimo, że mogła bez głębszych wywodów całkowicie samodzielnie dokonać przenosin, prowadziła do tego, że mniszki przyjmowały wszystko co Matka zaproponowała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta łagodność, pokój i bezpieczeństwo jakie przekazywała swym mniszkom samą obecnością, w większości wypadków nie była owocem duchowych radości. To prawda, że komunia z Bogiem pozwalała jej od czasu do czasu doświadczyć promiennej radości, lecz w jej życiu wewnętrznym dominowały ciemne noce, które nawiedzały najgłębsze obszary jej ducha przez długie odcinki czasu, a bywało, że i całe lata. W tym kontekście zaskakujące są listy Matki do kierowników duchowych. Widzimy w nich, że jej życie, jak każde prawdziwe życie, wypalało się w doświadczeniach ciemności. I właśnie w czasie tych nocy rodziły się wątpliwości, których nikt nie mógł sobie nawet wyobrazić. Ona sama mówi: "Łączą się z tym wątpliwości przeciw wierze i pragnienie tego, co sprawi przyjemność zmysłom i miłości własnej". Widzimy tutaj jak trudne wewnętrzne doświadczenie, pozostawiające ją w pustce i oschłości, stawia Świętą naprzeciw otchłani pokus i pragnienia zadowolenia siebie w czymkolwiek. Jest to rodzaj szukania jakiegoś odpoczynku pośród próby, lecz Matka nigdy tej pokusie nie uległa. Pisze dalej: "To jest tak gorzka agonia [...] widzieć siebie zanurzoną w ciemnościach, bez przebłysku nawet najmniejszej jasności, czując wielkie opuszczenie od Boga i absolutnie wszystkiego, czując również że wszystko we mnie się rozpada [...]. Choć ten smutek dusi, to mam jednocześnie pragnienie- bez nadziei zaspokojenia go- miłowania bezgranicznie naszego Pana". Była to ciemna noc wiary, którą z taką głębią opisuje Nasz Święty Ojciec Jan od Krzyża. Pośród tych niepewności i ciemności duchowych dręczyły Matkę również wielkie wątpliwości co do powołania: "Wydaje mi się, że widzę zupełnie jasno, że nic powinnam była opuścić mojej biednej matki w tej sytuacji, w jakiej się znajdowała, że nic spełniłam woli Bożej, lecz swoją i dlatego w końcu w klasztorze zamiast znaleźć Boga, straciłam Go".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już mocno posunięta w latach, w 1969 roku, nadal trwa w wątpliwościach: "Nie wiem, czy mam powołanie, czy nie był to jakiś pomysł, który wcisnął mi się do głowy, jakiś pociąg do życia zakonnego, ale bez miłości Boga".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pośrodku tych ciemności nawet Komunia św. nie dawała jej pociechy: "Przyjęłam Komunię św. ze straszliwą oschłością, ale po przyjęciu Pana otworzyły mi się oczy i zobaczyłam co uczyniłam, w jednej chwili zrozumiałam to i odczułam w sobie przerażenie, wielki smutek". Już w chwili przebudzenia się były przy niej ciemności zwiastujące to, co będzie przez cały dzień: "Tego poranka, po przebudzeniu, czułam się pełna wielkiej goryczy i nie mogłam nic na to zaradzić. Uklękłam w celi, próbując przyjąć to z całej duszy, jeśli taka jest wola Pana i tak trwałam przez dłuższy czas". Również cicha modlitwa staje się dla niej trudnością, czasami nie do pokonania: "Mimo to, spędziłam dziś całą modlitwę pośród roztargnień z byle czego, a później przy kilku błahych okazjach rozbudził się we mnie cały stary, zły nastrój z zawstydzającą siłą...". Pokorne świadectwo jej modlitewnego życia jest zachętą dla tych, którzy doświadczają w swojej modlitwie osobistych ograniczeń, aby nie sądzili, że święci byli od nich wolni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten stan i wiele innych trudnych do zrozumienia sytuacji, obecnych było przez całe jej życie, jedne częściej, inne rzadziej, a wszystko to trwało aż do śmierci, do późnej starości. Mimo to jednak nikt nie dostrzegł w niej nawet cienia pesymizmu, zniecierpliwienia czy smutku. Przeciwnie, widziano wielką pogodę ducha, zrównoważenie i niezwykłą pewność, a temu wszystkiemu towarzyszyło spontaniczne poczucie humoru, zawsze obecne i tryskające z listów Świętej, To, co wewnątrz niej było ciemnością, na zewnątrz objawiało się jako światło. Już Święty Jan od Krzyża mówi, że doświadczeniu oczyszczenia i ciemności przez które dusza przechodzi odpowiada ogrom światła wzmożonej obecności Bożej, która jest Światłością nad wszelką światłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Roman Maria od Krzyża OCD&lt;br /&gt;Salamanka, Hiszpania&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-7407188850173502705?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/7407188850173502705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/duchowa-biografia-promieniujaca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7407188850173502705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/7407188850173502705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/duchowa-biografia-promieniujaca.html' title='Duchowa biografia - Promieniująca obecność'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2260570409890151436</id><published>2010-07-07T05:07:00.002-07:00</published><updated>2010-07-07T05:08:34.726-07:00</updated><title type='text'>Duchowa biografia - Ogólna charakterystyka</title><content type='html'>Duchowa biografia &lt;br /&gt;Ogólna charakterystyka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biografia Matki Maravillas od Jezusa utkana z wielu różnorodnych zdarzeń, czyni z niej bardzo interesującą postać. Patrząc powierzchownie na naszą Świętą, możemy ją nazwać poszukiwaczem przygód. Zadziwia fakt, że kobieta w okresie tak trudnym dla Hiszpanii (wojna domowa w 1936 roku i czas powojenny) i dla Kościoła, (Sobór Watykański II) podjęła się i doprowadziła do końca ogromną pracę fundacyjną, łączącą się z wieloma nieprzewidzianymi trudnościami i niebezpieczeństwami. Uderza również jej umiejętność znalezienia się z ogromną łatwością i pogodą ducha pośród różnorodnych, a nawet niebezpiecznych sytuacji. Zaskakuje nas zdolność Matki do wzięcia na siebie w sposób tak naturalny, trudów fundacyjnych a także wysiłku pisania tysięcy listów do swych sióstr, dobroczyńców i kierowników duchowych. Co więcej, te ogromne przedsięwzięcia nie umniejszyły jej troski o drobne szczegóły życia, począwszy od wierności najprostszym zajęciom w klasztorze, a skończywszy na potrzebach sióstr, dobroczyńców czy robotników u niej pracujących. Ktokolwiek zwróci uwagę na te wszystkie fakty, przekonuje się o osiągnięciach tej mniszki karmelitanki, która tak jak jej Matka Fundatorka - św. Teresa od Jezusa, podróżowała po Hiszpanii, otwierając klasztory oddane kontemplacji. Ten sukces jest jeszcze większy, gdy dodamy do niego powszechną miłość jaką darzyli Matkę wszyscy, którzy kiedykolwiek ją spotkali. Prace fundacyjne, niekończąca się posługa przeoryszy nigdy nie wzbudziły pośród jej córek uczucia wrogości, a to nie zdarzyło się nawet św. Teresie, która pod koniec życia doznała nieco niewdzięczności ze strony swych córek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc powierzchownym spojrzeniem, jej biografia jest bez zarzutu, w ludzkim pojęciu to pełny sukces. Nic nie każe nam podejrzewać, że istniał w niej burzliwy, smutny i niepewny świat. Na zewnątrz widoczna była jej promienna osobowość, podczas gdy wewnątrz dręczyły ją straszliwe ciemności, których nie domyślały się nawet najbliższe z jej córek, które przez wiele lat żyły razem z nią. Wielka prawda o jej życiu pozostawała zawsze ukryta w jej duszy, a przecież nie znając jej życia wewnętrznego nikt nie mógł prawdziwie powiedzieć, że znał Matkę Maravillas od Jezusa. Świadectwo o swym wewnętrznym życiu dała ona sama na kartach wielu listów pisanych do kierowników duchowych, bo przed nimi otwierała swe serce, szukając wskazówek pośród ciemnej i mrocznej doliny. Prawdę o tej odważnej i podziwu godnej kobiecie mogliśmy odkryć dopiero po jej śmierci, gdy jej listy wyszły na światło dzienne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te wewnętrzne próby doprowadziły ją do zupełnego zapomnienia o sobie i oderwania od świata, który ciągle ją wywyższał i podziwiał jej fundacyjne sukcesy. Jednak żaden z tych wywyższających ją głosów nie zdołał pozbawić Matki Jej głębokiej i ogromnej pokory, z której zrodziło się bezgraniczne wyrzeczenie zawsze w służbie jej córek. Odpowiednia postawa Świętej w tylu szczegółach życia oraz wyrzeczenie pozwalały odnaleźć wyjście z najtrudniejszych sytuacji i dawały rozwiązania płynące z głębokiej i niewzruszonej wiary w Boga. Mógłby ktoś pomyśleć, że Matka Maravillas - przeorysza przez prawie całe swoje życie zakonne - doszła do tego wszystkiego dzięki swym zdolnościom organizacyjnym i autorytetowi. Lecz ona nigdy nie rządziła z piedestału, lecz raczej starała się dostosować do każdego, uwrażliwić na potrzeby najmniejszych, służyć. Oto sekret wszystkich inicjatyw Matki, jej córki są w tym jednomyślne: nie potrzebowała rozkazywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Roman Maria od Krzyża OCD&lt;br /&gt;Salamanka, Hiszpania&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2260570409890151436?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2260570409890151436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/duchowa-biografia-ogolna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2260570409890151436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2260570409890151436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/duchowa-biografia-ogolna.html' title='Duchowa biografia - Ogólna charakterystyka'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2146342418015972208</id><published>2010-07-07T05:07:00.001-07:00</published><updated>2010-07-07T05:07:53.958-07:00</updated><title type='text'>Historia życia - Umierać karmelitanką</title><content type='html'>Historia życia &lt;br /&gt;Jakie to szczęście umierać karmelitanką&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdrowie Matki Maravillas, już wcześniej podupadłe, z każdą chwilą słabło coraz bardziej, aż do 27 października 1972 roku, gdy dostała ataku serca. Atak ten przeżyła; przyszła do siebie, lecz pozostała bardzo wyczerpana, choć z pełną jasnością umysłu. Nigdy nie narzekała, lecz gdy jej córki pytały jak się czuje, odpowiadała: "Córki, ja nigdy dobrze się nie czułam" i aby umniejszyć znaczenie tych słów, dodawała: "W moim wieku to normalne". Ileż łaski i błogosławieństwa spłynęło na świat dzięki jej oddaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak było aż do 5 grudnia 1974 roku, gdy obudziła się z gorączką. 8 grudnia w uroczystość Niepokalanej przyjęła św. Wiatyk i Namaszczenie Chorych. Powoli gasła. W nocy 9 grudnia Matka Dolores od Jezusa, podprzeorysza z La Aldehuela powiedziała do niej czułym głosem: - Odchodzisz do Nieba, moja Matko. A ona ze spojrzeniem promieniującym szczęściem, odpowiedziała: - Co za radość! Dlaczego nie powiedziała mi Matka o tym wcześniej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie tych dni powtarzała łamiącym się głosem: "My naprawdę jesteśmy szczęśliwe. Jakie to szczęście umierać karmelitanką!" W środę 11 grudnia o godzinie 16.20, otoczona przez swą wspólnotę z La Aldehuela wkroczyła w Życie i radość bez końca ze swym Panem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2146342418015972208?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2146342418015972208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-umierac-karmelitanka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2146342418015972208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2146342418015972208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-umierac-karmelitanka.html' title='Historia życia - Umierać karmelitanką'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2074621005470727216</id><published>2010-07-07T05:06:00.002-07:00</published><updated>2010-07-07T05:07:15.176-07:00</updated><title type='text'>Historia życia - Rozlewająca się miłość</title><content type='html'>Historia życia &lt;br /&gt;Rozlewająca się miłość&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W życiu Matki Maravillas jest coś dziwnego co, pomimo wszystko zadziwia u mniszki karmelitanki, a mianowicie jej troska o potrzebujących realizowana w konkretnych czynach, jak: pomoc Cysterskom w Brihuega (Guadalajara) i Koncepcjonistkom z Candeleda (Avila), restauracja klasztoru karmelitanek bosych w Alcala de Henares, wspaniałomyślna pomoc ekonomiczna Karmelom w Ruiloba, Malagon, Kottayam (Indie), Ecija, Ubeda, Carrion, Consuegra, Linares, Jaen; a także tabernakula i szaty liturgiczne dla kościołów między innymi w Malpartida, Miruefia, Carbajosa, Tejeda; dom opieki dla starszych kobiet, ochronka Matka Maravillas dla dzieci w Torremolinos, szkoła Świętej Teresy i 17 przebudowanych mieszkań w Perales del Rio (Madryt); w pobliżu La Aldehuela kościół z salkami i placem rekreacyjnym i pomoc w budowie 200 mieszkań; obok Klasztoru Wcielenia w Avila szkoła Świętej Rodziny; w Madrycie Dom Świętej Teresy dla chorych sióstr zakonnych; grunt oraz środki ekonomiczne dla Instytutu Claune, gdzie powstała klinika dla mniszek klauzurowych... Wszystkie te dzieła doprowadziła do końca, opierając się ufnie na Bożej Opatrzności, która nigdy jej nie zawiodła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto, idąc za wskazaniami Soboru Watykańskiego II, który jako środek pomocy między klasztorami kontemplacyjnymi doradza tworzenie Unii lub Asocjacji, Matka uzyskała w 1972 roku pozwolenie od Stolicy Św. na utworzenie Asocjacji Świętej Teresy. Powstała ona z Karmeli ufundowanych przez Matkę i innych, które pragnęły do nich dołączyć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2074621005470727216?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2074621005470727216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-rozlewajaca-sie-miosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2074621005470727216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2074621005470727216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-rozlewajaca-sie-miosc.html' title='Historia życia - Rozlewająca się miłość'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-9013643284760615307</id><published>2010-07-07T05:06:00.001-07:00</published><updated>2010-07-07T05:06:35.571-07:00</updated><title type='text'>Historia życia - Imponujący łańcuch fundacji</title><content type='html'>Historia życia &lt;br /&gt;Imponujący łańcuch fundacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1949 roku Ojciec Sylweriusz od św. Teresy, Generał Zakonu, poprosił Matkę, by przekazała Ojcom pustelnię w Batuecas. Matka Maravillas i jej córki bez wahania oddały niedawno otwarty klasztor. Na nowy Karmel wybrano miejsce w Cabrera (Salamanka) w pobliżu pustelni Santo Cristo, bardzo czczonej w całej okolicy. Inauguracja odbyła się w 1951 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1954 roku - Roku Maryjnym - w darze dla Najśw. Dziewicy, z okazji 100-lecia ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, ufundowała następny Karmel w Arenas de San Pedro (Avila), blisko grobu św. Piotra z Alkantary, tego który tak bardzo pomagał św. Matce Teresie. W 1956 roku w San Calixto (Córdoba) w starej pustelni Tardon, funduje kolejny Karmel, a w dwa lata później ofiaruje swemu Panu jeszcze jeden w Aravaca (Madryt). W 1961 roku zakłada nowy "gołębnik" w La Aldehuela(Madryt), w którym spędzi ostatnie 14 lat swego życia. Stąd doprowadzi do powstania w 1964 swej ostatniej fundacji - Karmelu w Montemar - Torremolinos (Malaga).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten imponujący łańcuch fundacji trzeba jednak uzupełnić czymś więcej. Matka w czasie, gdy przebywała w La Aldehueła, odnawia dwa Karmele: jeden z nich to Karmel w El Escorial (1964) ten, w którym rozpoczęła swe życie zakonne, a drugi to Klasztor Wcielenia w Avila (1966). Biskup Avila, don Santos Moro Briz, poważnie zaniepokojony stanem tego czcigodnego klasztoru, do którego wstąpiła i w którym przez 30 lat żyła św. Teresa od Jezusa, zwrócił się do Matki z prośbą, by podjęła się jego duchowej i materialnej odnowy. Ona zaś, pomimo olbrzymich rozmiarów tego przedsięwzięcia, odważnie zabrała się do dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże Matka Maravillas od Jezusa nie była fundatorką nowej rodziny zakonnej, nie stworzyła nowej duchowości. Nigdy tego nie chciała: "Nie zależy nam na tym, by coś po sobie zostawić. Karmelitanki bose już zostały ufundowane i jeśli nasz klasztorek nie przetrwa, to żadnej tragedii nie będzie". Matka Maravillas żyta dla Karmelu, ofiarując w służbie Zakonowi swe powołanie kontemplacyjne i otrzymane od Boga dary. Jej zdaniem, dzieło św. Teresy od Jezusa zostało przez nią dokonane w najdrobniejszych szczegółach i dlatego nie należy doń niczego dodawać, czy ujmować. Gdyby do tego doszło, nie można by go już nazywać dziełem terezjańskim. "Jakimż wielkim bólem jest sama myśl o tym, że moglibyśmy coś zmienić z tego, co Nasza Święta Matka nam wytyczyła z takim niebiańskim światłem, z takim żarem Bożej miłości, z taką mądrością, z takim sercem jakie dat jej Pan!" pisała w 1966 roku. Życie i dzieło św. Matki Maravillas jest wzorem równowagi pomiędzy wiernością charyzmatowi terezjańskiemu i adaptacjom jakich domagały się obecne czasy. Ona starała się strzec i być wierną nade wszystko przyjętemu dziedzictwu, fundując Karmele w najczystszym stylu terezjańskim.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-9013643284760615307?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/9013643284760615307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-imponujacy-ancuch.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/9013643284760615307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/9013643284760615307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-imponujacy-ancuch.html' title='Historia życia - Imponujący łańcuch fundacji'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-8465138346266574008</id><published>2010-07-07T05:05:00.003-07:00</published><updated>2010-07-07T05:05:56.871-07:00</updated><title type='text'>Historia życia - Samotność czyniąca dobro</title><content type='html'>Historia życia &lt;br /&gt;Ta samotność czyni duszy wiele dobrego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkrótce po rozpoczęciu na nowo życia w Karmelu w Cerro, do Matki Maravillas zaczęły napływać niezliczone prośby o przyjęcie. Osiągnięto już ustaloną dla wszystkich Karmeli liczbę mniszek - dwadzieścia jeden sióstr. Trzeba było pomyśleć o nowej fundacji. Matka, idąc za swymi pragnieniami, by jak najwierniej naśladować Jezusa, szukała najbardziej nieznanego, ubogiego i małego miejsca. W stos ruin zamieniał się już od dawna klasztor o tak wielkim znaczeniu dla karmelitów bosych w Duruelo (Avila) - kolebka reformy sanjuanistycznej. Matka zamierzała go nabyć, lecz warunki sprzedaży były nie do przyjęcia. Toteż zdecydowała się na fundację w małej wiosce Mancera de Abajo, w prowincji Salamanka, 7 km. od Duruelo i zakupiła parcelę na której stał klasztor, w którym przez 3 lata żył św. Jan od Krzyża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inauguracja fundacji odbyła się w 1944 roku. Wkrótce po przybyciu pisała: "Jestem bardzo szczęśliwa w Mancera. To szczególna samotność - bo jest ona oddaleniem od wszystkiego, czyni duszy wiele dobrego, ale muszę wyznać, że jestem tu dlatego ponieważ są tu moje córki. Gdyby ich tu nie było, nigdy, w każdym razie z własnej woli, nie pozostałabym na tym świętym miejscu. Teraz dzięki Waszej Miłości jest tutaj Karmel i mogę w tym pokornym zakątku przygotowywać się na nadejście Oblubieńca".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odtąd klasztory ufundowane przez Matkę nosiły odblask pragnienia wyrażonego przez św. Teresę w Drodze doskonałości: "Od gmachów okazałych i wytwornych urządzeń, zachowaj nas Boże. Dziwną by to było rzeczą, gdyby dom trzynastu stworzeń upadając , wielkiego narobił hałasu, prawdziwie ubodzy nie czynią hałasu. Te Karmele są całkowicie ubogie: niezwykle małe, bez zbędnych ozdób, z najprostszymi fasadami, niskimi i wąskimi pomieszczeniami, z zastosowaniem drewna niemalowanego, o pobielanych ścianach na których wypisywane były myśli z Pisma Św. i Świętych Ojców Karmelu. Matka czasem słyszała słowa krytyki od osób, które uważały, że jej klasztory nie przetrwają zbyt długo, bo są niezbyt solidne. Odpowiadała wówczas: "My nie troszczymy się o to, czy będą trwałe, czy też nie, tylko o to, by w każdej chwili czynić to, co - jak sądzimy - najbardziej zadowoli Pana naszych dusz".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W samym dniu inauguracji Karmelu w Mancera, zaproponowano Matce Duruelo, lecz tym razem pod dużo lepszymi warunkami. Podejmuje wiec nowe ofiary, prace i trudy, aby dać Panu ten nowy Karmel, który otworzyła 20 lipca 1947 roku. "Święte ubóstwo - pisała z Duruelo - sprawia, że szaleję z radości, a widok tego wszystkiego, tak pokornego i ubogiego, to rozkosz".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-8465138346266574008?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/8465138346266574008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-samotnosc-czyniaca-dobro.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8465138346266574008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/8465138346266574008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-samotnosc-czyniaca-dobro.html' title='Historia życia - Samotność czyniąca dobro'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-69875026258465671</id><published>2010-07-07T05:05:00.001-07:00</published><updated>2010-07-07T05:05:23.823-07:00</updated><title type='text'>Historia życia - Następne fundacje</title><content type='html'>Historia życia &lt;br /&gt;Następne fundacje w stylu terezjańskim&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11 września 1933 roku opuściło Cerro 8 sióstr, by ufundować wybitnie misyjny Karmel w Kottayam (Indie). Rok wcześniej zapragnął tej fundacji biskup a zarazem karmelita bosy i misjonarz o. Bonawentura Arana. Z klasztoru tego powstało później w Indiach 5 innych fundacji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22 lipca 1936 roku, wkrótce po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii, Matka Maravillas i jej Zgromadzenie zostały wyrzucone z klasztoru i niebawem schroniły się w mieszkaniu w Madrycie. Tutaj przebywały przez czternaście miesięcy doświadczając niezliczonych trudności i niedostatków. Po opuszczeniu stolicy Hiszpanii zdołały dotrzeć do opuszczonej i starej pustelni karmelitańskiej w Las Batuecas (Salamanka), którą opatrznościowo nabyły przed rozpoczęciem wojny i w tym rajskim miejscu w 1939 roku powstał nowy Karmel w którym pozostała część sióstr. Ona zaś i reszta Zgromadzenia powróciły do Madrytu, by odzyskać zupełnie zniszczony klasztor w Cerro.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-69875026258465671?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/69875026258465671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-nastepne-fundacje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/69875026258465671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/69875026258465671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-nastepne-fundacje.html' title='Historia życia - Następne fundacje'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-1071613005518987855</id><published>2010-07-07T05:04:00.001-07:00</published><updated>2010-07-07T05:04:49.744-07:00</updated><title type='text'>Historia życia - Dom moich rozkoszy</title><content type='html'>Historia życia &lt;br /&gt;Dom moich rozkoszy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czerwcu 1923 roku siostra Maravillas otrzymała natchnienie od Boga, by ufundować Karmel w Cerro de los Angeles, geograficznym centrum Hiszpanii: "Chcę, byś tutaj ty i te inne wybrane przez Moje serce dusze, wybudowały Mi dom moich rozkoszy. Moje Serce chce być pocieszane; chcę, by ten Karmel był balsamem, który uleczy rany jakie zadają Mi grzesznicy. Hiszpania będzie ocalona przez modlitwę." Właśnie na tym miejscu postawiono wielki monument Najświętszego Serca, któremu król Alfons XIII poświecił naród. Ten Karmel będzie lampą zawsze płonącą, która Boskiemu Sercu towarzyszyć będzie w Jego samotności, modląc się i ofiarując za zbawienie dusz, szczególnie Hiszpanii".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siostra Maravillas, będąc jeszcze profeską o ślubach czasowych, toczy wewnętrzną walkę: pokora zmaga się z lękiem przed niewiernością łasce Bożej. Jednak, jak to sama później powie, Pan prosił ją o to "krzycząc" aż w końcu oddała się Jego Boskiej Woli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19 maja 1924 roku, po pokonaniu wielu trudności, cztery zakonnice opuściły klasztor El Escorial, aby tymczasowo rozpocząć życie w domu w Getafe (Madryt), dopóki nie zostanie ukończona budowa Karmelu w Cerro de los Angeles. I w tym domu 30 maja tegoż roku siostra Maravillas złożyła uroczystą profesję. Wkrótce później Bóg poprosił ja o inną ofiarę: 28 czerwca 1926 roku w wieku zaledwie 34 lat przyjęła z posłuszeństwa urząd przeoryszy. W latach trzydziestych, pośród nastrojów wrogich Kościołowi, z niezwykłą roztropnością , męstwem i pogodą ducha kierowała Karmelem w Cerro. W tym czasie 5 lutego 1933 roku Matka Maravillas otrzymała od Boga łaskę, która jest kluczem do zrozumienia jej późniejszej działalności fundatorskiej. Łaska ta będzie decydującym i najgłębszym motywem, który skłoni ją do rozsiewania "gołębników terezjańskich". Oto jak opisuje to w liście do swego kierownika duchowego: "Wyraźnie usłyszałam w moim wnętrzu: "Moja rozkoszą jest przebywanie z synami ludzkimi". Słowa te wywarły na mnie wielkie wrażenie i zrozumiałam, że tym razem nie były one przeznaczone dla mnie; były natomiast rodzajem prośby z jaką Pan zwracał się do mnie, abym ofiarowała się Jemu całkowicie, by w ten sposób dać Mu dusze, których On tak bardzo pragnie. Zobaczyłam wyraźnie, choć nie wiem jakim sposobem, że dusza która się uświęca, skutecznie pociąga innych do Boga. Wszystko to poruszyło mnie tak głęboko, że mimo mojej nędzy, całą duszą ofiarowałam się Panu na wszystkie cierpienia ciała i duszy". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była to ta sama prośba z jaką zwróciło się do niej Najśw. Serce Jezusa w El Escorial: "Dom moich rozkoszy". Od 1933 roku Matka Maravillas rozpocznie rozsiewanie nowych "Domów Najśw. Dziewicy" dzięki przysyłanym jej przez Boga powołaniom. Jej staraniem będzie, aby te dusze były dla Pana pociechą a zarazem zdobywały wiele innych dusz dla Boga. Jej uczucia po każdej nowej fundacji oddają słowa, jakie napisała w 1944 roku: "Jakim szczęściem jest ofiarować jeszcze jeden Kościół, jeszcze jeden mały klasztor, w którym z całego serca kocha się Pana! Doprawdy niczym są trudy fundacji, gdy pomyśli się o tym, jaką ona musi być pociechą dla Pana".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-1071613005518987855?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/1071613005518987855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-dom-moich-rozkoszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1071613005518987855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/1071613005518987855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-dom-moich-rozkoszy.html' title='Historia życia - Dom moich rozkoszy'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-2333174941839846813</id><published>2010-07-07T05:03:00.002-07:00</published><updated>2010-07-07T05:04:15.672-07:00</updated><title type='text'>Historia życia - Mavi</title><content type='html'>Historia życia &lt;br /&gt;Mavi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieciństwo Maravillas w rodzinnym domu w Madrycie na Alei św. Hieronima, gdzie urodziła się jako najmłodsza z czwórki rodzeństwa 4 listopada 1891 roku, a także jej młodość na ulicy Serrano 14, przesycone były nieustanną Bożą obecnością. Głęboka wiara jej rodziców: don Luisa Pidal- Markiza de Pidal i Ambasadora Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej (w czasie, gdy urodziła się Maravillas) i doñi Cristiny Chico de Guzman, oraz nieustanna formacja duchowa otrzymywana w rodzinnym domu od pierwszych lat życia, przyczyniły się do tego, że Mavi - jak ją nazywali rodzice - osiągnęła to, co osiągnęła. Otrzymała staranne i pełne wykształcenie, zarówno religijne jak i kulturalne. Wybranym narzędziem w pierwszych latach jej życia będzie jej babcia ze strony matki - doña Patricia Muñoz. Dzięki niej Bóg mógł rozpocząć w duszy Maravillas swe dzieło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy miała pięć lat, na poddaszu domu w Carrascalejo (Murcia), gdzie rodzina miała uroczą posiadłość, Mavi przygotowała mały ołtarzyk, by oddać się Bogu na zawsze. Tutaj, na swój sposób, w obecności służącej, złożyła ślub czystości. Wiele lat później napisze do swojego kierownika duchowego: "Nie mam cienia wątpliwości, że łaskę powołania otrzymałam w tym samym czasie, kiedy zaczęłam używać rozumu". Od trzynastego roku życia, za radą swego kierownika duchowego Ojca Jezuity Juana Francisco Lopez, codziennie towarzyszyła Siostrze Julii, szarytce, w czasie, gdy odwiedzała ona ubogich i potrzebujących w slumsach i ofiarowywała im wtedy wszystkie pieniądze otrzymywane od rodziców na własne wydatki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuzynka Maravillas, Dolores Pidal, która przez pewien czas była karmelitanką w klasztorze św. Józefa w Avila, ukazała jej bezkresne horyzonty o których Maravillas zawsze marzyła: św. Teresę od Jezusa, św. Jana od Krzyża oraz ciche oddanie się Chrystusowi w życiu kontemplacyjnym. Gdy odkryła Karmel, natychmiast mocno go pokochała. Lecz na spełnienie swych pragnień musiała czekać przez długie lata. Musiała czekać... aż w końcu 12 września 1919 roku - w wieku 28 lat - bramy Karmelu Najśw. Serca Jezusowego i św. Józefa w El Escorial (Madryt) na oścież otworzyły się przed Maravillas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-2333174941839846813?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/2333174941839846813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-mavi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2333174941839846813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/2333174941839846813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/historia-zycia-mavi.html' title='Historia życia - Mavi'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-4269274175605798251</id><published>2010-07-07T05:03:00.001-07:00</published><updated>2010-07-07T05:03:35.259-07:00</updated><title type='text'>Kalendarium</title><content type='html'>Osoba i dzieło świętej &lt;br /&gt;Czesław Gil OCD &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziecko uprzywilejowane &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwunastoletnia Maravillas ostatni miesiąc przygotowania do I Komunii św. spędziła w pensjonacie sióstr asumpcjonistek w Madrycie. Zwróciła wówczas na siebie uwagę bpa Jaime'a Cordone, który powiedział o niej: "To jest dziecko uprzywilejowane". Z całą pewnością nie miał na myśli pozycji społecznej jej rodziny ani walorów naturalnych, ale głębokie przeżywanie wiary, a zwłaszcza faktu bliskiego już spotkania z Chrystusem. Odtąd też jej kierownikiem duchowym był jezuita o. Juan Francisco López. Z jego rad korzystała również sporadycznie po wstąpieniu do zakonu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maravillas Pidal y Chico de Guzmán urodziła się 4 listopada 1891 roku w Madrycie. Jej rodzice należeli do najwyższych sfer arystokracji hiszpańskiej. (Spokrewniona z nimi królowa Belgii Fabiola wzięła udział w kanonizacji). Ojciec był wybitnym działaczem Partii Konserwatywnej, sprawując z jej ramienia wysokie stanowiska w administracji państwowej, m.in. ministra robót publicznych, przewodniczącego Rady Państwa, ambasadora przy Stolicy Apostolskiej... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy małżonkowie spodziewali się przyjścia na świat swojego trzeciego dziecka, mieszkali w Rzymie z powodu wspomnianych obowiązków ojca, przyjechali jednak na krótko do Madrytu, gdzie zostawili dziecko pod opieką babci i równocześnie matki chrzestnej. Na życzenie matki córeczka otrzymała imię Maria de las Maravillas (Maria od Cudów), z powodu jej nabożeństwa do patronki miejscowości Cohedin, skąd pochodziła. Zgodnie z arystokratyczną praktyką dziecko otrzymało także imiona: Carolina, Cristina, Luisa, Ildefonsa, Patricia, Josefa, których wszakże nigdy nie używano, nazywając córkę po prostu Maravillas, a w zakonie Maravillas od Jezusa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maravillas nie uczęszczała do szkoły. Jej kształceniem zajmowali się prywatni nauczyciele, najmowani przez rodziców. Doskonale władała językiem francuskim, nieco słabiej angielskim. Z pewnym talentem grała również na fortepianie. Od najmłodszych lat bardzo dużo czytała. Najpierw lektury dobierała jej babcia. Były to przede wszystkim żywoty świętych. To, co w nich wyczytała, starała się praktykować w swoim życiu, np. modliła się z rozkrzyżowanymi rękami, narzucała sobie różnego rodzaju praktyki pokutne... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy ubogie dzieci bawiły się w królów i władców, mała markizówna namówiła brata i siostrę do zabawy w ubogich. Było to podczas wakacji w San Sebastián. Dzieci przebrały się w stare łachmany i na ulicach prosiły przechodniów o jałmużnę, którą następnie przekazywały prawdziwym ubogim. Wprawdzie szybko je rozpoznano i zabawa się skończyła, Maravillas jednak do końca życia miała oczy i ręce otwarte na potrzeby innych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z czasem doborem lektur dorastającej córki zajął się bardziej wymagający ojciec, a jej życiem duchowym - jak wspomniano - pokierował o. López. Codziennie rano uczestniczyła we Mszy św. Dobrowolnie rezygnowała z tego, co jej przysługiwało, na przykład z pomocy służącej przy ubieraniu się, z samochodu rodzinnego. Z siostrą szarytką odwiedzała i udzielała pomocy materialnej ubogim rodzinom w dzielnicy nędzarzy, zwanej Las Injurias, czyli "krzywda". Ubierała, karmiła i katechizowała zaniedbane dzieci. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z konieczności brała też udział z rodzicami w balach i przyjęciach rodzinnych. Uczestnicy wyczuwali, że nie czyniła tego chętnie, a gdy ponadto odrzuciła propozycję małżeństwa, w kręgu rodzinnym zaczęto mówić, że młodsza córka markiza myśli o życiu zakonnym. Tak rzeczywiście było, chociaż nie była jeszcze zdecydowana, jaki wybrać zakon, a ojciec stanowczo był temu przeciwny. Musiała czekać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fundatorka &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W grudniu 1913 roku zmarł ojciec. Przez kilka miesięcy Maravillas była jego pielęgniarką, służąc mu z oddaniem dniem i nocą. Na pogrzebie kaznodzieja powiedział o markizie, że w swoim życiu bardziej był apostołem niż dyplomatą. Zwłaszcza zakony wiele mu zawdzięczały, o czym świadczył liczny udział ich przedstawicieli w pogrzebie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mogło się wydawać, że już teraz nic nie stoi na przeszkodzie w realizacji powołania jego córki. Dzięki lekturze dzieł św. Jana od Krzyża i św. Teresy od Jezusa oraz osobistym kontaktom z karmelitankami doszła do przekonania, że właśnie wśród nich jest jej miejsce. Wybrała klasztor El Escorial w Madrycie. Z trudem uzyskała zgodę matki i kierownika duchowego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstąpiła do klasztoru 12 października 1919, w roku następnym 21 kwietnia otrzymała habit zakonny. Nowicjuszka uczyła się życia zakonnego, wiele godzin dziennie poświęcała modlitwie, a ponadto pracowała na codzienny chleb: karmiła kurczaki, sprzątała w oborze, szyła szkaplerze... Już nie musiała udawać życia ubogich. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze śluby zakonne złożyła 7 maja 1921 roku, śluby zaś uroczyste 30 maja 1924 w Getafe, gdzie zamieszkała w prowizorycznym klasztorze z kilkoma innymi siostrami przeznaczonymi na fundację w Cerro de los Angeles, na przedmieściach Madrytu, obok ogromnego pomnika Najśw. Serca Pana Jezusa. Do nowego klasztoru fundatorki przeniosły się 26 października 1926 roku w uroczystość Chrystusa Króla. Inicjatorką tej fundacji była s. Maravillas, przeznaczając na nią swój spadek po ojcu. W geograficznym centrum Hiszpanii, obok pomnika, przed którym naród hiszpański został poświęcony Sercu Jezusa, ciągła modlitwa karmelitanek miała być przedłużeniem i potwierdzeniem tego aktu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo szybko okazało się, że młoda wspólnota potrzebowała nie tylko jej posagu, ale jeszcze bardziej jej serca i umysłu. Zaledwie półtora roku po profesji uroczystej została mistrzynią nowicjuszek, a w czerwcu 1926 roku, z nominacji biskupa, również przeoryszą. I odtąd aż do śmierci będzie przeoryszą różnych klasztorów, łącząc ten urząd do 1967 roku z obowiązkiem mistrzyni nowicjuszek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z powodu swojej aktywności fundacyjnej matka Maravillas jest porównywana do św. Teresy od Jezusa. Reformatorka Karmelu założyła 17 klasztorów mniszek i wywarła istotny wpływ na powstanie trzech klasztorów karmelitów bosych. Matka Maravillas, niewątpliwie najaktywniejsza karmelitanka bosa XX wieku, założyła 11 klasztorów sióstr: Cerro de los Angeles (1924), Kottayam (1933), Las Batuecas (1939), Mancera de Abajo (1944), Duruelo (1947), Cabrera (1950), Arenas de San Pedro (1954), Hornachuelos-San Calixto (1956), Aravaca (1958), La Aldehuela (1961), Torremolinos (1964), ponadto przygotowała fundację klasztorów karmelitów bosych w Las Batuecas i Talavera de la Reina. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka z tych fundacji, z różnych powodów, zasługuje na szczególną uwagę. I tak klasztor w Kottayam w Indiach, położony na terenie pracy misyjnej karmelitów bosych, szybko zapełnił się tubylczymi powołaniami i dał początek dwóm innym klasztorom. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następne były wyrazem nostalgicznego powrotu do źródeł reformy terezjańskiej. Po wybuchu wojny domowej w lipcu 1936 roku karmelitanki z Cerro de los Angeles zostały zmuszone do opuszczenia klasztoru. Przez pewien czas mieszkały u urszulanek w Getafe, następnie w prywatnym domu w Madrycie. Dzięki umiejętnościom dyplomatycznym Matki zgromadzenie uzyskało zgodę na wyjazd do Francji, skąd powróciło na terytorium Hiszpanii opanowane przez generała Franco i zamieszkało w Las Batuecas, w ruinach pierwszego klasztoru eremickiego karmelitów bosych, założonego przez o. Tomasza od Jezusa w roku 1602. W roku 1939 Matka z częścią zgromadzenia wróciła do zdewastowanego klasztoru w Cerro de los Angeles, pozostałe zaś siostry kontynuowały życie pustelnicze w tym przepięknym zakątku Kastylii, z dala od ludzkich osiedli. W roku 1950 matka Maravillas ofiarowała dawny erem prowincji kastylijskiej karmelitów bosych, przenosząc zgromadzenie sióstr do Cabrera. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W roku 1941 rozpoczęła starania o zakupienie ruin klasztoru w Duruelo, gdzie ukochany jej mistrz św. Jan od Krzyża rozpoczynał życie zakonne według ducha św. Teresy od Jezusa. Żądania finansowe właściciela okazały się tak wygórowane, że nawet ona, mająca dostęp do kieszeni niejednego bogatego dobrodzieja, nie mogła im podołać. A ponieważ klasztor w Cerro pękał w szwach z powodu napływu ciągle nowych powołań, przyciąganych sławą świętości Matki, postanowiła założyć nowy klasztor w Mancera de Abajo, nabywając dawny klasztor karmelitów bosych, do którego w roku 1570 przenieśli się zakonnicy z Duruelo. Matka sama kierowała budową klasztoru dojeżdżając pociągiem z Cerro. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka lat później przyszedł również czas na osiedlenie się karmelitanek w Duruelo. I tak dzięki m. Maravillas ta mała "stajenka betlejemska" - jak klasztor w Duruelo nazywała św. Teresa - znowu została związana z Zakonem. Klasztor sióstr swoim ubóstwem przypominał klasztor św. Jana od Krzyża, z czego Matka bardzo się cieszyła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z możliwości finansowych m. Maravillas korzystały klasztory sióstr El Escorial w Madrycie oraz Wcielenia w Awili. Dzięki niej obydwa zostały wyremontowane, a przede wszystkim otrzymały zastrzyk młodych i gorliwych zakonnic. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas, podobnie jak św. Teresa od Jezusa, była "córką Kościoła" swoich czasów. Największą troską Świętej z Awili była obrona Kościoła przed jego wrogami: herezją i ludzką nijakością. Horyzont Błogosławionej z Madrytu z jego przedmieściami nędzy z natury rzeczy był inny, chociaż także współczesny. Nie tylko jako dziecko i dorastająca dziewczyna dostrzegała ludzi potrzebujących. Także jako fundatorka rozumiała potrzeby robotników i była przez nich lubiana. Z jej inicjatywy zbudowano kompleks parafialny na biednym przedmieściu stolicy, budowała mieszkania dla bezdomnych, troszczyła się o opuszczone dzieci, a dla zakonnic klauzurowych, które źle czuły się w szpitalach ogólnodostępnych, otworzyła hospicjum, gdzie mogły korzystać z opieki lekarskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od roku 1961 do śmierci w dniu 11 grudnia 1974 Matka mieszkała w założonym przez siebie klasztorze w Aldehuela. Powtarzające się zapalenia płuc, ataki serca i narzucony sobie surowy tryb życia wyczerpywały jej siły fizyczne, ale nie energie duchowe. Był to okres głębokich przemian w życiu Kościoła i zakonów, związanych z realizacją uchwał II Soboru Watykańskiego. Matka w trosce, aby założone przez nią klasztory pozostałe wierne idei reformy św. Teresy, utworzyła z nich Stowarzyszenie św. Teresy, zatwierdzone w 1973 roku przez Stolicę Apostolską. W roku następnym została wybrana przewodniczącą Stowarzyszenia. Z czasem przystąpiły do niego również inne klasztory. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka - to coś więcej niż mistrzyni czy przeorysza. Kiedy w roku 1925 s. Maravillas obawiała się przyjąć obowiązek mistrzyni nowicjuszek, bp Leopoldo Eijo y Garoy poradził jej: "Proszę poświęcić się im i modlić się za nie. Żeby je napoić, proszę samej iść do źródła. Jezus ci da tyle uczuć, słów i myśli, że sama ujrzysz się już niepotrzebną..." I ona tak starała się postępować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wykładała zakonnicom swojej doktryny. Chciała im tylko przekazać, jak umiała najlepiej, dziedzictwo św. Teresy i św. Jana od Krzyża. Nie wygłaszała konferencji, przekazywała to, czym żyła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pragnęła, by zakonnice czuły się w klasztorze jak u siebie w domu, który jest domem Matki - Królowej Karmelu, gdzie Panem jest Jezus. Pragnęła, by jej córki przyjęły za swoje słowa św. Jana od Krzyża: "Matka Boża jest moja i wszystko jest moje; i sam Bóg jest mój i dla mnie, ponieważ Chrystus jest mój i cały dla mnie". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maravillas nie uczyła, jak się modlić. Była przekonana, że to sam Bóg uczy każdą osobno jej sposobu modlitwy. Nie uprzedzała dzieła Boga. Ona tylko przygotowywała teren, uczyła tych ćwiczeń ascetycznych, które otwierały duszę na przyjęcie łaski modlitwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczyła także i wymagała pracy. Usilnie zabiegała o to, by każdy klasztor miał możliwość zarabiania na własne utrzymanie, także przy użyciu nowoczesnych maszyn czy urządzeń. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była matką, która wiedziała, że dzieci rosną, dojrzewają i biorą na siebie odpowiedzialność za swoje życie. Dlatego szanowała osobowość każdej nowicjuszki, na niej budowała. Nie cierpiała jednak małych ambicji, "małych osobistości", które w trosce o źle rozumianą ludzką godność, nie potrafią być posłuszne przełożonym ze względu na Chrystusa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymagała konsekwencji: od siebie i od innych. Ona opuściła dla Chrystusa wszystko, a było tego sporo. Nie pozwalała, by zakonnice, które twierdziły, że również opuściły wszystko dla Pana, nie pozwalały tknąć czegoś, co uważały za swoją własność. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konsekwentnie wymagała ubóstwa i posłuszeństwa. Nie dlatego, że przez całe życie była przełożoną, ale dla prawdy. Nie chciała jednak utrudniać innym życia, dlatego stosowała radę św. Teresy dla przeorysz: "Daj się kochać".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-4269274175605798251?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/4269274175605798251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/kalendarium.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4269274175605798251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/4269274175605798251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/kalendarium.html' title='Kalendarium'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-3320566850511284178</id><published>2010-07-07T05:02:00.000-07:00</published><updated>2010-07-07T05:03:00.734-07:00</updated><title type='text'>Życie i dzieło</title><content type='html'>Maria Maravillas urodziła się w Madrycie 4 listopada 1891 roku. Wstąpiła do klasztoru karmelitanek bosych w El Escorial koło Madrytu w 1919 roku. W roku 1924, przynaglona Bożym natchnieniem, założyła klasztor w Cerro de Los Angeles. Potem powstały kolejne fundacje: dziewięć w Hiszpanii i jedna w Indiach. Dawała w swoim życiu prymat przede wszystkim modlitwie i umartwieniu. Pałała wielką gorliwością o chwałę Boga i zbawienie dusz. Żyjąc w prawdziwym ubóstwie, wspomagała z klauzurowego odosobnienia potrzebujących, organizując dla nich posługę duszpasterską, pomoc socjalną i charytatywną. W sposób szczególny przychodziła z pomocą swemu Zakonowi, kapłanom i różnym zgromadzeniom zakonnym. Zmarła 11 grudnia 1974 roku w klasztorze w La Aldehuela. Beatyfikował ją papież Jan Paweł II w 1998 roku, a kanonizował w roku 2003.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-3320566850511284178?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/3320566850511284178/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/zycie-i-dzieo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3320566850511284178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/3320566850511284178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/zycie-i-dzieo.html' title='Życie i dzieło'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5043009461936822954.post-6949121015691707676</id><published>2010-07-07T05:00:00.000-07:00</published><updated>2010-07-07T05:01:28.035-07:00</updated><title type='text'>Życiorys</title><content type='html'>M. MARIA MARAVILLAS OD JEZUSA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Maria Maravillas od Jezusa (Pidal y Chico De Guzmán) urodziła się 4 listopada 1891 r. w rodzinie gorliwych katolików. Jej ojciec markiz Luis Pidal y Mon był m.in. ambasadorem Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej oraz ministrem gospodarki. Od dzieciństwa wychowywała się w atmosferze głęboko religijnej, która ukształtowała jej charakter i ukierunkowała postępowanie. Uczyła się w domu z prywatnymi nauczycielami, zgodnie z tradycją panującą w jej rodzinie. Jako młoda dziewczyna pomagała wielu rodzinom i opiekowała się biednymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeczytaniu dzieł św. Teresy od Dzieciątka Jezus i św. Jana od Krzyża postanowiła poświęcić swe życie Bogu w zakonie kontemplacyjnym. W 1920 r. wstąpiła do karmelitańskiego klasztoru El Escorial w Madrycie, gdzie rok później złożyła śluby czasowe. 19 maja 1924 r. s. Maravillas z trzema współsiostrami przeniosła się do diecezji Getafe, by nadzorować budowę nowego klasztoru karmelitańskiego w miejscowości Cerro de los Angeles, położonej w geograficznym centrum Hiszpanii, gdzie wcześniej został wzniesiony pomnik ku czci Najświętszego Serca Jezusa, któremu 30 maja 1919 r. król Alfons XIII powierzył naród hiszpański. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tam właśnie 30 maja 1924 r. sługa Boża złożyła śluby wieczyste, a po dwóch latach została wybrana przełożoną wspólnoty. Kilka miesięcy później, 31 października, odbyła się uroczysta inauguracja nowego klasztoru karmelitańskiego w Cerro de los Angeles, który stał się miejscem modlitwy i ofiary w intencji Kościoła i Hiszpanii. Duża liczba powołań do życia konsekrowanego spowodowała, że w 1933 r. m. Maravillas postanowiła założyć klasztor karmelitański w Kottayam w Indiach. Dał on początek obecności sióstr karmelitanek w tym kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czerwcu 1936 r. w Hiszpanii wybuchła wojna domowa. Siostry karmelitanki z Cerro de los Angeles zostały aresztowane i przewiezione do Getafe. Następnie pozwolono im zamieszkać w Madrycie i tam pozostały 14 miesiący. We wrześniu 1937 r. wspólnota opuściła stolicę Hiszpanii i osiadła w Las Batuecas (Salamanca), gdzie m. Maravillas założyła kolejny karmel. 4 marca 1939 r. wraz z innymi siostrami dotarła do klasztoru w Cerro de los Angeles, który w czasie walk zbrojnych doszczętnie zniszczono. Kosztem wielkich poświęceń jeszcze w tym samym roku udało jej się odbudować życie wspólnoty. W każdej sytuacji m. Maravillas wspierała swe współsiostry słowem i przykładem, dodając im odwagi i otuchy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zakończeniu wojny liczba karmelitańskich klasztorów w Hiszpanii wzrosła bardzo szybko. Pragnąc zachować jedność między nimi, m. Maravillas zwróciła się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o zgodę na założenie Stowarzyszenia św. Teresy. Uzyskała ją w 1972 r. Z niezwykłym zapałem i poświęceniem współpracowała z innymi klasztorami, wspomagając je duchowo i materialnie. Założyła również szkoły dla dzieci z najbiedniejszych rodzin, zbudowała domy z prefabrykatów dla ubogich, kościół i dom dla chorych karmelitanek oraz inne dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odznaczała się szczególnym nabożeństwem do św. Jana od Krzyża. Wiernie strzegła reguły oraz konstytucji zakonu karmelitanek bosych. O jej głębokim życiu duchowym świadczą liczne listy. Z pokorą mówiła o sobie, że jest «nic nie znaczącą grzesznicą».&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmarła 11 grudnia 1974 r. w La Aldehuela. Na łożu śmierci powtarzała z uniesieniem: «Jakie to szczęście umierać karmelitanką!» Po śmierci m. Maravillas wiele osób doznało za jej wstawiennictwem szczególnych łask. W 1996 r. została uznana heroiczność jej cnót, a 18 grudnia 1997 r. Jan Paweł II zatwierdził autentyczność cudu przypisywanego wstawiennictwu sługi Bożej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5043009461936822954-6949121015691707676?l=maravillasmaria.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/feeds/6949121015691707676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/zyciorys.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6949121015691707676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5043009461936822954/posts/default/6949121015691707676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maravillasmaria.blogspot.com/2010/07/zyciorys.html' title='Życiorys'/><author><name>...</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
